Dalsze strony kategorii mają wejścia z Google. Ruszać paginację?

Mam mały sklep i w jednej kategorii zrobiło się już sześć stron produktów. Podglądam ostatnio Search Console i widzę, że wejścia wpadają nie tylko na pierwszą stronę kategorii, ale też na drugą i trzecią stronę paginacji. Kliknięć jest mało, ale wyświetleń trochę więcej niż bym się spodziewała. Nie ruszałam ostatnio opisów ani menu. Pierwsza strona kategorii wygląda normalnie, nie mam tam jakiegoś dużego spadku. Zastanawia mnie tylko, czy takie dalsze strony w ogóle powinny zbierać ruch z Google, skoro tam jest po prostu dalsza część listingu, bez dodatkowej treści. Nie chcę robić nerwowych zmian i potem żałować. Zostawilibyście to do obserwacji, czy jednak coś porządkowali przy paginacji, zanim zrobi się większy bałagan?

Dyskusja

13 odpowiedzi
PawelZAgencji
Ja bym najpierw sprawdził, czy to na pewno czysta paginacja. Te adresy mają tylko numer strony, czy dochodzą tam jakieś parametry sortowania albo filtrów? To niby drobiazg, ale zupełnie inaczej wygląda sytuacja, kiedy Google widzi drugą stronę kategorii, a inaczej kiedy łapie warianty po cenie, kolorze czy popularności.
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

Sprawdziłam jeszcze raz i wygląda na zwykłą paginację. Nie ma tam parametrów od filtrów ani sortowania, tylko kolejne strony kategorii. Druga strona pokazuje się najczęściej, trzecia już sporadycznie. Zapytania są podobne do tych, na które zwykle widzę pierwszą stronę kategorii, dlatego mnie to trochę zastanowiło.
NorbertK

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

To bym na razie oddzielił od tematu filtrów. Przy zwykłej paginacji nie wrzucałbym od razu ciężkich rozwiązań, bo można narobić więcej zamieszania niż pożytku. Czasem dalsza strona łapie zapytanie, bo akurat produkty z tej części listy bardziej pasują do frazy. Ważniejsze jest dla mnie, czy pierwsza strona kategorii nie zaczęła tracić na tych samych zapytaniach.
IzaSklepik
U mnie było coś podobnego w kategorii z drobnymi produktami, gdzie lista zrobiła się naprawdę długa. Druga strona miała po kilka wejść miesięcznie i też na początku myślałam, że coś jest źle ustawione. Ostatecznie nic z tym nie robiłam, bo główna kategoria nie traciła, a te kliknięcia były raczej dodatkiem. Sprawdzałam tylko, czy ludzie po wejściu przechodzą dalej do produktów, czy od razu uciekają. Raz te wyświetlenia rosły, raz znikały i nie widziałam z tego żadnej większej historii. Nie mówię, że u Ciebie będzie identycznie, ale nie ruszałabym paginacji tylko dlatego, że parę adresów pojawiło się w raporcie.
MichalNaWitrynie
A zmieniałaś ostatnio liczbę produktów na jednej stronie? U mnie po takiej zmianie raport przez chwilę wyglądał, jakby Google nagle bardziej lubił drugą stronę listingu.
JarekNaSpokojnie
Przy paru kliknięciach bym tego nie rozkręcał. Zaznacz sobie datę i zobacz za miesiąc, czy to faktycznie rośnie, czy tylko mignęło w danych.
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: JarekNaSpokojnie

No właśnie brak sprzedaży mnie zastanawia. Nie widzę, żeby te wejścia kończyły się zamówieniami, ale część osób klika potem w produkty, więc to nie jest kompletnie martwy ruch. Może za bardzo patrzę na samą paginację, a za mało na to, co ludzie robią po wejściu. Nie chciałabym czegoś przyciąć tylko dlatego, że nie daje zakupu od razu.
AnetaK
U mnie zrobiło się podobnie po zmianie z 24 produktów na stronie na 48. Niby mała rzecz, a w Search Console adresy przez kilka tygodni wyglądały inaczej niż wcześniej. Część zapytań przeskoczyła na drugą stronę, bo produkty po prostu przesunęły się w listingu. Główna kategoria nie spadła, tylko raport wyglądał dziwnie i trochę mnie to wtedy zestresowało. Nie ruszałam opisów ani ustawień, tylko porównałam zapytania sprzed zmiany i po zmianie. Dopiero potem sprawdziłam, czy ktoś z tych wejść faktycznie klika produkt. Jeśli nie było żadnego sensownego przejścia dalej, traktowałam to jako poboczny ruch, a nie coś, co trzeba specjalnie wzmacniać.
KasiaBezPresji
Też bym nie dotykała, jeśli główna kategoria trzyma się normalnie. Czasem człowiek poprawia coś z ciekawości i dopiero wtedy zaczyna się prawdziwe sprzątanie.
marek77
U mnie takie dalsze strony łapały bardzo ogólne frazy i sprzedaży z tego nie było. W raporcie wyglądało ciekawie, ale po stronie sklepu prawie nic z tego nie wynikało.
lukasz_wawa
To ja bym się przyczepił bardziej do zapytań niż do samego numeru strony. Jeśli wejścia są z bardzo ogólnych fraz i ludzie wychodzą po chwili, to nie ma czego pielęgnować. Jeśli jednak przechodzą dalej do produktów albo wracają na początek kategorii, to ta druga strona może być tylko etapem w ścieżce. Dla mnie problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy Google pokazuje słabszy adres zamiast tego, który faktycznie powinien zbierać ruch.
EwaN
Ja bym jeszcze zerknęła na eksport adresów, nie tylko na widok w raporcie. U mnie sklep dopisywał parametr po kliknięciu sortowania i na pierwszy rzut oka wyglądało to podobnie do paginacji. Dopiero po wyciągnięciu pełnych URL-i wyszło, że część wejść była z wariantów listingu, których wcale nie chciałam mieć w Google. Jeśli u Ciebie jest naprawdę tylko numer strony, to temat jest dużo spokojniejszy.
MartaK
Same pojedyncze wejścia nie brzmią dla mnie jak alarm. Pilnowałabym raczej, czy główna kategoria i najważniejsze zapytania nie zaczynają się rozjeżdżać.