Dostaliśmy bluzy z logo bez kilku rozmiarów. Wydawać resztę czy czekać?

Cześć, mam trochę głupią sytuację z bluzami z logo dla ekipy. Wczoraj odebraliśmy paczkę na szkolenie w przyszłym tygodniu i po sprawdzeniu listy wyszło, że brakuje dwóch M i dwóch XL, a jedna L jest wrzucona zamiast M. Same bluzy wyglądają ok, nadruk też, więc nie chodzi o jakość wykonania. Dostawca mówi, że może domówić braki, ale na razie bez konkretnej daty. No i nie wiem, czy rozdawać ludziom to, co jest, czy wstrzymać całość, żeby nie robić zamieszania. Jak to u was wychodziło w praktyce?

Dyskusja

16 odpowiedzi
AnetaK
Ja bym najpierw sprawdziła, komu dokładnie brakuje tych bluz, zanim cokolwiek pójdzie do ludzi. Mieliśmy podobnie z polarami i największy bałagan był nie przy brakach, tylko przy tłumaczeniu, czemu jedni już mają, a inni czekają. Jeśli to jedna ekipa, to oni sobie to od razu porównają. Lepiej podjąć jedną decyzję niż potem trzy razy ją odkręcać.
piotrek_krk
U nas raz poszła część od razu, bo też był termin na karku. Na początku wyglądało to sensownie, bo większość osób dostała swoje rzeczy i temat niby był zamknięty. Potem zaczęło się: czy ktoś może zamienić XL na L, czy ta jedna M może być tylko na wyjazd, czy osoba bez bluzy ma dostać starą z poprzedniej partii. Po tygodniu już nikt nie pamiętał, co było tymczasowe, a co docelowe. Drugi raz zrobiłbym prościej: albo wydaję tylko tej grupie, która naprawdę musi mieć bluzy na dany dzień, albo czekam z całością. Najgorsze jest rozdanie prawie wszystkim i zostawienie kilku osób z obietnicą, że jakoś dojdzie.
KasiaNaStoisku
A te brakujące M i XL są dla osób, które jadą na szkolenie, czy ogólnie z całej listy? I ile macie realnie czasu do rozdania, dzień czy kilka dni? Bo jeśli brakuje rozmiarów ludziom widocznym na miejscu, to trochę inna sytuacja niż przy zapasie albo osobach z biura.
MirekOdKoszulek

W odpowiedzi do: KasiaNaStoisku

Niestety to są osoby, które jadą, nie zapas. Szkolenie jest za cztery dni, a bluzy miały być rozdane dzień wcześniej, żeby każdy jeszcze przymierzył. Brakuje dwóch M i dwóch XL, czyli akurat takich rozmiarów, które u nas schodzą najczęściej. Od dostawcy mam na razie tylko odpowiedź, że sprawdzi magazyn i da znać.
Monika83

W odpowiedzi do: MirekOdKoszulek

Przy M i XL nie rozdawałabym wszystkim jak leci. To nie są pojedyncze dziwne rozmiary, tylko takie, o które zaraz ktoś się upomni.
iwona_m
Ja bym uważała z częściowym rozdawaniem, bo ludzie potrafią to odebrać personalnie, nawet jeśli to zwykły błąd w dostawie. Ktoś dostaje nową bluzę z logo, ktoś nie, a potem zaczyna się tłumaczenie na korytarzu. Jeśli już wydawać, to raczej z jedną informacją do wszystkich, a nie po cichu przy biurku. Inaczej z problemu z rozmiarami robi się problem z komunikacją.
MirekOdKoszulek

W odpowiedzi do: iwona_m

No właśnie tego nierównego odbioru się boję. Myślałem, żeby wydać bluzy tylko tym osobom, które mają wszystko zgodnie z listą, a reszcie napisać, że czekamy na brakujące rozmiary. Tylko wtedy część zespołu przyjdzie na szkolenie już w nowych bluzach, a kilka osób nie. I nie wiem, czy to nie będzie wyglądało gorzej niż wstrzymanie całości.
JarekNaSpokojnie

W odpowiedzi do: MirekOdKoszulek

To nie dzieliłbym na tych, którzy mają komplet, tylko na tych, którzy naprawdę muszą mieć bluzę na szkolenie. Reszcie daj ten sam komunikat i termin, wtedy decyzja wygląda mniej przypadkowo.
marek77
Najpierw zaznacz na liście, komu konkretnie brakuje rozmiaru. Bez tego za dwa dni nikt nie będzie pamiętał, co komu obiecano.
RadekP
Ja bym odłożył osobno karton z brakami i osobno rzeczy gotowe do wydania. Na liście warto wpisać nie tylko rozmiar, ale też czy ktoś odebrał bluzę, czy czeka na domówienie. Przy częściowym wydaniu nie podpisywałbym odbioru kompletu, tylko konkretnej sztuki. Brzmi jak przesada, ale potem ratuje skórę, kiedy ktoś po tygodniu mówi, że miał dostać coś innego.
MartaK
Nie dawałabym większych rozmiarów na przeczekanie. Taka bluza potem leży w szafce i wszyscy udają, że temat jest załatwiony.
Asia_targi
Przy szkoleniu zrobiłabym podział na osoby, które muszą mieć bluzę na miejscu, i resztę. Mieliśmy podobnie przed wyjazdem, tylko u nas brakowało kilku damskich rozmiarów. Nie rozdaliśmy wszystkiego, bo wyszłoby, że pół grupy wygląda spójnie, a kilka osób jest w starych rzeczach. Wydaliśmy tylko tym, którzy mieli stać przy recepcji i prowadzić uczestników, a pozostałym daliśmy jedną informację z datą domówienia. Nie było idealnie, ale przynajmniej nikt nie myślał, że o nim zapomniano. Najgorzej robić wyjątki po cichu.
DamianZDrukarni
Ja bym dostawcę przycisnął o konkretną datę, nie tylko o to, czy da się domówić. Sprawdzę magazyn brzmi dobrze, ale dla ciebie nic z tego nie wynika, jeśli nie ma terminu. Poproś też o potwierdzenie rozmiarów mailowo. Wtedy dopiero masz z czego wybierać: czekać, rozdawać część albo robić awaryjny wariant na szkolenie.
Basia89
Jako osoba po drugiej stronie wolałabym normalnie usłyszeć, że moja bluza dojedzie później. Gorszy byłby przypadkowy rozmiar tylko po to, żeby coś wręczyć.
JarekNaSpokojnie
Może zrób rozwiązanie pośrednie. Jeśli ktoś faktycznie jedzie i będzie w tej bluzie występował albo obsługiwał ludzi, to ma pierwszeństwo. Jeśli ktoś jedzie jako uczestnik i bluza nie jest krytyczna, to czeka na komplet. Tylko trzeba to powiedzieć jasno, bo inaczej każdy sobie dopowie własną wersję.
WojtekZZaplecza
Tylko nie rozcinaj wszystkich opakowań, jeśli część może wrócić albo być zamieniana. Przy zwrocie od razu zaczyna się gadanie, czy to było ruszane.