Termin wysyłki jest w opisie, a ludzie i tak dopytują. Gdzie go przenieść?

Mam mały sklep z akcesoriami do domu i od paru tygodni męczą mnie ciągle te same pytania o wysyłkę. Termin realizacji jest wpisany na karcie produktu w opisie i drugi raz w zakładce dostawa, a mimo to prawie codziennie ktoś pisze, czy wyślemy od razu albo czy paczka dojdzie do piątku. Nie chodzi o to, że się spóźniamy, bo raczej trzymamy terminy. Bardziej wygląda mi to tak, że ludzie tej informacji po prostu nie zauważają, szczególnie na telefonie. Do tego część rzeczy mamy od ręki, a część robimy dopiero po zamówieniu, więc boję się wrzucić jeden wielki komunikat, który dla połowy produktów będzie nie do końca prawdziwy. Gdzie u was najlepiej działa informacja o terminie wysyłki? Przy cenie, pod przyciskiem do koszyka, w koszyku, a może jeszcze gdzieś po drodze? Nie chcę robić z karty produktu choinki, ale te pytania zaczynają już zjadać sporo czasu.

Dyskusja

14 odpowiedzi
OlaOdSklepu
U mnie dopiero zadziałało przeniesienie krótkiej informacji pod przycisk dodania do koszyka. Nie cały opis dostawy, tylko jedno normalne zdanie, typu wysyłka w 24 godziny albo realizacja 3-5 dni roboczych. W opisie ludzie tego nie łapali, a przy przycisku jednak częściej widzą, bo są już blisko decyzji.
basia_p

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

Z komunikatem przy przycisku uważałabym tylko wtedy, gdy masz różne czasy dla różnych produktów. Jeden stały tekst w stylu wysyłka w 24 h może potem narobić zamieszania. Lepiej, żeby przy produkcie pokazywał się jego własny termin, nawet prosty: dostępny od ręki albo realizacja 5-7 dni.
IzaSklepik

W odpowiedzi do: basia_p

No właśnie tu mam największy kłopot, bo część rzeczy leży na półce i idzie następnego dnia, a część robimy dopiero po zamówieniu. Do tej pory opis był jeden, tylko w środku dopisywaliśmy różne terminy. Chyba przez to ludzie się gubią, bo na pierwszy rzut oka nie widać, czy patrzą na produkt od ręki czy na zamówienie.
MichalNaWitrynie
A gdzie dokładnie masz ten termin w opisie? Od razu pod najważniejszymi informacjami, czy dopiero po parametrach i dłuższym tekście? Pytam, bo na telefonie takie rzeczy potrafią wylądować trzy ekrany niżej i wtedy niby są na stronie, ale w praktyce mało kto tam dochodzi.
IzaSklepik

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

Teraz jest mniej więcej w połowie opisu, po krótkim tekście o produkcie i materiałach. Drugi raz jest w zakładce dostawa, tylko że ona jest zwinięta. Na komputerze jeszcze da się to znaleźć po chwili, ale na telefonie faktycznie trzeba sporo przewinąć.
DamianSklepowy

W odpowiedzi do: IzaSklepik

No to dla części osób tej informacji po prostu nie ma. Zwinięta zakładka plus połowa opisu na mobile to już jest za daleko.
MartaK
Jako klientka zwykle szukam tego dopiero przy wyborze dostawy. Jeśli wcześniej nie ma żadnej krótkiej podpowiedzi, to też zdarzało mi się pisać do sklepu.
AnetaK
Mieliśmy podobnie w sklepie z rzeczami robionymi w krótkich seriach. Najpierw termin był tylko w opisie i w takiej bardziej formalnej sekcji o dostawie, a pytania i tak wracały. Pomogło dopiero powtórzenie informacji w dwóch miejscach: krótko przy przycisku i potem jeszcze raz w koszyku, obok wybranej dostawy. U nas ważne było, żeby nie robić z tego kolejnego akapitu. Jak pisaliśmy dłużej, ludzie pomijali to tak samo jak opis. Pytania nie zniknęły całkiem, ale zrobiło się ich wyraźnie mniej.
LukaszPoPracy
Może też samo słowo termin jest trochę mętne. Dla mnie jako kupującego czytelniejsze jest wysyłka w 2 dni albo wysyłka od 12 czerwca niż termin realizacji.
BartekGrafik
Ja bym z tego nie robił dużej ramki ani czerwonego ostrzeżenia, bo karta od razu zaczyna wyglądać alarmowo. Krótka linijka pod ceną albo pod przyciskiem spokojnie wystarczy, jeśli nie ginie między płatnościami i ikonami dostawy. Czasem mała ikonka plus tekst wprost robi więcej niż kolejny blok informacji.
EwaN
Przy takim miksie nie dawałabym jednego wspólnego tekstu dla całego sklepu. U nas były produkty magazynowe i takie robione po zamówieniu, więc rozdzieliliśmy komunikaty na poziomie produktu. Przy dostępnych od ręki było krótko o wysyłce następnego dnia roboczego, a przy robionych po zamówieniu od razu pojawiał się czas realizacji. W koszyku pokazywał się ten sam komunikat, żeby klient nie miał wrażenia, że po drodze coś się zmieniło. To nie wycięło wszystkich pytań, ale zamiast ogólnego kiedy wysyłka ludzie częściej pytali już o konkret, np. czy zdąży przed weekendem. Moim zdaniem ważniejsze od mocnego wyróżnienia jest to, żeby klient widział różnicę między tymi dwoma typami produktów zanim kliknie kupno.
KrzysiekM
Tylko nie poszedłbym w powtarzanie tego w pięciu miejscach. Jak karta ma za dużo małych komunikatów, to człowiek przestaje czytać wszystkie.
Monika83
Zaczęłabym od małej zmiany, bez przebudowy całej karty. Krótki termin blisko przycisku i powtórka w koszyku, najlepiej tym samym językiem. Potem przez dwa albo trzy tygodnie po prostu sprawdziłabym, czy tych pytań jest mniej. Jeśli nie spadną, dopiero wtedy kombinowałabym z mocniejszym wyróżnieniem albo innym tekstem.
DamianSklepowy
Przy różnych terminach i tak kluczowe jest to, żeby klient zobaczył informację przed kliknięciem kup teraz. Jak dowiaduje się dopiero z opisu albo przy dostawie, to część osób nadal będzie pisać.