Próbka była matowa, a partia przyszła błyszcząca. Reklamować to?

Mam zagwozdkę z partią metalowych pudełek na miętówki z logo. Zamówienie jest na spotkanie z klientami, więc nie jest to coś do magazynu na kiedyś. Przed produkcją dostałam fizyczną próbkę i ona była taka satynowa, bardziej matowa, naprawdę wyglądała porządnie. Dzisiaj przyszła cała partia. Nadruk jest okej, nic się nie przesunęło, ilość też się zgadza. Tylko samo pudełko jest wyraźnie błyszczące. Jak leży obok próbki, to wygląda jak inny wariant wykończenia, nie jak drobna różnica. Dostawca przez telefon powiedział, że materiał i kolor są te same, a połysk może wyjść inaczej między seriami. Nie wiem, czy reklamować to od razu, czy odpuścić, bo finalnie gadżet nie jest brzydki. Klient widział zdjęcie próbki, ale nie miał jej w ręku. Mieliście takie różnice między próbką a produkcją, kiedy nadruk był bez zarzutu?

Dyskusja

16 odpowiedzi
TomekZLodzi
A ta próbka była normalnie fizyczna, do pomacania, czy tylko fotka od nich? Masz gdzieś w mailu słowo mat albo matowe, czy tylko zaakceptowaną próbkę?
MartaOdKubkow

W odpowiedzi do: TomekZLodzi

Tak, próbka była fizyczna i mam ją dalej. W zamówieniu nie ma wpisanego słowa matowe, jest numer produktu i akceptacja próbki. Nadruk serio jest taki sam, logo nie jest ani większe, ani przesunięte. Różnica siedzi tylko w powierzchni, próbka jest satynowa, a partia świeci się praktycznie z każdej strony.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: MartaOdKubkow

Skoro miałaś fizyczną próbkę, to nie szedłbym w mailu w tekst, że pudełka są za błyszczące. Lepiej napisać, że wykończenie powierzchni nie odpowiada zaakceptowanej próbce. To brzmi drobno, ale robi różnicę, bo sam połysk dostawca może zrzucić na serię, lakier albo partię materiału. Próbka była jednak punktem odniesienia, nie luźną inspiracją. Nie nastawiałbym się od razu, że wymienią całość, bo brak zapisu o macie daje im miejsce do obrony. Mimo to zdjęcie próbka kontra partia i pytanie, co proponują, jest według mnie normalnym ruchem.
RobertOdGrafiki
Ja bym najpierw zrobił zdjęcie próbki i kilku sztuk z partii w tym samym świetle. Przy połysku łatwo się potem przerzucać wrażeniami, a zdjęcie obok siebie trochę ucina dyskusję. Tylko nie jedno przypadkowe pod lampką, bo wtedy dostawca może odbić, że to kwestia oświetlenia.
KasiaBezPresji
Jeśli cała partia jest równa, to jeszcze bym nie panikowała. Czasem różnicę widzi głównie ten, kto ma próbkę obok nosa.
Asia_targi
Wyjmij kilka sztuk z różnych kartonów i zobacz je poza biurem, jeśli masz taką możliwość. Na stoisku albo pod mocniejszym światłem błyszczący metal potrafi wyglądać zupełnie inaczej niż na stole. Miałam kiedyś gadżety, które w kartonie wyglądały tanio, a po rozłożeniu już nie było dramatu. Albo odwrotnie, pod lampami wychodziło wszystko.
AnetaK
Reklamowałabym, ale raczej miękko, nie od razu z hasłem że partia do wymiany. Mieliśmy podobnie z gadżetem, gdzie próbka była bardziej gumowana, a produkcja wyszła gładka. Dostawca też mówił, że specyfikacja tego nie łapie, ale po zdjęciach dał rabat. U nas najbardziej zadziałało właśnie porównanie próbki z partią, a nie opisywanie, że coś wygląda gorzej.
EwaN
Bez zapisu o macie dostawca pewnie pójdzie w tolerancję produkcyjną, bo to najłatwiejsza odpowiedź. Ale fizyczna próbka też nie jest bez znaczenia, zwłaszcza jeśli na jej podstawie puszczałaś produkcję. Ja bym poprosiła o odpowiedź na mailu, skąd ta różnica. Telefoniczne normalne między seriami potem ciężko do czegokolwiek przypiąć.
MartaOdKubkow

W odpowiedzi do: EwaN

Dostawca odpisał już na maila, że to normalna różnica między seriami i produkt jest zgodny z numerem katalogowym. Poprosiłam ich jeszcze, żeby porównali u siebie próbkę z produkcją, bo na zdjęciu obok siebie widać zmianę. I teraz nie wiem, czy uprzedzać klienta przed odbiorem. Nie chcę kręcić afery, ale udawanie, że nic się nie zmieniło, też średnio mi leży.
KarolGrafik

W odpowiedzi do: MartaOdKubkow

Tu są chyba dwie osobne rozmowy. Z klientem masz temat: czy finalny wygląd mu pasuje i czy ta różnica mu przeszkadza. Z dostawcą masz temat: dlaczego produkcja nie trzyma się fizycznej próbki, którą zaakceptowałaś. To, że klient może machnąć ręką, nie znaczy automatycznie, że dostawca zrobił wszystko idealnie. Ja bym klientowi powiedział spokojnie, że jest różnica w połysku, nadruk jest zgodny i możesz pokazać zdjęcie próbki obok partii. A do dostawcy wróciłbym już bez zgadywania, tylko z pytaniem, czy według nich próbka nadal jest reprezentatywna dla produktu.
PiotrOdKubkow
U mnie raz różnica była głównie dla nas, bo mieliśmy próbkę na biurku i ciągle ją przykładaliśmy. Klient widział tylko zdjęcie i przy odbiorze w ogóle nie złapał tematu. Pokazaliśmy mu dwie sztuki dla uczciwości, a on powiedział, że skoro cała partia jest równa, to dla niego okej.
Magda_od_kawy
Ja bym klientowi pokazała różnicę, ale bez nakręcania tematu. Jeśli termin goni, to ważne jest też, czy te pudełka wyglądają dobrze same w sobie, nie tylko obok próbki.
PawelZAgencji
Nie obiecywałbym klientowi wymiany, dopóki dostawca realnie czegoś nie zaproponuje. Łatwo wtedy wpaść w drugi problem: klient usłyszy, że będzie nowa partia, a dostawca da tylko rabat albo w ogóle nie uzna sprawy. Ja bym powiedział, że zauważyliście różnicę i wyjaśniacie ją z wykonawcą. Jeśli klient uzna, że wygląd jest okej, masz spokojniejszą pozycję do rozmowy z dostawcą. Jeśli powie, że to jednak nie to, też dobrze wiedzieć to od razu. Najgorsze jest chyba wziąć całe ryzyko na siebie i liczyć, że nikt nie zapyta.
JarekNaSpokojnie
Próbka obok trzech losowych sztuk, zdjęcie i krótki mail. Im więcej tłumaczenia na starcie, tym łatwiej im odpisać ogólnikiem.
PawelZAgencji
Nie zakładałbym, że klient nie zauważy różnicy, skoro widział zdjęcie próbki. Lepiej mieć normalną odpowiedź przed odbiorem niż tłumaczyć się po fakcie.
KasiaBezPresji
Reklamację możesz ciągnąć, tylko nie robiłabym alarmu przed wydaniem, jeśli cała partia jest równa. Najpierw sama zobacz, czy to jest realny problem, czy po prostu inny efekt niż miałaś w głowie.