QR na zawieszkach skanuje się tylko z bliska. Wydawać taką partię?

Mam mały problem z zawieszkami do materiałów promocyjnych i nie wiem, czy robię z tego za duży temat. Zamówiliśmy niedużą partię z nadrukiem i kodem QR, który ma prowadzić do dodatkowych informacji po spotkaniu. Same zawieszki wyglądają normalnie, nadruk jest równy, nic się nie rozmazuje. Dopiero przy sprawdzaniu wyszło, że telefon łapie kod dopiero z bardzo bliska. Tak naprawdę trzeba prawie podsunąć aparat pod samą zawieszkę. Na jednym telefonie jeszcze jakoś przechodzi, na drugim trzeba zmieniać kąt i chwilę poczekać. Zawieszki mają iść do paczek w tym tygodniu, więc czasu nie ma dużo. Wydawalibyście taką partię, jeśli QR jednak działa, tylko niewygodnie, czy lepiej zatrzymać i od razu prosić o poprawkę?

Dyskusja

13 odpowiedzi
AnetaK
A ile sztuk sprawdziłaś i czy brałaś je z różnych miejsc kartonu? Przy takich rzeczach próbka z samej góry pudełka potrafi trochę oszukać. Sprawdziłabym też przy oknie i na telefonie kogoś, kto nie wie, że trzeba celować bardzo blisko. Dopiero po tym bym oceniała, czy to wada całej partii.
KasiaNaStoisku

W odpowiedzi do: AnetaK

Na razie sprawdziłam 8 sztuk, trochę z góry kartonu, trochę ze środka i dwie z dołu. Folii nie ma, jest tylko taki lekko satynowy nadruk na zawieszce. Testowałam w biurze na moim telefonie i na telefonie kolegi. Kod łapie dopiero z kilku centymetrów, a jak trzymam zawieszkę normalnie w ręce, to trzeba się pobawić kątem.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: KasiaNaStoisku

Po tych szczegółach nie opierałbym decyzji tylko na ośmiu sztukach, ale to już nie brzmi jak pojedynczy kaprys telefonu. Wziąłbym większą próbę, tak z 20-30 sztuk z różnych miejsc kartonu, i sprawdził w dziennym świetle oraz gdzieś przy słabszym świetle. Na wydarzeniu rzadko masz warunki jak przy biurku. Zobacz też, czy kod nie siedzi za blisko krawędzi albo grafiki, bo przy małych zawieszkach to robi różnicę. Satynowy nadruk potrafi wyglądać dobrze dla oka, a telefonowi i tak brakuje kontrastu. Te sztuki, które nie łapią po kilku próbach, odkładałbym osobno i nagrał krótki film dla dostawcy.
Tomek83
Nie ma na nich jakiejś folii albo mocnego połysku? U mnie telefon kiedyś głupiał przez odbicie światła, a kod sam w sobie był dobry.
MartaK
Jeśli ten QR jest głównym sensem zawieszki, to ja bym tego nie puszczała. Ludzie przy stoisku nie będą walczyć z aparatem.
AgaOdNotatek

W odpowiedzi do: MartaK

U nas przy stoisku ludzie rzadko skanowali od razu, częściej wrzucali materiał do torby. Ale jeśli ten kod ma im coś wyjaśnić na miejscu, to wtedy faktycznie robi się słabo.
IzaSklepik
Jeśli to nie są tysiące sztuk, posadziłabym kogoś na chwilę i przeskanowała większą część ręcznie. Nudne, ale przynajmniej wiesz, czy problem jest wszędzie, czy tylko w kilku sztukach.
KarolGrafik
Przy małych zawieszkach często kłopotem nie jest sam druk, tylko to, że kod ma za mało luzu wokół siebie. Na ekranie wygląda to jeszcze normalnie, a po zmniejszeniu telefon zaczyna się męczyć. Jeśli QR siedzi blisko tekstu, dziurki, zaokrąglenia albo jakiegoś wzoru w tle, byłbym ostrożny. Nie wyrzucałbym od razu całej partii, ale sprawdziłbym, czy wszystkie sztuki mają ten sam układ i podobny kontrast.
PawelZAgencji
Ja bym patrzył na to, co obiecaliście ludziom. Jeśli zawieszka jest dodatkiem do paczki, a kod prowadzi do czegoś ekstra, to po odsianiu najgorszych sztuk może nie będzie dramatu. Ale jeśli cały przekaz opiera się na tym, że ktoś ma szybko zeskanować QR i coś znaleźć, to już inna rozmowa. Odbiorca nie będzie analizował satynowego nadruku, tylko uzna, że materiał nie działa.
RobertOdGrafiki
Miałem podobną akcję przy małych kartonikach do próbek. Na monitorze kod wyglądał normalnie, w PDF też nikt się nie czepiał, a po druku telefon łapał go tylko pod kątem i z bliska. Najgorzej było na starszych telefonach i przy słabszym świetle, czyli dokładnie w takich warunkach, jakie potem trafiają się przy ludziach. Nie zatrzymaliśmy wtedy wszystkiego, ale zrobiliśmy szybką selekcję. Lepsze sztuki poszły do paczek, gdzie kod był naprawdę potrzebny, a reszta tam, gdzie QR był tylko dodatkiem. Trochę prowizorka, ale lepsze to niż udawanie, że każdy sobie poradzi. U Ciebie najpierw sprawdziłbym, czy kod działa z normalnej odległości na kilku przypadkowych telefonach.
Monika83
Ja bym sobie ustawiła prostą granicę: nie skanuje się wcale albo trzeba kombinować kilka razy, to odkładasz. Sztuki, które łapią po normalnym zbliżeniu telefonu, można zostawić, jeśli termin już ciśnie. Tylko przetestuj je nie tylko przy jednym biurku, ale też przy oknie i przy słabszym świetle. Wtedy decyzja będzie mniej na wyczucie.
PiotrOdKubkow
Rozdzieliłbym temat na to, co robisz teraz, i to, co piszesz do dostawcy. Na teraz: krótki film z testu, większa próbka i odłożenie sztuk, które są naprawdę uciążliwe. Jeśli macie jeszcze chociaż dzień, sprawdziłbym też, czy mała naklejka z poprawionym kodem nie wygląda gorzej niż obecny problem. Przy zawieszkach czasem taka poprawka przejdzie, o ile jest równo naklejona i nie udaje czegoś eleganckiego. Do dostawcy i tak bym napisał, nawet jeśli część partii finalnie wydacie. Bez wojny, tylko konkretnie: ile sztuk, jakie telefony, jaka odległość. Inaczej zostanie przepychanka, że u kogoś działało, a u kogoś nie.
KasiaBezPresji
Nie panikowałabym, jeśli zawieszka ma też normalną treść i QR jest tylko dodatkiem. Ale osobom, którym ten kod ma realnie pomóc, dałabym tylko sprawdzone sztuki.