Koszulki z logo przyszły w pomylonych workach. Przepakować całość?

Odebraliśmy wczoraj 42 koszulki z logo dla ludzi z firmy. Miały być spakowane imiennie, bo każdy ma swój rozmiar i w piątek chcemy je rozdać przed wyjazdem na spotkanie branżowe. Same koszulki wyglądają na razie dobrze, logo jest równo, metki z rozmiarami też pasują do zamówienia. Problem jest przy workach. Nazwiska i działy na karteczkach nie zgadzają się z listą, którą wysyłałem. W jednym kartonie osoba ze sprzedaży jest opisana jako magazyn, w drugim ktoś ma worek z nazwiskiem kolegi. Po kilku sztukach już nie wiem, czy to tylko źle przyklejone karteczki, czy całe pakowanie się rozsypało. Przepakowalibyście wszystko od zera, czy najpierw sprawdzili część i zgłosili wykonawcy sam błąd pakowania?

Dyskusja

15 odpowiedzi
AnetaK
Najpierw bym ustaliła jedną rzecz: na koszulkach macie tylko logo, czy też jakieś nazwiska albo stanowiska? Jeśli same koszulki są identyczne poza rozmiarem, to ten bałagan z workami da się jeszcze ogarnąć. Jeśli personalizacja jest też na materiale, to już bym nie ufała żadnej karteczce. Zerknij jeszcze, czy rozmiar na metce zgadza się z tym, co jest na worku.
MirekOdKoszulek

W odpowiedzi do: AnetaK

Na koszulkach jest tylko logo firmy z przodu, bez nazwisk. Imienne miały być właśnie worki, żeby przy rozdawaniu nie szukać rozmiarów po kartonach. Sprawdziłem na razie osiem sztuk i metki z rozmiarami są zgodne z zamówieniem. Nie pasują tylko karteczki na workach do listy. Boję się głównie tego, że jak wysypiemy wszystko na stół, to sami zrobimy jeszcze większy bałagan.
AnetaK

W odpowiedzi do: MirekOdKoszulek

W takim razie nie ruszałabym wszystkiego naraz. Weź po parę sztuk z każdego kartonu i zobacz, czy pomyłki idą seriami, czy są zupełnie losowe.
KasiaNaStoisku
Mieliśmy coś takiego przed targami, tylko z polówkami dla obsługi stoiska. Termin był tak blisko, że czekanie na poprawkę nie miało sensu. Wieczorem rozpakowaliśmy całość, dopasowaliśmy po liście i dopiero po wydarzeniu wysłałam zdjęcia do wykonawcy. Nie było to eleganckie rozwiązanie, ale przynajmniej ludzie dostali swoje rozmiary.
Basia89
Ja bym takich worków ludziom nie wydała. Potem zacznie się chodzenie po firmie i wymienianie rozmiarów między sobą, a i tak ktoś będzie musiał to odkręcać.
DamianZDrukarni
Ja bym to rozdzielił na dwie sprawy. Co innego źle zrobiona koszulka, a co innego źle spakowana koszulka. Jeśli nadruk i rozmiary są w porządku, to produkt raczej jest ok, tylko usługa pakowania siadła. Zanim zaczniecie poprawiać, zrób zdjęcia kartonów i kilku worków z opisami niezgodnymi z listą. Po rozpakowaniu wykonawca może już nie wiedzieć, co było w jakim stanie. Takie przesunięcia przy etykietach zdarzają się, zwłaszcza jak ktoś ręcznie obrabia listę. Nie mówię, że to wasz problem, tylko łatwiej potem spokojnie rozmawiać, jeśli macie dowód, jak to przyjechało.
PawelZAgencji

W odpowiedzi do: DamianZDrukarni

Też bym zrobił zdjęcia, zanim cokolwiek poprawicie. Nie musi z tego wyjść wielka reklamacja, wystarczy krótki mail: tak to przyszło, tu są przykłady, musieliśmy przepakować przed wydaniem. Jeśli płaciliście za imienne pakowanie, to jest część usługi, nawet gdy same koszulki są ok. Przy kolejnym zleceniu albo przy rozmowie o rabacie będziecie mieli się do czego odwołać.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

Tak, i dopisałbym im później, ile czasu zajęła wam ręczna kontrola. Samo „był bałagan” łatwo zbyć, a konkret w stylu, że dwie osoby przepakowywały to przez wieczór, już brzmi inaczej. Widać wtedy realny skutek błędu. Tylko maila wysłałbym po ogarnięciu wydania, bo teraz ważniejsze, żeby nikt nie dostał cudzego rozmiaru.
BartekZMetka
Przy ręcznym poprawianiu łatwo zrobić drugi błąd, serio. U nas najlepiej działało, jak jedna osoba miała listę, druga wyciągała koszulkę, a trzecia od razu zaklejała nowy opis. Jak każdy zaczyna przekładać po swojemu, po pół godziny nikt nie wie, która kupka była już sprawdzona. Nie mieszałbym też działów po poprawkach.
Monika83
U nas przy mniejszej partii pomogło najpierw rozdzielenie rzeczy działami, a dopiero potem nazwiskami. Nie poprawialiśmy każdego worka od razu, tylko najpierw zrobiliśmy stosy po rozmiarach i porównaliśmy z listą. Wyszło, że etykiety były przesunięte o jedną pozycję, więc nie trzeba było zgadywać wszystkiego od nowa. Trochę roboty, ale mniej niż rozpakowanie bez żadnego porządku.
RenataM
Jeśli nie wszyscy odbierają koszulki od razu, poprawiłabym najpierw paczki tych osób, które potrzebują ich pierwszego dnia. Resztę można przejrzeć spokojniej, bez siedzenia po nocach.
Marcin72
Tylko nie udawajcie potem, że nic się nie stało. Skoro miało być pakowanie imienne, to wykonawca powinien dostać info, że ta część nie wyszła.
SebekKoszulki
Sprawdziłbym kilka sztuk z każdego kartonu, ale nie tylko te z samej góry. Przy pakowaniu bywa tak, że początek jest dobry, potem lista się przesuwa i od połowy kartonu każdy worek idzie już do kolejnej osoby. Skoro na koszulkach nie ma nazwisk, masz o tyle łatwiej, że zostaje rozmiar i liczba sztuk. Mimo wszystko nie opierałbym się na karteczkach z worków. Policz, czy liczba M, L i XL zgadza się z zamówieniem. Jeśli tu jest porządek, to problem siedzi raczej w etykietach. Wtedy nie reklamujesz koszulek jako takich, tylko źle zrobione pakowanie.
WojtekZZaplecza
Robiłbym to na jednym stole, nie po całym biurze. Jeden otwarty karton, jedna lista papierowa i jedno miejsce na rzeczy już sprawdzone. Jak coś się nie zgadza, odkładasz na bok, a nie próbujesz od razu zgadnąć, czyja to koszulka. Po zamknięciu jednego kartonu dopiero brałbym następny. Przy takich samych koszulkach stosy bardzo szybko zaczynają wyglądać identycznie. Marker i zwykłe karteczki wystarczą, byle nie przekładać starych etykiet z worka na worek. Przy 42 sztukach dwie osoby powinny to ogarnąć bez robienia wielkiej akcji.
IzaSklepik
Ja bym tylko nie zaczynała od pełnego przepakowania w ciemno. Może wyjść, że jeden karton jest źle opisany, a reszta jest dobra. Wtedy rozpakujecie wszystko, stracicie czas i jeszcze łatwiej coś pomylić po swojej stronie. Najpierw próbka z każdego kartonu, potem decyzja.