Jasne koszulki mają ślad po prasie. Reklamować czy najpierw wyprać?

Odebraliśmy koszulki dla ekipy na małą akcję promocyjną i mam zagwozdkę. Nadruki same w sobie są równe, nic się nie rozjechało, ale na jasnym materiale wokół logo widać większy prostokątny ślad. Wygląda to trochę jak po prasie albo po jakimś podkładzie. Najbardziej wychodzi pod światło, na zdjęciu też da się to złapać. Wykonawca przy zamówieniu mówił, że po pierwszym praniu czasem takie rzeczy znikają, tylko nie wiem, czy w ogóle powinienem coś prać przed zgłoszeniem. Koszulki mają iść do ludzi za kilka dni, więc nie chcę też trzymać całej partii bez sensu. Reklamowalibyście od razu, czy najpierw wyprać jedną sztukę i zobaczyć, co się stanie?

Dyskusja

13 odpowiedzi
DamianZDrukarni
Najpierw bym się upewnił, co tam faktycznie widać, bo połysk po prasie, resztka kleju i odcisk od ramy potrafią na jasnym materiale wyglądać prawie tak samo. Jeśli to tylko połysk, to czasem schodzi po praniu albo po tym, jak koszulka poleży normalnie rozłożona. Przy kleju byłbym już dużo ostrożniejszy. Zrób zdjęcia pod kątem, nie tylko na wprost, bo wtedy lepiej widać, o czym mowa. Jedną sztukę możesz testować, ale ja bym najpierw miał zdjęcia stanu przed praniem. Całej partii na pewno bym nie ruszał w ciemno.
AnetaK
Masz ten ślad na wszystkich koszulkach czy tylko na części? I to jest czysta bawełna, czy jakaś domieszka? Pytam, bo u nas raz na białych koszulkach był tylko połysk widoczny pod światło, a innym razem został taki brudnawy obrys po prasie.
MirekOdKoszulek

W odpowiedzi do: AnetaK

To jest jasna bawełna, bez domieszek według metki. Ślad widać na większości sztuk, tylko nie wszędzie tak samo mocno. To nie są raczej pojedyncze koszulki. Najbardziej przypomina prostokąt większy niż sam nadruk, taki połysk dookoła, pod palcem nie czuję kleju ani żadnej warstwy. Koszulki mają iść do ludzi w piątek, więc trochę mnie ciśnie czas.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: MirekOdKoszulek

Jak nie czujesz kleju i to jest bardziej połysk, to brzmi bardziej jak ślad po temperaturze niż jak zabrudzenie. Ale przy większości sztuk i tak bym tego nie zostawiał tylko na telefoniczne zapewnienie. Zrobiłbym zdjęcia przed praniem, jedno na płasko i jedno na założonej koszulce, bo wtedy też widać, czy normalnie rzuca się w oczy. Do wykonawcy wysłałbym krótką wiadomość, że termin goni i chcesz sprawdzić jedną sztukę w praniu. Wtedy nie ma wrażenia, że najpierw coś zrobiłeś, a dopiero potem zgłaszasz problem. Testową sztukę oznacz sobie od środka, bo potem łatwo się w tym pogubić.
Basia89
Mieliśmy podobny połysk na kilku jasnych koszulkach i po pierwszym praniu faktycznie zszedł. Tylko u nas to było małe zamówienie, więc przy większej partii nie wiem, czy ryzykowałabym od razu.
BartekZMetka

W odpowiedzi do: Basia89

Ja bym tylko uważał, żeby pranie nie było pierwszym ruchem. Jak wypierzesz, to wykonawca może potem kręcić, że nie widzi stanu z odbioru albo że coś stało się już u ciebie. Najpierw zdjęcia i krótki mail, nawet bez wielkiej reklamacji. Dopiero potem jedna sztuka testowa. Nawet jeśli to zejdzie, zostaje ślad, że problem był od początku.
KasiaNaStoisku
Jeśli te koszulki mają być na ludziach przy stoisku albo na zdjęciach, to obejrzyj jedną założoną, nie tylko na stole. Czasem na płasko wygląda gorzej, a czasem dopiero na osobie wszystko wychodzi.
KarolGrafik
Sprawdź to też w świetle dziennym. Przy ledach w biurze takie połyski potrafią wyglądać dużo gorzej niż normalnie. Miałem raz sytuację, że przy rozpakowaniu wszyscy od razu spanikowali, a na zewnątrz prawie nie było tematu. Zdjęcia i tak zrób w tych warunkach, w których ślad wychodzi najmocniej. Inaczej wykonawca może odesłać własne zdjęcie, na którym nic nie widać.
MartaK
Ja bym całej partii nie wydawała bez sprawdzenia kilku sztuk. Potem ludzie zaczną pytać, czemu mają plamy przy logo i będzie więcej tłumaczenia niż to warte.
marek77
U nas przy reklamacji koszulek pierwsze pytanie było właśnie o zdjęcia z dnia odbioru. Nie chodziło o żadną wielką procedurę, tylko o to, żeby było widać, że problem nie powstał po naszym praniu czy prasowaniu. Zrobiłbym kilka fotek z bliska i jedno ujęcie kilku koszulek obok siebie, żeby było jasne, że to nie jest pojedyncza sztuka. Dopiero potem testowałbym pranie. Jak wykonawca jest w porządku, to takie zgłoszenie nie powinno go zdziwić.
KrzysiekM
Nie reklamowałbym automatycznie tylko dlatego, że coś widać pod ostrym kątem. Najpierw załóż jedną koszulkę na kogoś i zobacz, czy to normalnie rzuca się w oczy.
iwona_m
Ja bym zrobiła coś pomiędzy tymi radami. Dzisiaj zdjęcia i mail do wykonawcy, że ślad jest na większości sztuk i że przez termin chcesz sprawdzić jedną koszulkę w praniu. Jak odpiszą od razu, to super, a jak nie, to przynajmniej zgłoszenie poszło przed testem. Reszty partii bym nie prała, bo wtedy już nie masz dobrego porównania. Przy wydawaniu ludziom też łatwiej mieć jedną decyzję dla całej partii, a nie pół po testach i pół bez.
PawelR
Tę testową sztukę od razu odłóż osobno. U nas raz się pomieszała z resztą i potem nikt nie pamiętał, która była prana, a która nie.