Mam wejścia z fraz, których w ogóle nie obsługuję. Zmieniać treść?

Mam małą stronę usługową i od paru tygodni w Search Console widzę wejścia z fraz, których właściwie nie obsługuję. To nie są zupełnie losowe hasła, bardziej coś z okolicy naszej branży, tylko użytkownik po wejściu może oczekiwać usługi, której u nas nie ma. Na stronie mam kilka zdań napisanych dość szeroko i chyba da się je tak odczytać, chociaż w rozmowie z klientem od razu wychodzi, czym się zajmujemy. Szkoda mi ruszać treść, bo podstrona trzyma się stabilnie na właściwe rzeczy. Z drugiej strony nie chcę, żeby Google coraz mocniej kojarzył ją z pobocznym tematem. Mieliście takie regularne wejścia z fraz trochę obok oferty? Dopisywaliście ograniczenie, przepisywaliście tekst, czy zostawialiście to bez ruszania?

Dyskusja

14 odpowiedzi
OlaOdSklepu
Miałam podobnie w sklepie, tylko u mnie chodziło o produkty, których nie sprzedawaliśmy, a pojawiały się w porównaniu. Też mnie kusiło, żeby wszystko wyciąć, bo w raportach wyglądało to jak bałagan. Skończyło się na dopisaniu wprost, że to nie jest produkt z naszej oferty, tylko punkt odniesienia. Ruch trochę siadł, ale przestały wpadać pytania od ludzi, którzy szukali czegoś zupełnie innego.
PawelZAgencji
Ja bym najpierw sprawdził, czy to jest faktycznie problem, a nie tylko brzydko wyglądający raport. Te frazy pojawiły się raz czy wracają co tydzień? I czy po wejściu ludzie robią cokolwiek, czy tylko wpadają i wychodzą? Sam zapis w Search Console potrafi straszyć, a potem okazuje się, że to parę przypadkowych odsłon. Gorzej, jeśli ktoś pisze albo dzwoni z oczekiwaniem, którego nie jesteś w stanie spełnić. Możesz podać przykład, jaki typ fraz się powtarza?
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

To właśnie nie wygląda na jednorazowy wyskok. Najczęściej wracają frazy z dopiskiem tanio albo gotowe, a my robimy raczej indywidualne rzeczy i nie mamy gotowych pakietów. Wejść nie ma jakichś ogromnych, ale jest ich więcej niż z kilku fraz, na których mi zależy. Telefonów z tego prawie nie było, tylko dwa maile kompletnie obok tematu.
AnetaK

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

No to ja bym raczej nie wycinała wszystkiego, tylko sprawdziła, czy gdzieś sam nie sugerujesz tych gotowych pakietów. Czasem jedno zbyt szerokie zdanie wystarczy, żeby ktoś zrozumiał ofertę inaczej niż Ty. Skoro robicie indywidualnie, to warto to napisać wcześniej i normalnym językiem. Wtedy nie walczysz z każdym wejściem, tylko zdejmujesz błędne oczekiwanie.
IzaSklepik
U mnie część takich dziwnych fraz po prostu zniknęła po kilku tygodniach. Jak nikt o to nie pytał, to dałam temu spokój.
JarekNaSpokojnie
Nie ciąłbym tekstu nerwowo po samych frazach. Jak nie ma z tego telefonów ani formularzy, to jeszcze chwilę bym popatrzył.
marek77
U mnie wystarczyło dopisać jedno zdanie przy opisie usługi. Ludzie szukali wersji ekspresowej, a my robiliśmy tylko normalny termin, więc łapaliśmy sporo nietrafionych wejść. Dopisałem, że nie robimy realizacji od ręki i po paru tygodniach zapytania były trochę sensowniejsze. Nie ruszałem przy tym całej podstrony, bo bałem się właśnie niepotrzebnego mieszania.
lukasz_wawa
Jeśli te poboczne frazy są kompletnie bez wartości, to nie budowałbym pod nie nic nowego. Ale czasem jest tak, że ludzie mylą dwie bliskie usługi i wtedy osobna krótka strona albo sekcja potrafi uporządkować temat. Tylko ona musi uczciwie tłumaczyć różnicę, a nie udawać ofertę, której nie masz. Miałem taki przypadek, gdzie tańsza wersja usługi ściągała ludzi na droższą, bardziej indywidualną. Dopiero osobne wyjaśnienie zatrzymało część nietrafionych pytań. U Ciebie pytanie, czy te gotowe pakiety są chociaż blisko tego, co robicie.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: lukasz_wawa

No właśnie z osobną podstroną mam opór. Ona mogłaby wyjaśnić różnicę, ale boję się, że wtedy jeszcze bardziej pokażę ten poboczny temat. Nie chcę robić strony pod coś, czego nie sprzedaję, bo potem sam sobie ściągnę więcej pustych wejść. Na ten moment bardziej widzę dopisanie jednego zdania na obecnej stronie.
RadekP

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

W takim układzie nie pchałbym się w osobną stronę. Ona ma sens, kiedy faktycznie możesz odpowiedzieć na potrzebę użytkownika, a nie tylko napisać, że tego nie robisz. Jeśli ktoś szuka gotowego pakietu, a Ty robisz indywidualnie, to nowa podstrona może tylko dolać zamieszania. Dopisanie tego na obecnej stronie jest mniej ryzykowne, bo nie tworzysz kolejnego miejsca pod poboczny temat. Napisałbym to prosto: robimy indywidualnie, bez gotowych pakietów. Taki komunikat jest czytelny i dla człowieka, i dla Google.
Monika83
Ja bym jeszcze nie zakładała, że każdy poboczny ruch jest zły. U mnie trochę takich wejść zostało, ale na stronie było szybko widać, co naprawdę robimy. Część ludzi wychodziła, część wracała później już po właściwą usługę. Bardziej patrzyłabym na to, czy strona kogoś wprowadza w błąd, niż na samą obecność frazy w raporcie.
KrzysiekM
A patrzyłeś, czy te wejścia robią coś poza samym wejściem? Bo może bardziej psują Ci obraz w głowie niż wyniki strony.
Basia89
Ja bym to napisała tak, żeby zwykła osoba po wejściu od razu wiedziała, gdzie trafiła. Jeśli nie macie gotowych pakietów, to niech to będzie jasne przed szczegółami oferty, a nie gdzieś na końcu. Nie musi być wielki komunikat, jedno normalne zdanie często wystarczy. Najgorsze jest takie pół strony czytania i dopiero potem odkrycie, że to jednak nie ta usługa.
PawelZAgencji
Ja bym brał pod lupę kilka najczęstszych fraz, a nie cały ogon z raportu. Jeśli ciągle wraca ten sam motyw, czyli gotowe i tanio, to doprecyzowanie oferty ma sens. Reszty pojedynczych wariacji pewnie bym nie ruszał, bo można tak poprawiać stronę bez końca. Po zmianie zerknąłbym tylko, czy nie osłabły frazy, które faktycznie dają klientów.