Część bluz ma krótsze rękawy. Wydawać je czy reklamować partię?

Odebraliśmy wczoraj bluzy z logo dla ekipy na nieduże wydarzenie. Na papierach wszystko się zgadza, rozmiary są te, nadruk też wygląda normalnie, ale przy rozkładaniu kilku sztuk coś mi zaczęło nie pasować. W paru bluzach jeden rękaw wygląda na krótszy, a po przymiarce widać to jeszcze bardziej, bo ręka kończy się inaczej niż w pozostałych. To nie jest temat brakującego rozmiaru ani pomylonej metki, raczej samo szycie albo krój w tej samej partii. Termin mamy blisko, więc kusi mnie, żeby dobre sztuki wydać, a te podejrzane odłożyć. Tylko boję się, że jak ruszę partię, to potem dostawca powie, że już po sprawie. Jak byście to rozegrali: mierzyć wszystko i reklamować tylko część, wstrzymać wydawanie, czy wydać resztę i zgłosić problem osobno?

Dyskusja

13 odpowiedzi
AnetaK
Ile tych bluz masz podejrzanych i czy to jeden rozmiar? Najpierw zmierzyłabym różnicę na płasko, bo bez tego dostawca łatwo powie, że to tylko wrażenie po przymiarce.
MirekOdKoszulek

W odpowiedzi do: AnetaK

Na razie wyłapałem 5 sztuk, wszystkie M. Na płasko wychodzi mniej więcej 2 cm różnicy na jednym rękawie, ale najgorzej widać to po założeniu. Cała partia ma 36 bluz, więc to nie jest jakiś wielki nakład, tylko jeszcze nie sprawdziłem każdej dokładnie. Metki wyglądają tak samo, karton też był jeden.
SebekKoszulki

W odpowiedzi do: MirekOdKoszulek

Przy 5 sztukach z jednego rozmiaru nie brałbym tego za przypadkowe marszczenie przy mierzeniu. Połóż dobrą i wadliwą bluzę obok siebie, ramię do ramienia, rękaw do rękawa, bez naciągania materiału. Zrób też zdjęcie na osobie, bo na samym płaskim zdjęciu czasem ktoś potem twierdzi, że krzywo ułożone. W mailu napisałbym raczej, że część partii jest wstrzymana do wyjaśnienia, a nie że wszystko już poszło do ludzi. To nie musi od razu oznaczać reklamacji wszystkich 36 sztuk. Ale sygnał do dostawcy powinien pójść przed wydaniem, szczególnie jeśli macie mało czasu.
MartaK
Ja bym nie wydawała wszystkiego od razu. Jak ludzie zabiorą bluzy do domu albo już na event, to potem odzyskiwanie ich jest naprawdę upierdliwe.
WojtekZZaplecza
Zrobiłbym dwa stosy: pewne i podejrzane. Przy 36 sztukach da się to ogarnąć dość szybko, zwłaszcza jak masz jedną dobrą bluzę jako wzór. Dopiero z taką liczbą pisałbym do dostawcy, bo wtedy nie jest to zgadywanie, tylko konkret. Tych krótszych na razie bym nie wydawał.
KasiaNaStoisku
Jeśli wydarzenie macie zaraz, to nie blokowałabym z automatu dobrych sztuk. Tylko tych krótszych nie mieszałabym z resztą, bo potem ktoś trafi akurat na taką i będzie zamieszanie przy rozdawaniu. Dobre bluzy można przygotować osobno, a te 5 zostawić w kartonie z opisem. Byle zgłoszenie do dostawcy poszło przed wydaniem.
PawelZAgencji

W odpowiedzi do: KasiaNaStoisku

Z wydaniem dobrych sztuk mogę się zgodzić, ale tylko jeśli nie zrobi się potem mieszanka jakości na jednym stoisku. Jeśli część ekipy dostanie bluzy teraz, a część później po wymianie, to jeszcze do przeżycia. Gorzej, jeśli w dniu wydarzenia ktoś jednak weźmie tę krótszą, bo zabraknie normalnej M. Wtedy problem pokaże się dokładnie tam, gdzie najmniej tego chcesz.
Basia89
Tylko nie zakładaj, że nikt nie zauważy. Jak kilka osób stoi obok siebie w tych samych bluzach, takie różnice nagle robią się dużo bardziej widoczne.
BartekZMetka
Sprawdź jeszcze, czy te M mają identyczne wszywki i oznaczenia, jeśli coś jest przy metce albo na worku. Czasem w jednym kartonie lądują sztuki z dwóch dostaw i na pierwszy rzut oka człowiek tego nie wyłapie. Nie chodzi mi o sam rozmiar, tylko o serię. Przy zgłoszeniu taka informacja może się przydać.
DamianZDrukarni
Dwa centymetry to już nie jest coś, co bym zbył machnięciem ręki. W szyciu są tolerancje, jasne, ale jeśli różnica powtarza się w kilku sztukach i widać ją na człowieku, to warto to pokazać wykonawcy. Nie pisałbym od razu ostrej reklamacji. Bardziej spokojne zgłoszenie z pomiarem i zdjęciami. Najgorszy wariant to wydać wadliwe sztuki, a potem próbować tłumaczyć, że takie już przyszły.
RenataM
Mieliśmy podobnie, tylko u nas to były kurtki, nie bluzy. Na stole różnica wyglądała niewinnie, coś koło centymetra albo dwóch, więc poszły do ludzi, bo wszyscy się spieszyli. Dopiero na zdjęciach z targów wyszło, że dwie osoby mają rękawy jak z innego modelu. Nikt z zewnątrz może nie robił afery, ale u nas potem było gadanie, że zamówiliśmy byle co. Od tamtej pory wolę zatrzymać kilka sztuk i świecić brakami niż rozdawać coś, co mnie samą drażni przy patrzeniu. Przynajmniej wiadomo, że wada była złapana przed użyciem.
KrzysiekM
Porównałbym jeszcze na osobie i na płasko, bo ściągacz czasem dziwnie ustawia rękaw. Ale jak w obu wariantach wychodzi to samo, to nie ma co udawać, że problemu nie ma.
AnetaK
Przy tych 2 cm zaczęłabym od zdjęć i maila, zanim cokolwiek pójdzie do ludzi. Resztę możesz jeszcze przemyśleć, ale zgłoszenie dobrze mieć zrobione od razu.