Klient dopisał po zakupie, że paczka ma być na prezent. Jak to ogarniacie?

Mam niewielki sklep internetowy i coraz częściej widzę, że ludzie zamawiają coś od razu na prezent dla kogoś. Samo zamówienie przechodzi normalnie, a potem wpada mail już po płatności: że paczka idzie do innej osoby, żeby nie wkładać paragonu i jak się da, to żeby nie wyglądała tak bardzo sklepowo. Wczoraj miałam dokładnie taką sytuację. Zamówienie było już w kolejce do pakowania, ja odpisałam, że spróbujemy, ale potem zaczęłam myśleć, czy to u nas nie jest trochę na słowo honoru. Maila widzę ja, a paczki nie zawsze pakuję osobiście, więc taka prośba może kiedyś zwyczajnie zginąć. Macie na to osobną opcję w koszyku, jakiś dopisek w statusie, notatkę dla osoby pakującej? Czy raczej ręcznie, ale tylko gdy klient napisze naprawdę szybko? Nie chcę obiecać czegoś, czego potem nie dopilnujemy.

Dyskusja

15 odpowiedzi
IzaSklepik
Pytam, bo u nas to są dwie różne sprawy: klient chce tylko brak paragonu w środku, czy faktycznie inne pakowanie? Sam dopisek prezent jeszcze da się złapać. Ale jak dochodzi ozdobne pudełko, życzenia albo jakieś dokładanie karteczki, to już bym tego nie brała z maila na ostatnią chwilę.
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: IzaSklepik

Tutaj chodziło bardziej o brak papierów w środku i żeby paczka nie wyglądała jak typowa wysyłka ze sklepu. Klient napisał już po płatności, więc ja muszę to potem jakoś donieść do osoby, która pakuje.
marek77

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

Ja bym tego nie wrzucał do zwykłych uwag klienta, bo one często są pisane bardziej dla biura niż dla pakowania. U nas jest osobna notatka wewnętrzna i ona ma sens tylko dlatego, że osoba kompletująca faktycznie ją widzi. Tam trafiają rzeczy typu prezent, nie wkładać potwierdzenia, sprawdzić czy nie ma starej etykiety. Kiedyś dopisywaliśmy to w mailach albo w komentarzu do zamówienia i raz działało, raz nie, zależnie od tego, kto akurat pakował. Najgorsze było to, że lista do pakowania bywała wydrukowana wcześniej. Teraz jeśli prośba przyjdzie po przekazaniu paczki dalej, klient dostaje odpowiedź w stylu sprawdzimy, ale bez gwarancji. To zostawia wam miejsce na pomoc, ale nie robi z tego obietnicy.
AnetaK
U mnie takie prośby przechodzą tylko do momentu pakowania. Jak etykieta już poszła do wydruku, to nie obiecuję, tylko piszę, że sprawdzę.
Monika83
Przy małym sklepie ręcznie się da, tylko to działa do pierwszego dnia z większą liczbą paczek. U mnie były karteczki przy zamówieniach i wydawało się super, dopóki jedna nie została na biurku. Paczka wyszła zwyczajnie, a klientka pytała potem, czy widzieliśmy jej maila. Od tego czasu wszystko, co ma zmienić pakowanie, musi być przy samym zamówieniu.
PawelR
Z opcją w koszyku uważałbym o tyle, że ludzie od razu potraktują to jak usługę, która zawsze się należy. A jak raz nie zdążycie, to będzie pretensja. Ja bym raczej pisał, że można zostawić prośbę, ale sklep potwierdzi, czy da się ją jeszcze ogarnąć.
MichalNaWitrynie
Można to też napisać delikatnie przed płatnością, bez robienia z tego pełnej usługi prezentowej. Coś w stylu, że prośby do pakowania najlepiej wpisać przed opłaceniem, bo później są realizowane tylko jeśli paczka nie poszła dalej. To nie obiecuje ozdobnego pudełka, a trochę porządkuje oczekiwania. Klient przynajmniej wie, że mail po fakcie może być za późno.
DamianSklepowy
U nas największy problem był dokładnie w tym, że mail czytała obsługa, a paczkę robił ktoś z zaplecza. Ktoś odpisał klientowi dobra, damy radę, a na pakowaniu nikt o tym nie wiedział. Jeśli to ma wpłynąć na paczkę, to musi trafić do miejsca, z którego pakuje się zamówienie.
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: DamianSklepowy

No właśnie u nas zwykłe uwagi w panelu czasem są omijane, bo część rzeczy idzie z wydrukowanej listy. Dlatego komentarz do zamówienia niby jest, ale nie mam pewności, że ktoś go zobaczy przy pakowaniu.
KasiaBezPresji

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

To wtedy dałabym to nie w komentarzu, tylko przy samym wydruku albo odhaczaniu paczki. Notatka ma być tam, gdzie ktoś ma ją zobaczyć bez szukania.
Basia89
Ja przy wysyłce tego samego dnia najpierw idę sprawdzić, czy paczka jeszcze leży. Dopiero potem odpisuję, bo inaczej człowiek sam sobie robi nerwy.
AgaOdNotatek
U nas była po prostu czerwona naklejka na wydruku zamówienia. Mało eleganckie, ale pakujący od razu wiedział, że przed zamknięciem paczki trzeba zerknąć w dopisek.
EwaZOsiedla
Miałam raz podobnie z krótkimi życzeniami do paczki i klientka potem bardzo miło odpisała. Fajne, ale też bym tego nie obiecywała każdemu z automatu.
JarekNaSpokojnie
Ja bym ustawił jedną granicę i potem już się jej trzymał w odpowiedziach. Na przykład: po przekazaniu do pakowania sprawdzamy, ale nie gwarantujemy zmian. Niby brzmi mniej miło niż jasne, zrobimy, ale obsługa nie musi potem ganiać za każdym kartonem. Klient też zwykle lepiej przyjmuje spróbujemy niż obietnicę, która się rozsypie.
LukaszPoPracy
U nas po paru takich potknięciach zostało jedno proste zdanie: sprawdzimy, czy zamówienie nie trafiło jeszcze do pakowania. Jeśli leży na półce, dopisujemy prośbę i jest ona na wydruku. Jeśli już poszło dalej, nie cofamy całego procesu tylko dlatego, że ktoś napisał po czasie. Na początku wydawało mi się to mało elastyczne, ale klienci naprawdę wolą jasną informację. Gorzej było wtedy, gdy każdy z obsługi odpowiadał trochę inaczej i potem nikt nie wiedział, co właściwie obiecaliśmy.