Poprawiłem kilka zdań w sezonowym tekście i frazy spadły. Cofalibyście?

Mam mały problem z jedną stroną ofertową, która co roku najmocniej pracuje w sezonie wakacyjnym. W zeszłym tygodniu poprawiłem na niej parę zdań w bloku pod leadem, bo stary tekst był już trochę drewniany i brzmiał jak z poprzedniej wersji firmy. Nie ruszałem adresu, tytułu, H1 ani dużego opisu. Zmieniłem tylko akcent z ogólnej oferty na bardziej aktualne potrzeby klientów. Po kilku dniach część fraz sezonowych spadła mi o parę pozycji. Nie jest to dramat, ale wejść jest mniej akurat wtedy, kiedy są mi najbardziej potrzebne. Kusi mnie, żeby wrócić do poprzedniej wersji tych zdań, tylko mam obawę, że zacznę mieszać za szybko i potem już nie dojdę, co naprawdę pomogło albo zaszkodziło. Mieliście tak po drobnej zmianie tekstu? Cofalibyście od razu, czy raczej poczekali i porównali dane?

Dyskusja

14 odpowiedzi
AnetaK
Na start sprawdziłabym, czy to faktycznie zbiegło się dzień po dniu z tą zmianą. Ile tego tekstu realnie podmieniłeś i czy poleciały wszystkie zapytania do tej strony, czy tylko te sezonowe? Przy takich tematach czasem coś drgnie nawet wtedy, gdy człowiek nic nie rusza.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: AnetaK

To były cztery zdania, może pięć, bo jedno rozbiłem na dwa krótsze. Spadek zobaczyłem mniej więcej po czterech dniach, ale nie na wszystkim. Najbardziej siadły frazy z dopiskiem sezonowym, a ogólne prawie stoją w miejscu. Blok został wysoko na stronie, nagłówka i układu nie ruszałem.
PawelZAgencji

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

Skoro ruszyłeś kilka zdań i spadły głównie frazy sezonowe, to nie cofałbym całości w ciemno. Zobaczyłbym najpierw, czy Google dalej pokazuje tę samą podstronę na te zapytania i czy siadły dokładnie te frazy, pod które zmieniłeś akcent. Czasem po takiej poprawce strona robi się trochę mniej jednoznaczna dla części zapytań, ale równie dobrze to może być zwykłe sezonowe przetasowanie. Jeśli masz starą wersję, porównaj, czy nie wypadły z niej słowa, które normalnie doprecyzowywały ofertę. Nie chodzi o upychanie fraz, tylko o sens tego krótkiego bloku. Ja dałbym temu jeszcze chwilę, a jeśli już cofać, to fragmentami.
Basia89
Po paru dniach jeszcze bym nie panikowała. U mnie takie małe wahnięcia potrafiły się wyrównać same po tygodniu.
MartaK
Miałam podobnie przy stronie z ofertą przed feriami. U mnie to była bardziej poprawka językowa niż zmiana sensu, a przez kilka dni pozycje i tak skakały. Już miałam wracać do starego tekstu, ale zostawiłam, bo zapytania wyglądały podobnie. Po około dziesięciu dniach ruch prawie wrócił. Nie mówię, że u Ciebie będzie tak samo, tylko pierwszy spadek nie zawsze oznacza, że poprawka była zła.
marek77
Ja raz za szybko cofnąłem podobną zmianę i potem miałem tylko większy bałagan. Poprawiłem opis, po trzech dniach pozycje siadły, więc wróciłem do starego tekstu. Tydzień później wszystko i tak zaczęło wracać, tylko nie wiedziałem już, czy pomogło cofnięcie, czy po prostu minął czas. Do tego konkurencja też wtedy coś pozmieniała i porównanie zrobiło się średnie. Od tamtej pory zapisuję datę, starą wersję i ruszam jeden fragment naraz. Nerwy przy sezonie są normalne, ale szybkie cofanie potrafi potem zamazać obraz.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: marek77

No właśnie tego się boję. Sezon mam teraz, nie za miesiąc, więc każde kilka dni słabszego ruchu od razu widać w zapytaniach.
krzysiek32

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

Presja sezonu jest jasna, ale ona nie powie Ci, czy winne były te zdania. Sprawdziłbym, czy spadły dokładnie zapytania pasujące do fragmentu, który zmieniłeś. Jeśli tak, można myśleć o częściowym cofnięciu akcentu. Jeśli spadło szerzej, to wracanie całego bloku może być tylko ruchem z nerwów.
OlaOdSklepu
Rozumiem Cię, bo jak sezon jest krótki, to tydzień czekania naprawdę boli. Tylko nie robiłabym dwóch zmian naraz, bo potem nie wiadomo, co ruszyło.
BartekGrafik
A sam blok został dokładnie w tym samym miejscu? Pytam, bo czasem przy poprawkach tekstu ktoś jeszcze skraca sekcję albo przesuwa przycisk i niby zmiana jest tekstowa, a odbiór strony robi się inny.
EwaN
Przy sezonowych tematach łatwo przypisać wszystko ostatniej zmianie, bo ona jest świeża w głowie. A w tym samym czasie więcej firm odświeża strony, opisy i reklamy, więc wyniki potrafią się ruszyć niezależnie od Twojej poprawki. U mnie kiedyś wyglądało, jakby winna była jedna zmiana w tekście, a po sprawdzeniu wyszło, że dwie konkurencyjne strony mocno rozbudowały ofertę. Nie twierdzę, że tak jest u Ciebie, tylko nie zamykałabym się na jedną przyczynę. Jeśli masz stare zdania zapisane, to możesz wrócić tylko do sensu, który wypadł. Najgorsze byłoby przepisać stronę drugi raz pod wpływem nerwów.
JarekNaSpokojnie
Ja bym sobie teraz zapisał, co dokładnie zmieniłeś, i nie ruszał całego bloku. Jeśli cofać, to jedno zdanie, które faktycznie mogło zmienić sens.
RenataM
Ja bym poszła kompromisem i nie wracała do całej starej wersji. Raczej przywróciłabym najważniejszy akcent, który wcześniej jasno mówił, dla kogo jest oferta. U mnie przy jednej usłudze wystarczyło wrócić do takiego jednego zdania, a reszta nowszego tekstu została. Dzięki temu nie mieszałam w całej stronie. Tylko koniecznie zostawiłabym sobie datę tej poprawki, bo po tygodniu szczegóły zaczynają się zlewać.
AnetaK
Po tym, co dopisałeś, zaczęłabym od porównania danych sprzed zmiany i po zmianie. Drugi raz ruszałabym tekst dopiero wtedy, gdy widać, że siadły zapytania, którym zabrałeś kontekst.