Po awarii serwera Search Console pokazuje błędy 5xx. Czekać?

Cześć, wczoraj wieczorem miałem krótką awarię strony. Przez chwilę nie wchodziła ani główna, ani kilka podstron. Po jakimś czasie hosting wrócił i teraz wygląda, że wszystko działa normalnie. Dzisiaj w Search Console zobaczyłem błędy 5xx przy kilkunastu adresach. Nie bardzo wiem, czy mam to jakoś odklikać, czy to po prostu ślad po tej przerwie i raport sam się odświeży. Strona jest mała, kilka stron usługowych i trochę wpisów, więc nie chcę robić nerwowych ruchów. Jak podchodzicie do takich rzeczy po awarii? Sprawdzacie ręcznie każdy adres, czy raczej dajecie temu parę dni, jeśli strona już się otwiera?

Dyskusja

14 odpowiedzi
AnetaK
Ja bym najpierw ustaliła, jaki to był kod, bo 5xx wrzuca się trochę do jednego worka. 503 po krótkiej przerwie to inna historia niż 500, które wraca co chwilę. Pamiętasz, ile mniej więcej trwała awaria i czy test URL w Search Console teraz przechodzi?
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: AnetaK

To było może 15-20 minut, raczej nie dłużej. W panelu hostingu był komunikat, że problem jest po ich stronie, potem strona normalnie wstała. W Search Console przy kilku adresach widzę ostatni błąd z wczorajszego wieczoru, więc nie wiem, czy to jeszcze coś aktywnego, czy tylko opóźniony raport.
NorbertK

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

Po tym doprecyzowaniu brzmi to raczej jak ślad po awarii, nie jak coś, co nadal trwa. Jeśli hosting podał 503 albo 502 i od tamtej pory jest spokój, dałbym temu chwilę. Przy 500 byłbym ostrożniejszy, zwłaszcza gdyby w logach dalej pojawiały się wejścia Googlebota zakończone błędem.
KrzysiekM
Miałem podobnie po padzie hostingu. Błędy wisiały jeszcze parę dni, a potem same zniknęły z raportu.
Basia89
Przy tak krótkiej przerwie nie panikowałabym od razu. Search Console lubi pokazywać wczorajszy problem tak, jakby dzisiaj dalej coś się paliło.
PawelZAgencji
Nie traktowałbym tego od razu jak problemu z pozycjami, tylko jak komunikat po niedostępności serwera. 500 to zwykle błąd po stronie aplikacji albo serwera, 502 często coś po drodze między usługami, a 503 bywa normalnym sygnałem chwilowej niedostępności. Najważniejsze jest to, czy Google trafił na błąd raz, czy trafia nadal. Sprawdziłbym datę ostatniego pobrania dla kilku ważniejszych adresów i zrobił test na żywo dla głównej plus jednej podstrony. Jeśli przechodzi, a w przeglądarce też wszystko działa, to nie klikałbym nerwowo całej listy. Do logów zajrzałbym tylko po to, żeby zobaczyć, czy następnego dnia nadal coś sypało błędami.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

Na liście jest kilkanaście URL-i, w tym główna i dwie ważne podstrony. Test na żywo dla głównej przeszedł, dla jednej podstrony też. Tylko właśnie nie wiem, czy mam teraz iść po kolei przez każdy adres z raportu, czy to już przesadne dłubanie.
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

Ja bym została przy tym, co już zrobiłeś: główna, te dwie ważne podstrony i może jedna losowa z końca listy. Jeśli test na żywo przechodzi, to resztę zostawiłabym do obserwacji. U mnie w małym sklepie po awarii hostingu raport też jeszcze straszył, a po kilku dniach przestał bez ręcznego zgłaszania wszystkiego.
marek77
Dorzuciłbym zwykłe sprawdzenie odpowiedzi serwera, ale bez robienia z tego całej akcji. Czasem strona w przeglądarce działa, a jeden wariant adresu jeszcze dziwnie przekierowuje albo chwilowo odpowiada inaczej. Jak ważne adresy zwracają 200 i w logach cisza, to resztę bym zostawił.
MartaK
A to są ważne strony, czy jakieś stare wpisy i boczne adresy? Ja bym od tego zaczęła, bo inaczej się człowiek stresuje stroną główną, a inaczej czymś mało używanym.
DamianSklepowy
Nie przeklikiwałbym wszystkiego z nerwów. Raport potrafi wyglądać groźnie, a potem człowiek tylko traci godzinę na klikanie tego samego.
RadekP
U mnie po awarii hostingu Search Console trzymało takie błędy prawie tydzień. Strona działała, ludzie normalnie wchodzili, a raport dalej wyglądał, jakby coś było popsute. Dopiero jak Google znowu przeszedł po adresach, zaczęło się to zmieniać. Bardziej patrzyłbym na to, czy błędów przybywa, niż na sam fakt, że po wczorajszym padzie jeszcze wiszą.
IzaSklepik
Też sprawdziłabym kilka najważniejszych i dała temu chwilę. Jak przez dwa, trzy dni nie wyskoczy nic nowego, to bym już tego nie rozgrzebywała.
Basia89
Search Console często pokazuje jeszcze echo problemu, którego już nie ma. Ja bym porównała raport z tym, co faktycznie działa na stronie, i po jednym wieczorze jeszcze się nie nakręcała.