Wkładki w pudełkach są włożone odwrotnie. Poprawiać każdą sztukę?

Mam trochę głupie pytanie z pakowania gadżetów, ale już sama nie wiem, czy przesadzam. Odebraliśmy partię małych gadżetów w pudełkach. Część ma iść na dwa spotkania z klientami, reszta później do handlowców do rozdawania. Same gadżety są w porządku, pudełka też całe, tylko wkładka w środku w sporej części sztuk jest włożona odwrotnie. Po otwarciu najpierw widać pustą stronę kartki, a dopiero po wyjęciu wychodzi, że z drugiej strony jest krótki opis akcji i grafika. To nie jest instrukcja ani nic potrzebnego do użycia gadżetu, bardziej taki dodatek, żeby pudełko wyglądało sensowniej. Korci mnie, żeby usiąść i przełożyć każdą wkładkę, bo przy pierwszym otwarciu wygląda to trochę niedbale. Z drugiej strony czasu jest mało i może większość osób nawet na to nie spojrzy. Poprawialibyście każdą sztukę, czy tylko te pudełka, które idą na ważniejsze spotkania?

Dyskusja

14 odpowiedzi
KasiaNaStoisku
A ile tego macie i czy tę wkładkę widać od razu po otwarciu pudełka? Dopytuję, bo dla mnie to zmienia ocenę. Jeśli ktoś otwiera gadżet przy stoliku na spotkaniu i widzi pustą stronę kartki, to faktycznie może to wyglądać jak niedopatrzenie. Przy rozdawaniu z ręki na stoisku pewnie mniej bym się tym przejęła.
AgaOdNotatek

W odpowiedzi do: KasiaNaStoisku

Dzięki, doprecyzuję. Jest około 180 pudełek, z czego na spotkania pójdzie może 40. Wkładka leży na samej górze, więc po podniesieniu wieczka od razu widać pustą stronę. To tylko krótki tekst o akcji i grafika, żadna instrukcja. Czas mamy do jutra po południu.
EwaN

W odpowiedzi do: AgaOdNotatek

No to przy tych 40 na spotkania chyba bym poprawiła. To jeszcze nie jest taka liczba, żeby siedzieć nad tym pół nocy. Resztę bym zostawiła albo oznaczyła karton, że wkładki mogą być odwrotnie. Jak zostanie wam czas, zawsze można dobrać kolejne pudełka, ale zaczęłabym od tych, które ktoś otworzy przy kliencie.
marek77
Najpierw wyjąłbym parę sztuk z różnych kartonów i zobaczył, czy to faktycznie wszędzie tak wygląda. Może się okaże, że poprawiania jest mniej niż straszy na początku.
MartaK
U nas raz była podobna akcja z kartką w pudełku i zostawiliśmy, bo już nie było kiedy tego poprawiać. Nikt nie narzekał, ale to szło wewnętrznie, nie do klientów.
PawelR
Ja bym się tym aż tak nie spinał. Większość ludzi i tak wyjmie gadżet, a wkładka po chwili ląduje gdzieś obok.
BartekZMetka

W odpowiedzi do: PawelR

Tylko zanim wyląduje obok, ktoś jednak otwiera pudełko i widzi pustą kartkę. To nie jest powód do paniki, jasne, ale przy kliencie wygląda trochę jak pakowanie na szybko. Całych 180 bym nie ruszał, ale te pudełka, które mają zrobić pierwsze wrażenie, już tak.
Asia_targi
Miałam podobny temat na targach, tylko u nas kartka była przesunięta i po otwarciu wyglądała, jakby ktoś ją wrzucił byle jak. Przy rozdawaniu z lady nikt tego nie oglądał, ludzie brali gadżet i szli dalej. Inaczej było przy umówionych rozmowach, bo pudełko leżało na stole i ktoś je spokojnie otwierał. Wtedy takie drobiazgi dużo bardziej widać. My poprawiliśmy tylko pulę na spotkania i dla osób z listy. Reszta poszła normalnie i nikt do tego nie wracał.
KrzysiekM
Przy małej ekipie poprawiłbym tylko pudełka pokazowe i dla stałych klientów. Reszta pewnie nie jest warta dłubania po godzinach.
DamianZDrukarni
Ja bym rozdzielił dwie rzeczy. Jeśli na wkładce jest coś potrzebnego, na przykład instrukcja, kod albo ważna informacja, to wtedy poprawiałbym wszystko, bo ktoś może tego zwyczajnie nie zauważyć. Jeśli to tylko kartka wizerunkowa, to już bardziej kwestia pierwszego wrażenia. W takiej sytuacji poprawiłbym najważniejszą pulę, a resztę zostawił. Dla porządku zrobiłbym też zdjęcie kilku pudełek i wysłał dostawcy informację, że tak przyszło. Nie jako wielką reklamację, tylko żeby przy następnej partii tego pilnowali.
JarekNaSpokojnie
Tylko oznaczcie sobie karton z poprawionymi, żeby potem tego nie pomieszać. Sama poprawka wybranej puli ma sens, ale bałagan przy wydawaniu zepsuje cały efekt.
Monika83
Też nie ruszałabym wszystkich, ale losowych pudełek na spotkania bym nie zostawiła. Lepiej mieć jedną pewną pulę, a resztę potraktować jako mniej formalne rozdawanie.
KarolGrafik
Od strony wizualnej pusta strona na wierzchu wygląda trochę jak błąd składu albo brak ostatniego sprawdzenia. Nie każdy to nazwie, ale część osób może mieć wrażenie, że coś jest niedokończone. Skoro sam gadżet jest dobry, to szkoda psuć odbiór takim drobiazgiem przy najważniejszych pudełkach. Przy rozdawaniu masowym pewnie bym odpuścił.
AnetaK
U nas sprawdził się wariant pośrodku. Poprawiliśmy pudełka na spotkania, a resztę zostawiliśmy w osobnym kartonie z dopiskiem dla osoby, która miała je później wydawać. Dzięki temu nikt nie grzebał nerwowo w pudełkach przy ludziach. Do dostawcy poszły tylko zdjęcia i krótka wiadomość, że przy kolejnej partii ma to być ułożone normalnie. Bez awantury, ale przy następnym zamówieniu już było dobrze. Przy waszych 180 sztukach zrobiłabym pewnie bardzo podobnie.