Zamki w bezrękawnikach z logo haczą po przymiarce. Sprawdzalibyście całość?

Odebraliśmy dziś bezrękawniki z logo dla ekipy terenowej, trochę ponad 60 sztuk. Sam nadruk i materiał wyglądają normalnie, ale przy pierwszych przymiarkach wyszła dziwna rzecz z zamkami. W kilku sztukach haczą mniej więcej w połowie, raz przejdą gładko, a raz trzeba już mocniej szarpnąć. Mamy to wydać ludziom pod koniec tygodnia i nie wiem, czy rozpakowywać teraz całość, czy zgłosić tylko te sztuki, które już złapaliśmy. Jak byście do tego podeszli: każda sztuka do sprawdzenia czy próbka z kilku kartonów wystarczy?

Dyskusja

13 odpowiedzi
AnetaK
A ile sztuk realnie sprawdziliście? Bo inaczej bym patrzyła na dwie wadliwe z trzydziestu, a inaczej na kilka z pierwszych przymiarek. Ważne też, czy to jeden karton, czy różne pudełka. I czy rozmiary się powtarzały, czy wyszło losowo?
MirekOdKoszulek

W odpowiedzi do: AnetaK

Na razie poszło 9 sztuk, bo tyle ludzie przymierzyli od ręki. Haczyły 4. Dwie z jednego pudełka, dwie z drugiego, więc nie wygląda to na jeden karton. Rozmiary też różne: jedna M, jedna L i dwie XL. Gdyby to był jeden rozmiar albo jedno pudło, to bym się mniej zastanawiał.
TomekZLodzi

W odpowiedzi do: MirekOdKoszulek

To już bym nie opierał się tylko na tych dwóch pudełkach. Weźcie po kilka sztuk z każdego kartonu i po różnych rozmiarach, bo może to iść partią zamków, a nie miejscem w paczce. Jak na kolejnych próbach znowu coś wyskoczy, dopiero wtedy rozpakowywałbym całość. Jest z tym trochę roboty, ale przynajmniej nie będziecie działać na czuja.
RadekP
Nie wydawałbym w ciemno. Te, które haczą, od razu na osobną kupkę, bo potem nikt już nie odtworzy, które były podejrzane.
KasiaNaStoisku
Przy wydaniu pod koniec tygodnia sprawdziłabym chociaż tyle, żeby wiedzieć, czy to pojedyncze sztuki, czy szerszy temat. Najgorzej jest rozdać odzież i potem słyszeć od ludzi, że zamek stanął im przy pierwszym założeniu. Mieliśmy raz podobny bałagan przed wyjazdem na targi i wcześniejsze rozpakowanie jednak bolało mniej niż późniejsze wymiany. Ludzie potem nie wnikają, czy zawalił dostawca, tylko że dostali wadliwą rzecz.
PawelZAgencji
Nagrałbym krótki film, zanim zaczniecie to dalej macać i testować po kilkanaście razy. Dobrze widać wtedy, że zamek haczy przy normalnym zapinaniu, a nie że ktoś coś szarpie. Ja bym pokazał jedną sztukę działającą normalnie i jedną problematyczną. Z taką wiadomością do dostawcy łatwiej zacząć rozmowę, nawet jeśli część sprawnych chcecie wydać szybciej.
BartekZMetka
Tylko zapnijcie każdy zamek więcej niż raz. Miałem sztuki, które za pierwszym razem szły okej, a przy trzecim już łapały w tym samym miejscu.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: BartekZMetka

Bartek ma rację z kilkoma próbami, tylko nie poprawiajcie tego na własną rękę. Często ktoś odruchowo dogina suwak, smaruje albo ciągnie mocniej, żeby zobaczyć, czy się rozrusza. A potem przy reklamacji zaczyna się rozmowa, czy wada była od początku, czy ktoś przy tym majstrował. Testowałbym normalnie, tak jak będzie to robił użytkownik, i odkładał sztuki, które haczą. Do dostawcy wystarczy na start film z kilkoma przykładami i informacja, że wyszło w różnych rozmiarach. Przy bliskim terminie wydania lepiej mieć proste dowody niż długie tłumaczenie po fakcie.
iwona_m
Cztery na dziewięć to już by mnie zatrzymało, ale nie skreślałabym od razu całej dostawy. Najpierw chciałabym wiedzieć, czy po kolejnych pudełkach wychodzi podobny odsetek. Jeśli tak, macie mocny argument, żeby wstrzymać więcej sztuk i rozmawiać z dostawcą. Jeśli nie, to przynajmniej nie blokujecie wszystkich bezrękawników bez potrzeby.
Monika83
Mieliśmy podobną historię z kurtkami, tylko u nas haczył zamek przy kieszeni. Na początku wyglądało to jak kilka pechowych sztuk, a potem wyszło, że jedna dostawa miała po prostu słabsze zamki. Zrobiliśmy zdjęcia, krótki film i oznaczyliśmy naklejkami to, co nie przeszło testu. Dostawca nie robił problemu, bo było widać, że nie wrzucamy do reklamacji wszystkiego jak leci. Część sprawnych rzeczy wydaliśmy, reszta leżała osobno do wyjaśnienia. Trochę dłubaniny było, ale i tak mniej niż późniejsze wymienianie ludziom pojedynczych sztuk. Przy waszych 4 na 9 też bym nie zgadywała, tylko sprawdziła i udokumentowała.
SebekKoszulki
Zamek, który haczy od początku, rzadko magicznie zaczyna działać lepiej po dniu noszenia. Czasem ktoś mówi, że się rozchodzi, ale częściej wraca temat, że szarpie albo klinuje przy siadaniu. W bezrękawniku to jest jednak główny element, nie drobna nitka do obcięcia. Lepiej złapać to teraz niż oddać ludziom do testowania na sobie.
KasiaBezPresji
U nas w małej firmie wolałabym opóźnić kilka sztuk niż potem słuchać pretensji. Jak ktoś dostanie wadliwy ciuch, to od razu jest tekst, że nikt tego nawet nie sprawdził.
OlaOdSklepu
Zróbcie osobno stos sprawdzonych i osobno tych do wyjaśnienia. Jak to się pomiesza przy wydawaniu, to prawie pewne, że ktoś dostanie akurat najgorszą sztukę.