Klient kupił bez konta i nie widzi statusu. Jak to rozwiązujecie?

Mam mały sklep i od początku zostawiłam możliwość kupowania bez konta, bo sama nie lubię rejestracji na siłę przy kasie. Tylko że ostatnio kilka osób po zamówieniu pisało z pytaniem, gdzie mogą sprawdzić status, skoro nie mają panelu klienta. W mailu dostają numer zamówienia, kwotę i informację, że damy znać po wysyłce, ale widzę, że dla części to jest za mało. Nie chcę im zakładać kont ręcznie, bo boję się, że zrobię jeszcze większy mętlik. Jak to u was działa przy zakupach jako gość? Dajecie jakiś link do statusu, dopisujecie więcej w mailu, czy po prostu odpisujecie ręcznie, jak ktoś zapyta?

Dyskusja

13 odpowiedzi
marek77
A co im dokładnie wpada w tym pierwszym mailu? Jest tam tylko numer zamówienia, czy też informacja, kiedy mogą się spodziewać numeru do śledzenia?
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: marek77

No właśnie u mnie jest dość sucho. Numer zamówienia, tekst że przyjęte do realizacji i potem cisza aż do maila z wysyłką. Nie ma gdzie kliknąć, więc klient pewnie widzi tylko numer i nie wie, czy coś się faktycznie ruszyło.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

To bym nie zaczynał od kont, tylko od prostego podglądu statusu. Nawet jeśli tam będą trzy stany na krzyż, typu przyjęte, kompletowane i wysłane, to już daje klientowi jakiś punkt zaczepienia. Najgorsze jest chyba to wrażenie, że po opłaceniu zamówienie wpada w próżnię. Konto może być obok, ale nie robiłbym z niego warunku.
IzaSklepik
U mnie większość osób kupuje jako gość i nawet nie próbuję ich potem ciągnąć do konta. W potwierdzeniu mają przycisk do podejrzenia zamówienia, bez logowania, po prostu pod ten konkretny zakup. Jak go przeniosłam wyżej w mailu, to pytań zrobiło się mniej. Nie zniknęły całkiem, ale przynajmniej mam gdzie ludzi odesłać.
AnetaK
U nas konto po zakupie trochę pomogło, ale tylko przy klientach, którzy wracają co jakiś czas. Nie robiliśmy tego jako obowiązku, raczej jako krótką informację w mailu, że można aktywować konto na ten sam adres. Część osób faktycznie potem sprawdza historię zamówień i faktury bez pisania do nas. Ale większość jednorazowych klientów w ogóle tego nie rusza. Dlatego i tak musieliśmy poprawić sam mail dla gościa. Konto jest dodatkiem, nie rozwiązaniem całego problemu.
RadekP

W odpowiedzi do: AnetaK

Z kontem po zakupie bym uważał. U mnie ludzie pytali potem, czy jak nie aktywują konta, to zamówienie dalej jest ważne. Serio, parę takich maili miałem. Zostawiłem zakup jako gość i tylko uprościłem komunikat w potwierdzeniu.
Monika83
Ja bym zaczęła od pierwszego maila, bo on tu robi dużo zamieszania. Klient powinien zobaczyć, że zakup bez konta jest normalnie przyjęty i że kolejna wiadomość przyjdzie po nadaniu. U nas dopiero takie proste zdanie uspokoiło ludzi, wcześniej numer zamówienia sam w sobie nic im nie mówił.
piotrek_krk
Tylko nie mieszałbym statusu sklepu ze śledzeniem paczki. Klient może chcieć wiedzieć, że zamówienie jest kompletowane, zanim jeszcze powstanie numer przewozowy. Jak obiecasz w pierwszym mailu śledzenie, a link ruszy dopiero wieczorem albo następnego dnia, to masz kolejne pytanie gotowe.
JarekNaSpokojnie
A ile masz takich pytań realnie? Jeśli kilka w miesiącu, to może na razie wystarczy lepszy mail i normalna odpowiedź z obsługi.
DamianSklepowy
Ja bym to zostawił w połowie drogi między jednym a drugim. Gość kupuje bez konta i nic więcej nie musi robić, ale w mailu ma jasne miejsce do sprawdzenia, co się dzieje z zamówieniem. Jak ktoś chce konto, to niech sobie założy osobno, już bez presji. Wtedy nie straszysz rejestracją, a klient nie siedzi tylko z numerem zamówienia.
EwaN
U nas problemem był właściwie ton maila. Brzmiał jak potwierdzenie z automatu i ludzie odpisywali, czy zamówienie na pewno doszło. Dopisaliśmy normalnym językiem, że zamówienie jest przyjęte, teraz je sprawdzamy i następny mail pójdzie po nadaniu. To nie było żadne wielkie wdrożenie, a pytań zrobiło się mniej. Oczywiście nie zero, bo część osób i tak woli zapytać człowieka. Ale przynajmniej obsługa nie tłumaczy za każdym razem od początku tego samego.
MartaK
Ja jako klientka wolę jasny mail niż konto zakładane gdzieś po drodze. Potem nie pamiętam, czy ja mam hasło, czy tylko raz coś kupiłam.
MichalNaWitrynie
I jeszcze jedno: jeśli robisz link bez logowania, to niech pokazuje tylko to jedno zamówienie. Wtedy jest wygodnie, a nie budujesz od razu pełnego panelu klienta.