Widzę stronę z ukośnikiem i bez. Czy mam to od razu porządkować?

Mam małą stronę firmową i przy sprawdzaniu jednej podstrony zauważyłem coś, czego wcześniej w ogóle nie pilnowałem. Ten sam adres działa mi z ukośnikiem na końcu i bez ukośnika. Treść jest ta sama, nic się nie zmienia na stronie. Z menu chyba idzie wersja z ukośnikiem, ale jak wpiszę ręcznie adres bez niego, to też normalnie się otwiera i nie przerzuca mnie na drugi wariant. Search Console nie pokazuje mi żadnego wielkiego błędu, tylko zacząłem się zastanawiać, czy Google nie widzi tego jako dwóch osobnych adresów. To jest raczej prosta wizytówka z kilkoma podstronami, więc nie chcę robić zamieszania bez sensu. Porządkowalibyście to od razu, czy najpierw sprawdzić, czy ten drugi wariant w ogóle gdzieś żyje poza ręcznym wpisaniem?

Dyskusja

15 odpowiedzi
JarekNaSpokojnie
Samo to, że drugi wariant się otwiera, jeszcze by mnie nie postawiło na równe nogi. Gorzej, jeśli raz linkujesz tak, a raz inaczej.
KrzysiekM
A sprawdzałeś, co masz faktycznie w menu, stopce i linkach w treści? Bo ręcznie wpisany adres to jedno, a pomieszane linki na stronie to już trochę inna historia.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: KrzysiekM

Przeklikałem teraz menu i tam mam wersję z ukośnikiem. W treści znalazłem na szybko dwa linki do tej podstrony i też wyglądają tak samo. Ten adres bez ukośnika wyszedł mi przypadkiem, bo wpisałem go ręcznie w przeglądarce. No i wtedy zostaje dokładnie tak, jak wpisałem, bez przerzucenia.
PawelZAgencji

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

To przy takim układzie nie brzmi jak pożar. Jeśli sama strona prowadzi ludzi do jednego wariantu, to ten drugi jest bardziej bałaganem do posprzątania niż czymś, co od razu rozwala widoczność. Ja bym jeszcze zerknął, co masz w mapie strony i w canonicalu tej podstrony. Pilniej robi się wtedy, gdy część linków faktycznie idzie na jedną wersję, a część na drugą.
AnetaK
Miałam podobnie na małej stronie usługowej po zmianie szablonu. Bez ukośnika działało, z ukośnikiem też, a właściciel od razu uznał, że ma zdublowane pół strony. U nas najpierw przeszliśmy menu, stopkę i kilka linków w tekstach, bo tam najłatwiej robi się mieszanka. Dopiero potem techniczna osoba ustawiła jeden wariant jako docelowy i przekierowanie z drugiego. Nie było po tym żadnego nagłego skoku ani spadku, po prostu zrobiło się czyściej. Gdyby strona miała dużo starych adresów albo linków z zewnątrz, pewnie podeszłabym ostrożniej.
lukasz_wawa
Zerknąłbym jeszcze do mapy strony, bo ona często zdradza, który wariant system uważa za główny. Do tego canonical w kodzie tej jednej podstrony, ale bez rozbierania całego serwisu. Jeśli oba miejsca wskazują wersję z ukośnikiem, to już masz jakiś punkt zaczepienia. Wtedy przekierowanie z wersji bez ukośnika jest bardziej porządkowaniem niż ratowaniem sytuacji.
RadekP
Ja bym tego nie zostawiał na wieczne kiedyś. Na świeżej małej stronie łatwo wybrać jeden wariant, zanim pojawi się więcej linków i raportów do sprawdzania. Nie mówię, że to katastrofa, tylko że takie drobiazgi najlepiej sprząta się wcześnie. Zwłaszcza jeśli masz kogoś, kto może ustawić przekierowanie bez większej operacji.
Monika83

W odpowiedzi do: RadekP

Tak, tylko bardziej jako porządek na przyszłość niż alarm. Skoro dziś wszystko na stronie prowadzi do jednego wariantu, to można to poprawić spokojnie.
marek77

W odpowiedzi do: Monika83

No właśnie, tylko ja bym nie robił tego całkiem na czuja. Najpierw zobacz, czy wariant bez ukośnika naprawdę gdzieś siedzi na stronie, czy po prostu serwer go przyjmuje, bo może. Potem mapa strony i canonical, żeby nie było tak, że jedno poprawisz, a drugie dalej pokazuje coś innego. Jeśli wszystko wskazuje wersję z ukośnikiem, to przekierowanie z drugiej wersji ma już sens. Warto sobie też zapisać, co zmieniłeś, bo przy takich drobiazgach po miesiącu człowiek nie pamięta szczegółów. Niby mała rzecz, ale lepiej wiedzieć, co dokładnie było ruszane.
Monika83
W części CMS-ów to jest dość typowe, że oba adresy się otwierają, ale system sam generuje linki tylko do jednego wariantu. U klienta kiedyś wyglądało to groźnie, bo ręcznie dało się wejść na dwie wersje każdej podstrony. Po sprawdzeniu wyszło, że menu, ścieżka nawigacji i mapa strony były spójne. Ustawiliśmy przekierowanie, ale bardziej dla spokoju niż dlatego, że coś się sypało.
EwaN
Ja bym tylko nie poprawiała przy okazji pięciu innych rzeczy. Jeśli ruszysz wariant adresu, to nie zmieniaj równocześnie menu, tytułów i treści, bo potem nie wiadomo, co miało jaki efekt. Przy takich porządkach jedna zmiana naraz jest po prostu wygodniejsza. Zwłaszcza że piszesz, że nie masz teraz żadnego widocznego błędu.
Tomek83
Na start wpisz oba warianty i zobacz, czy adres w pasku sam się zmienia. Jak raz zostaje tak, a raz tak, to przekierowania raczej nie ma.
Basia89
U mnie coś takiego wyszło przy stronie gabinetu i nie widziałam po tym żadnego zamieszania w ruchu. Ktoś później ustawił jeden wariant i tyle, temat zniknął z głowy.
PawelZAgencji
Gdybym miał to ogarnąć bez robienia z tego wielkiego tematu, zostałbym przy wariancie, który już masz w menu. Potem przeszedłbym wewnętrzne linki, bo na małej stronie da się to często złapać ręcznie. Mapę strony i canonical też warto sprawdzić, żeby nie wysyłać dwóch różnych sygnałów. Dopiero później ustawiałbym przekierowanie z drugiej wersji. Po zmianie dałbym temu chwilę i nie ruszał od razu kolejnych rzeczy. Nie spodziewałbym się cudów w wynikach, ale to jest taki porządek, który dobrze mieć zrobiony jasno.
JarekNaSpokojnie
Przy świeżej stronie bym to sprzątnął, ale bez nastawiania się, że Google następnego dnia coś magicznie zmieni. Bardziej higiena niż akcja ratunkowa.