Etykiety na pudełkach są krzywo naklejone. Przepakować gadżety?

Odebraliśmy dziś gadżety na małą akcję dla klientów i sam produkt jest w porządku. Nie ma rys, nadruk wygląda dobrze, ilość też się zgadza. Tylko pudełka wyszły słabo, bo etykiety z nazwą akcji i naszym logo są ponaklejane krzywo. Część idzie pod lekkim skosem, część jest prawie przy samej krawędzi. Z daleka jeszcze ujdzie, ale jak bierze się pudełko do ręki, to od razu widać, że ktoś robił to w pośpiechu. Mamy to rozdawać za kilka dni. Część pójdzie ze stoiska, część ma być wręczana po spotkaniach, bardziej jeden na jeden. I teraz nie wiem, czy przepakowywać gadżety, odklejać etykiety i robić nowe, czy już przesadzam, skoro w środku wszystko jest dobre. Reklamacja przed terminem raczej nic nam nie da, więc chodzi mi bardziej o praktyczną decyzję. Poprawialibyście takie opakowania przed rozdaniem?

Dyskusja

14 odpowiedzi
AnetaK
Ile tego jest i ile pudełek faktycznie wygląda źle? Bo inaczej bym patrzyła na 30 sztuk, a inaczej na kilka kartonów. No i czy ta etykieta jest na wierzchu przy wręczaniu, czy pudełko od razu wpada do torby z resztą rzeczy?
KasiaNaStoisku

W odpowiedzi do: AnetaK

Jest 180 pudełek, z czego na oko jakieś 120 ma etykietę wyraźnie krzywo. Nie są porwane ani brudne, tylko wyglądają, jakby ktoś kleił je taśmowo bez patrzenia. Rozdanie mamy w piątek, więc jeszcze dałoby się coś zrobić, ale ręcznie to będzie wieczór albo dwa roboty.
PiotrOdKubkow

W odpowiedzi do: KasiaNaStoisku

Przy 180 sztukach nie pchałbym się w poprawianie wszystkiego. Po tym, co piszesz, wybrałbym najlepsze pudełka na wręczanie z ręki, a resztę puścił na stoisko. Jeśli etykieta schodzi czysto, to poprawcie tylko tę widoczną pulę, powiedzmy kilkadziesiąt sztuk. To będzie mniej nerwowe niż ratowanie całej partii na siłę.
Asia_targi
Na stoisku ludzie często biorą takie rzeczy w biegu i patrzą głównie na to, co jest w środku. Jak pudełko leży w koszyku albo podajecie je razem z ulotką, to krzywa etykieta może przejść bez echa. Inaczej jest po rozmowie, kiedy ktoś dostaje pudełko do ręki i ma chwilę, żeby je obejrzeć. Wtedy drobiazgi nagle robią wrażenie niedopilnowania. Ja bym rozdzieliła te dwie sytuacje, bo poprawianie całej partii może wam zjeść wieczór, a efekt będzie widoczny tylko przy części rozdań.
MartaOdKubkow
Przy prezentach dla partnerów chyba bym tego tak nie zostawiła. Mieliśmy kiedyś podobnie z pudełkami na kubki i ludzie nie komentowali kubków, tylko właśnie to, że opakowanie wyglądało jak składane na ostatnią chwilę. Nie robiliśmy awantury o całą partię, ale najładniejsze sztuki odłożyliśmy dla osób, którym wręczaliśmy je po spotkaniu.
JarekNaSpokojnie

W odpowiedzi do: MartaOdKubkow

Przy stoisku bym nie panikował. Jak ktoś bierze gadżet z lady, to pudełko często żyje jakieś trzy sekundy.
DamianZDrukarni
Zanim zaczniecie odklejać, zrobiłbym zdjęcia kilku zwykłych sztuk i jednej naprawdę krzywej. Nie po to, żeby od razu robić wielką reklamację, tylko żeby mieć z czym wrócić do dostawcy po akcji. Sprawdźcie też na jednym pudełku, czy klej nie zostawia śladu albo nie zrywa wierzchu kartonu, bo wtedy poprawianie może narobić więcej szkody. Jeżeli etykieta z logo była w zamówieniu, to krzywe naklejenie jak najbardziej jest tematem do zgłoszenia. Tylko przy piątku na karku ja bym ratował te pudełka, które będą wręczane z ręki. Resztę po prostu odsunąłbym od najbardziej widocznego miejsca.
RobertOdGrafiki
Dla mnie kluczowe jest to, co dokładnie jest na tej etykiecie. Jeśli to zwykła naklejka informacyjna, mało kto się zatrzyma. Ale jeśli jest tam logo i nazwa akcji, to krzywo przyklejona etykieta wygląda trochę jak krzywo przyklejona wizytówka. Bez dramatu, tylko nie dawałbym takich pudełek na pierwszy plan.
Kuba_z_Radomia
U nas raz poszły takie trochę krzywe pudełka na lokalną akcję i nikt nie powiedział słowa. Tylko to było rozdawanie z torby, a nie prezent dla ważniejszych klientów.
Monika83
Ja bym przy rozpakowaniu zrobiła szybki podział, nawet jeśli niczego nie będziecie odklejać. Najrówniejsze pudełka osobno, najgorsze osobno, reszta do normalnego rozdawania. To nie musi być aptekarskie sortowanie, chodzi tylko o to, żeby przy ważnej rozmowie ktoś nie chwycił najbrzydszej sztuki. Przy 180 pudełkach to chyba mniej męczące niż pełne przepakowanie.
RenataM
Jako odbiorca pewnie zauważyłabym to tylko przy wręczeniu do ręki. Jeśli pudełko wpada do torby z katalogiem, to bardziej interesuje mnie, co jest w środku.
AgaOdNotatek
Zdjęcia dla dostawcy zrobiłabym mimo wszystko. A na przyszłość dopisałabym w zamówieniu, że etykiety mają być równo naklejone albo wysłane osobno, bo potem takie głupoty zjadają czas tuż przed akcją.
marek77
Uważajcie tylko, żeby ratowanie nie pogorszyło sprawy. Jak zaczniecie przepakowywać wieczorem, bez nowych pudełek i bez miejsca na stole, to łatwo zrobić z tego jeszcze większy bałagan. Krzywa etykieta wygląda słabo, ale pudełko z naderwanym kartonem albo śladem po kleju wygląda już naprawdę kiepsko. Policzyłbym po prostu, ile osób może przy tym usiąść i ile sztuk da się poprawić w godzinę. Jeśli wyjdzie siedzenie do nocy, to moim zdaniem lepiej zrobić selekcję i poprawić tylko reprezentacyjną część. Resztę zostawić, a z dostawcą pogadać po wydarzeniu.
MartaOdKubkow
Po tych dopowiedzeniach też bym nie ruszała całej partii. Poprawiłabym tylko pudełka na stół i te do wręczania po rozmowie, a resztę zostawiła, skoro same gadżety są dobre.