Schowałem opis w zakładce. Google w ogóle widzi taki tekst?

Przy porządkach na stronie z ofertą przeniosłem dłuższy opis do zakładki pod zdjęciami. Wcześniej ten tekst był od razu pod nagłówkiem i trochę robił ścianę tekstu, więc chciałem to po prostu odchudzić wizualnie. Na wierzchu został krótki wstęp, a resztę trzeba kliknąć. Dla człowieka wygląda to moim zdaniem lepiej, bo strona jest krótsza i nie zaczyna się od kilku akapitów. Dopiero po fakcie przyszło mi do głowy, czy Google traktuje taki tekst normalnie, skoro nie widać go od razu na ekranie. Adresu, title ani meta description nie ruszałem, tylko układ tej jednej podstrony. Macie z tym jakieś doświadczenia? Zostawilibyście opis w zakładce, jeśli tekst dalej jest na stronie, czy najważniejsze zdania lepiej jednak pokazać od razu?

Dyskusja

15 odpowiedzi
AnetaK
Dopytam o jedną rzecz: ten opis jest w kodzie strony od razu po wejściu, czy dopiero coś się dogrywa po kliknięciu w zakładkę? Dla oka wygląda to podobnie, ale przy takim pytaniu to robi różnicę. Jak nie jesteś pewien, to najprościej sprawdzić źródło strony i wyszukać kawałek tego opisu.
WojtekZZaplecza

W odpowiedzi do: AnetaK

Dzięki, sprawdziłem po tym pytaniu. Tekst jest w źródle od razu, tylko na stronie widać go po kliknięciu zakładki. To jest zwykły moduł w CMS, nic się osobno nie dociąga. Na górze został krótki wstęp, ale większość konkretów faktycznie wylądowała w tej zakładce.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: WojtekZZaplecza

Skoro tekst jest w źródle od razu, to nie traktowałbym tego jak sytuacji, w której Google go w ogóle nie widzi. Bardziej zastanowiłbym się, jaką rolę ten opis ma na stronie. Jeśli człowiek widzi najpierw tylko krótki wstęp, to góra podstrony ma po prostu mniej kontekstu niż wcześniej. Nie cofałbym wszystkiego nerwowo. Zostawiłbym zakładkę na dłuższy opis, ale wyciągnął przed nią najważniejsze zdania. Wtedy nie wracasz do ściany tekstu, a strona od razu mówi, czego dotyczy.
IzaSklepik
U mnie w sklepie część dłuższych opisów produktów też siedzi w zakładkach i nie zauważyłam po tym żadnej katastrofy. Tyle że na wierzchu zawsze zostawiamy krótki konkret: co to jest, dla kogo i czym się różni od podobnych rzeczy. Reszta może być niżej, bo inaczej karta produktu robi się męcząca. Nie mówię, że to dowód, bardziej że sama zakładka nie musi od razu oznaczać problemu.
Magda_od_kawy

W odpowiedzi do: IzaSklepik

Iza, patrzyłaś wtedy na konkretne zapytania po zmianie czy tylko na ogólny ruch? U mnie raz ruch niby był podobny, ale zaczęły wchodzić trochę inne frazy.
IzaSklepik

W odpowiedzi do: Magda_od_kawy

Raczej kilka głównych zapytań i ogólny ruch z kategorii, bez wielkiej analizy. Dlatego właśnie nie sprzedaję tego jako pewnej reguły, tylko mówię, jak było u mnie.
Basia89
Dałabym najważniejsze dwa zdania nad zakładką. Reszta niech sobie będzie schowana, ale po wejściu na stronę od razu powinno być wiadomo, o co chodzi.
marek77
Po samej zmianie układu nie oceniałbym tego po kilku dniach. Jak nie ruszałeś adresu ani tytułów, to daj temu chwilę i dopiero zobacz, czy zapytania faktycznie się rozjechały.
PawelZAgencji
Ja bym tego nie wrzucał do jednego worka. Dostęp Google do tekstu to jedno, a to, co strona najmocniej komunikuje na starcie, to drugie. Jeśli wcześniej pełny opis siedział wysoko pod nagłówkiem, a teraz został tylko krótki wstęp, to układ informacji jednak się zmienił. To nie znaczy automatycznie, że będą spadki. Po prostu patrzyłbym nie tylko na same pozycje, ale też na to, czy wejścia nadal przychodzą z sensownych zapytań. Przy takiej zmianie dałbym stronie trochę czasu, ale nie chowałbym całego sedna podstrony za kliknięciem.
RadekP
Też bym nie szedł w proste: jest w kodzie, więc nie ma tematu. To raczej nie brzmi jak problem, że Google nic nie widzi. Bardziej jak pytanie, czy najważniejszy fragment nie trafił za głęboko. Zakładkę bym zostawił, ale wstęp nad nią zrobiłbym mocniejszy.
KarolGrafik
A pierwszy akapit też poszedł do zakładki, czy tylko dalsza część? Od strony układu szkoda chować ten kawałek, który od razu tłumaczy, gdzie człowiek trafił.
OlaOdSklepu
U nas najlepiej wyszedł układ mieszany. Na wierzchu jest krótki opis, ale konkretny, nie takie dwa zdania dla ozdoby. Dopiero niżej są zakładki z parametrami, dłuższymi informacjami i rzeczami, których nie każdy szuka od razu. Strona nie wygląda wtedy jak blok tekstu, ale też nie zaczyna się samymi zdjęciami i przyciskiem. Przy produktach to nam się sprawdziło, bo klient szybko łapał, co ogląda. Przy stronie ofertowej zrobiłabym podobnie: sedno na wierzchu, reszta w zakładce.
KrzysiekM
Nie odkręcałbym tego tylko dlatego, że pojawiła się wątpliwość. Porównałbym kilka najważniejszych zapytań sprzed zmiany i po zmianie, zamiast opierać się na samym wrażeniu, że może jest gorzej.
Tomek83
Miałem kiedyś podobną panikę po zmianie układu opisu i ostatecznie nic dużego się nie stało. Najgorzej, że przez tydzień sam sobie dopowiadałem scenariusze.
EwaN
Ja bym tego nie odwracała na szybko. Skoro tekst jest w kodzie, to nie wygląda na awarię, ale najważniejsze informacje pokazałabym jednak przed zakładką. Nie musisz wracać do starej ściany tekstu, wystarczy normalny wstęp, który od razu mówi, czego dotyczy podstrona. Potem dałabym temu trochę czasu i dopiero sprawdziła, czy zapytania albo wejścia faktycznie poszły w złą stronę.