Stary link w opisie prowadzi do 404. Poprawiać czy robić przekierowanie?

Cześć, mam chyba dość proste pytanie, ale wolę dopytać zanim coś przekombinuję. Robiłem porządek w kilku opisach na małej stronie i w jednym tekście znalazłem stary link. Prowadzi do podstrony, którą usunąłem parę miesięcy temu, bo była już nieaktualna. Nikt mi tego nie zgłaszał, sam kliknąłem przy sprawdzaniu i wyskakuje zwykłe 404. Czy przy takim pojedynczym linku wystarczy podmienić go w opisie na aktualną podstronę, czy wypada zrobić jeszcze przekierowanie 301 ze starego adresu? Nie wiem też, czy Google jakoś źle patrzy na taki jeden błąd, jeśli wisiał tam dłużej. Jak to robicie przy małych stronach?

Dyskusja

13 odpowiedzi
MartaK
Nie robiłabym z tego alarmu. Przy jednym linku najpierw poprawiłabym po prostu miejsce, w które ktoś może kliknąć.
AnetaK
A ten adres był tylko w tym jednym opisie, czy gdzieś jeszcze go używałeś? To bym rozdzieliła. Jeśli to siedzi tylko w jednym tekście na stronie, to poprawka linku może załatwić temat. Jeśli kiedyś wrzucałeś ten adres do PDF-a, maila albo ktoś mógł go skopiować dalej, wtedy przekierowanie już bardziej ma sens.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: AnetaK

To jest link tylko w jednym starym opisie. Podstrona była o usłudze sezonowej, teraz mam nowszą zbiorczą stronę, ale nie wiem, czy ktoś jeszcze trafia na ten stary adres.
NorbertK

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

Po tym doprecyzowaniu zacząłbym od podmiany linku w opisie na tę nowszą stronę. Jeśli ta zbiorcza strona faktycznie pasuje do starego tematu, 301 też może być ok, ale nie robiłbym go tylko dla zasady. Chodzi o to, żeby człowiek po kliknięciu nie trafił w pustkę. Sam fakt, że jeden stary link dawał 404, nie brzmi jak awaria do gaszenia.
PawelZAgencji
U mnie zasada jest taka, że najpierw naprawiam miejsce, które sam znalazłem. Czyli jeśli błąd wynika z linku w opisie, to podmieniam link w opisie. Z 301 bym się nie spieszył, dopóki nie wiesz, że stary adres miał wejścia albo ma naprawdę dobry odpowiednik. Jeśli nowa podstrona odpowiada na ten sam temat, przekierowanie jest w porządku. Jeśli nie, to łatwo zrobić przekierowanie byle gdzie i tylko zmylić użytkownika. Przy jednym 404 nie robiłbym z tego sprawy na pół dnia.
OlaOdSklepu
Miałam tak po zmianach w opisach kategorii w sklepie. Najpierw poprawiałam link tam, gdzie był wstawiony, bo realnie problem miał klient, który w niego klikał. Przekierowania robiłam dopiero przy adresach, które były wcześniej w obiegu albo dalej miały wejścia. Przy jednym zapomnianym linku w treści nie robiłabym większej akcji.
lukasz_wawa

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

Do tego, co pisze Ola, dorzuciłbym tylko szybkie sprawdzenie, czy ten stary adres miał jakikolwiek ruch. Bez wielkiego audytu, bardziej na zasadzie czy ktoś tam jeszcze wpada. Jeśli cisza, poprawka linku pewnie wystarczy. Jeśli stary URL gdzieś krąży, przekierowanie na pasującą stronę może oszczędzić ludziom błędu.
RobertOdGrafiki
Takie rzeczy potrafią zostać po zmianie nazw podstron. Ja kiedyś znalazłem po paru miesiącach link do pliku, którego już dawno nie było.
Tomek83
Jeden 404 to jeszcze nie katastrofa. Bardziej porządek na stronie niż jakiś poważny temat SEO.
EwaN
U mnie raz przekierowanie miało sens, ale sytuacja była trochę inna. Stary adres był jeszcze w PDF-ie, który krążył u klientów, więc ludzie faktycznie mogli w niego klikać. Sama poprawka linku na stronie nic by wtedy nie dała, bo źródło wejść było gdzie indziej. Przy drugim podobnym przypadku link był tylko w archiwalnym tekście i wtedy po prostu go podmieniłam. Nic złego potem nie zauważyłam. Dlatego najpierw sprawdziłabym, czy ten stary adres ma jeszcze jakąś drogę dojścia.
KasiaBezPresji
Też bym nie rozkręcała tego do wielkiego sprzątania strony. Popraw ten link, zerknij przy okazji na parę podobnych opisów i tyle.
NorbertK
Tylko nie dawałbym przekierowania na stronę główną, jeśli nie ma dobrego odpowiednika. Niby błąd znika, ale dla użytkownika to często jeszcze bardziej mylące.
PawelZAgencji
Po tym, co dopisałeś, zrobiłbym najpierw poprawkę linku w opisie. Przekierowanie zostawiłbym tylko wtedy, gdy ten stary adres faktycznie jeszcze gdzieś pracuje.