Dodałem tabelę porównawczą i strona łapie inne frazy. Zostawilibyście ją?

Mam jedną stronę usługi, która od dłuższego czasu trzymała się na kilku prostych frazach ofertowych. Ruch nie był wielki, ale w miarę stabilny i raczej z tych, po których ktoś faktycznie pytał o wycenę. Około trzy tygodnie temu dorzuciłem tam tabelę porównawczą, bo klienci ciągle pytali o różnice między dwoma wariantami. Od tej zmiany w Search Console widzę więcej zapytań typu porównanie, różnice, który wariant wybrać. Stare frazy nie zniknęły, ale część jest trochę niżej i nie wiem, czy to normalne, bo strona ma więcej treści, czy jednak zrobiłem z niej bardziej poradnik niż stronę usługi. Tabela siedzi dość wysoko, zaraz po pierwszym opisie. Mieliście podobnie po dodaniu takiej tabeli albo większego bloku porównawczego? Zostawilibyście jeszcze do obserwacji, czy skracalibyście tabelę albo przenosili część do osobnego wpisu?

Dyskusja

13 odpowiedzi
PawelZAgencji
A widzisz spadek kliknięć, czy głównie zmieniła się lista zapytań? Bo to są dwie różne sytuacje. Jak nowe frazy są w stylu który wariant wybrać albo różnice między wariantami, to jeszcze nie musi być źle. Gorzej, jeśli te stare ofertowe frazy faktycznie straciły pozycje i wejścia.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

Kliknięcia nie poleciały mocno, bardziej właśnie lista zapytań zrobiła się inna. Doszły frazy z porównaniem, różnicami i pytaniami, co wybrać. Stare ofertowe są średnio parę pozycji niżej, ale to nie jest zjazd o dwie strony wyników. W tym czasie nie ruszałem tytułu ani nagłówków, doszła tylko tabela i dwa krótkie akapity nad nią.
Jarek1985
Po trzech tygodniach bym jeszcze nie ciął. U mnie po większej zmianie w treści raport przez chwilę wyglądał dziwnie, a dopiero później było widać, co naprawdę zostało.
EwaN
To po doprecyzowaniu brzmi bardziej jak poszerzenie tematu niż awaria strony. Google mogło dostać więcej tekstu porównawczego i próbuje cię pokazać też na takie ogony. Ja bym nie patrzyła tylko na to, że frazy są inne, ale czy pierwsza część strony nadal jasno mówi, że to jest usługa do zamówienia. Jeśli użytkownik najpierw dostaje długie porównanie, a dopiero potem ofertę, to wtedy układ może mieszać.
IzaSklepik
Jak duża jest ta tabela? Pytam, bo u mnie jedna taka sekcja zrobiła z podstrony trochę tekst do czytania, a nie miejsce do zamówienia.
lukasz_wawa
Ja bym tu nie robił dużego cofania, tylko ruszył jedną rzecz, którą potem da się jakoś ocenić. Jeśli tabela jest wysoko i ma sporo tekstu, zostawiłbym na stronie krótszą wersję, taką bardziej do wyboru wariantu niż do czytania wszystkiego od zera. Pełniejsze porównanie można dać niżej albo zrobić z niego osobny wpis, ale nie mieszałbym tego z przebudową całej podstrony. Inaczej za miesiąc nie będziesz wiedział, co właściwie zadziałało albo zaszkodziło. Nowe zapytania same w sobie nie są złe. Ważne, czy nie wypchnęły tych, z których miałeś normalne kontakty.
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: lukasz_wawa

U mnie krótka tabela została na stronie i akurat nie żałuję. Wcześniej ludzie dzwonili z pytaniem, czym się różnią pakiety, a po tabeli częściej wybierali od razu konkretną opcję. Tylko że to były cztery wiersze, bez rozpisywania wszystkiego jak w artykule.
RobertOdGrafiki

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

No właśnie, ja bym się bardziej czepiał miejsca niż samej tabeli. Jak po wejściu widzisz najpierw porównanie, a dopiero później co można zamówić i jak się skontaktować, to strona zaczyna wyglądać inaczej. Krótkie porównanie może zostać, tylko niech nad nim będzie jasny komunikat ofertowy. Bez tego nawet dobra tabela potrafi przykryć sens podstrony.
KrzysiekM
Te porównawcze frazy też mogą być dobre, jeśli ktoś po nich faktycznie pyta o usługę. Martwiłbym się dopiero, gdyby wpadały same wejścia od ludzi szukających definicji.
MartaK
Miałam podobnie po dodaniu sekcji z różnicami między pakietami. Przez chwilę raport wyglądał, jakby strona skręciła w inną stronę, a po paru tygodniach część starych fraz wróciła bez cofania zmian.
NorbertK
Ja bym sobie to sprawdził bardzo prosto, bez robienia z tego wielkiego audytu. Zapisałbym datę dodania tabeli i porównał podobny okres sprzed zmiany z okresem po, ale osobno dla starych zapytań i osobno dla nowych. Średnia pozycja potrafi tu trochę oszukać, bo dochodzą nowe frazy i cały widok robi się mniej czytelny. Jeśli stare frazy ofertowe mają mniej kliknięć, mniej wyświetleń i dalej lecą w dół, wtedy myślałbym o skróceniu albo przesunięciu tabeli. Jeśli tylko doszły ogony porównawcze, a zapytania sprzedażowe dalej dają ruch, to bym nie panikował. Przy okazji zobaczyłbym normalnie oczami użytkownika, czy kontakt, cena albo główna obietnica nie zjechały za nisko. Czasem problem jest bardziej w układzie niż w tym, że tabela istnieje.
RenataM
Ja kiedyś za szybko cofnęłam podobną zmianę i potem już nie wiedziałam, co było od czego. Od tamtej pory wolę przeczekać chociaż jeden normalny tydzień danych.
MartaK
Zostawiłabym sobie tylko notatkę z datą zmiany i wróciła do tego po kolejnym pełnym tygodniu. Bez takiej kotwicy łatwo potem przypisać zwykłe wahania tej jednej tabeli.