Dodałem opinie klientów i strona łapie ich potoczne nazwy. Skracać je?

Mam jedną podstronę usługową, która długo była w miarę stabilna w wynikach. Ostatnio nie robiłem tam żadnej przebudowy, tylko dorzuciłem blok z opiniami klientów, bo strona wyglądała trochę sucho. Opinie są prawdziwe, część z maili po realizacji, więc język jest taki normalny, niekoniecznie taki jak w głównym opisie. Po około trzech tygodniach w Search Console zaczęły mi się pojawiać zapytania właśnie z tymi potocznymi nazwami. Kilka ma sens, ale część brzmi już trochę jak inne określenie usługi. Główna fraza nie poleciała mocno, ale widzę więcej wyświetleń na poboczne sformułowania i nie wiem, czy Google nie zacznie czytać tej podstrony inaczej. Skracalibyście takie opinie albo przenosili niżej? Czy raczej zostawić, bo to jednak język klientów? Nie chcę ludziom przepisywać wypowiedzi pod SEO, tylko boję się, że sam sobie rozmywam temat strony.

Dyskusja

14 odpowiedzi
AnetaK
Ja bym od razu nie zakładała, że to błąd. U nas po dodaniu opinii też wyszły zapytania, których sami nigdy nie wpisalibyśmy w tekst, a potem się okazało, że klienci tak mówią przez telefon. Jeśli te potoczne nazwy dalej opisują Twoją usługę, to może być po prostu bardziej naturalny język na stronie. Gorzej, jeśli zaczyna łapać coś, czego faktycznie nie robisz.
KrzysiekM
A jakie to mniej więcej określenia? I one mają kliknięcia, czy tylko wyświetlenia? Bo inaczej bym patrzył na kilka dziwnych query bez ruchu, a inaczej na frazy, które naprawdę kogoś sprowadzają.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: KrzysiekM

To jest podstrona jednej usługi, nie kategoria. W opiniach ludzie piszą bardziej opisowo, coś w stylu że ktoś im coś ogarnął albo naprawił widoczność, a ja w głównym tekście mam normalne nazwy usługi. Kliknięć z tych nowych zapytań prawie nie ma, bardziej widzę wyświetlenia i lekkie przesunięcie w zapytaniach. Dlatego się waham, czy ruszać to teraz, czy dać temu poleżeć.
PawelZAgencji

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

Po tym, co dopisałeś, nie ciąłbym opinii od razu. Wyświetlenia na potoczne zapytania po dodaniu nowej sekcji są dość normalne, bo Google chwilę testuje, z czym ten fragment połączyć. Bardziej pilnowałbym, czy główna fraza faktycznie traci pozycję przez dłuższy czas i czy zaczynają rosnąć zapytania zupełnie niezgodne z usługą. Jeśli z tych nowych nazw prawie nie ma kliknięć, to może być zwykły szum po zmianie treści. Sprawdziłbym też proporcje na stronie. Jeśli główny opis, nagłówki i linki dalej jasno mówią, czym jest usługa, to kilka cytatów klientów zwykle nie robi problemu. Co innego, jeśli opinie są bardzo długie i siedzą wysoko, a główny opis robi się przy nich mniejszością. Wtedy nie sama potoczność jest kłopotem, tylko to, że ta sekcja za mocno waży na całej podstronie.
OlaOdSklepu
Ja bym jeszcze patrzyła, czy ci ludzie coś robią po wejściu. W sklepie mieliśmy frazy, które dla mnie brzmiały koślawo, ale ludzie po nich kupowali, bo tak nazywali produkt między sobą. Dopiero jak zapytania były kompletnie obok i dawały tylko puste wejścia, zaczęliśmy sprzątać tekst. Sama dziwna nazwa z opinii to jeszcze nie dramat.
MartaK
Miałam podobnie na małej stronie i nic nie ruszałam. Po miesiącu część takich dziwnych zapytań sama zniknęła, a zostały te, które faktycznie miały sens.
NorbertK
Nowe query samo w sobie jeszcze nie znaczy, że strona zmieniła intencję. Po świeżej treści Google potrafi pokazać sporo wariantów i część jest tylko ciekawostką w danych. Ja bym się martwił dopiero wtedy, gdy główna fraza leci w dół, a w zamian rośnie coś z innej usługi albo innego typu klienta. Bez tego łatwo poprawiać coś, co wcale nie jest problemem.
EwaN
Z przepisywaniem opinii byłabym ostrożna. Co innego poprawić literówkę albo wyciąć za długi fragment, a co innego wygładzić klienta tak, żeby brzmiał jak opis oferty. Jeśli już, to pokazałabym krótszy cytat na stronie, a pełniejszą opinię dała niżej. Te trochę nieidealne zdania często właśnie wyglądają wiarygodnie.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: EwaN

No właśnie nie chcę ich przepisywać, bo to od razu robi się sztuczne. Problem jest chyba bardziej w tym, że blok dałem wysoko, zaraz po pierwszym opisie, i dwie opinie są dość długie. W jednej klient kilka razy użył tych potocznych nazw, więc może ona za mocno ciągnie całą sekcję w bok. Dałem to wysoko, bo wcześniej ludzie pytali o zaufanie i przykłady, więc trochę szkoda mi chować.
RadekP

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

To ja bym zaczął od układu sekcji, nie od słów w opinii. Skoro blok jest wysoko i masz dwie długie wypowiedzi, to spróbowałbym krótszego widocznego fragmentu. Na górze dwa zdania z opinii, a reszta niżej albo po rozwinięciu. Sens zostaje, ale ta sekcja nie przykrywa tak mocno głównego opisu. Tylko zrobiłbym jedną rzecz naraz. Jeśli skrócisz opinie, przesuniesz blok i jeszcze dopiszesz coś do głównego tekstu, to potem nie będziesz wiedział, co ruszyło zapytania. Przy takim przypadku lepiej mała zmiana i kilka tygodni obserwacji niż poprawianie każdego query, które wyskoczy w Search Console. Zwłaszcza że piszesz, że główna fraza nie dostała mocno po głowie.
marek77
Pod SEO bym opinii nie przepisywał, bo potem wszystkie zaczynają brzmieć jak z jednego szablonu. U mnie granica jest taka: poprawiam oczywiste literówki, ale nie zmieniam sposobu mówienia klienta. Jeśli jakaś opinia robi z usługi coś innego, to prędzej jej nie pokazuję wysoko. Nie przerabiam jej na drugi opis usługi.
Basia89
Też bym zostawiła naturalne brzmienie, tylko nie dawała na górze całej ściany cytatów. Krótki fragment wygląda normalniej i strona nie robi się tablicą z komentarzami.
magda_lodz
U nas najlepiej wyszło tak, że wyżej były krótkie cytaty, a dłuższe historie klienta niżej. To pomogło nawet bardziej w czytelności niż w samym SEO. Kto chciał, widział dowód społeczny, ale pierwszy mocny sygnał na stronie dalej dawał główny opis. Przy Twojej obawie taki kompromis brzmi rozsądniej niż poprawianie klienta zdanie po zdaniu.
JarekNaSpokojnie
Ja bym zrobił jedną małą zmianę i poczekał. Przy opiniach dane potrafią się chwilę mielić, a gonienie każdego nowego zapytania zwykle tylko robi większy bałagan.