Firma pokazuje się w mapach na jedną frazę, a na podobne znika. Od czego zacząć?

Mam zagwozdkę z mapami Google i nie bardzo wiem, od czego zacząć sprawdzanie. Prowadzimy małą firmę usługową, robimy oklejanie witryn, folie na szyby i takie proste oznakowanie lokali w mieście. Na jedną frazę z miastem potrafimy pokazywać się całkiem dobrze, a na bardzo podobne hasła raz jesteśmy daleko, raz wcale nas nie widzę. Profil firmy nie jest pusty, ma adres, telefon, godziny, zdjęcia i kilka opinii. Strona też działa od dawna, tylko jest prosta i większość usług wrzuciliśmy razem na głównej. Nie chcę na start zamawiać dużego audytu, bo może to jest jakaś podstawowa rzecz. Od czego byście zaczęli w takim przypadku: profil w mapach, treść na stronie, opinie, czy jeszcze coś innego?

Dyskusja

13 odpowiedzi
marek77
Jaka dokładnie branża i miasto? No i czy sprawdzasz te frazy tak samo, czy raz z miastem, raz z dzielnicą albo bez?
KrzysiekM

W odpowiedzi do: marek77

Chodzi o Łódź, branża reklamowo-usługowa. Najlepiej widzę nas na oklejanie witryn Łódź, a na folie na witryny Łódź albo oznakowanie witryn Łódź już jest loteria. Czasem jesteśmy gdzieś niżej, czasem w ogóle nie mogę nas znaleźć. Dane w profilu i na stronie powinny być te same, ale przyznam, że starych katalogów nie sprawdzałem. Nazwa firmy jest zwykła, bez dopisanych usług.
RadekP
Ja bym najpierw zajrzał do profilu firmy, ale spokojnie, bez zmieniania pięciu rzeczy naraz. Kategoria główna potrafi namieszać, zwłaszcza jeśli jest dobrana zbyt szeroko albo pod usługę, która nie jest dla Ciebie najważniejsza. Sprawdź też, czy nazwa, adres i telefon są takie same na stronie i w profilu. Jeśli gdzieś kiedyś były stare dane, to też może robić szum. I nie dopisywałbym fraz do nazwy firmy, bo to czasem wygląda jak szybki skrót, a potem są z tym problemy.
OlaOdSklepu
U mnie było trochę podobnie, tylko przy sklepie z odbiorem osobistym. Profil niby był uzupełniony, ale kategoria była wybrana dawno temu i raczej na zasadzie „najbliżej pasuje”. Zdjęcia też miałam stare, jeszcze sprzed zmian w lokalu. Po poprawieniu tego i po normalnym przypominaniu klientom o opinii zrobiło się stabilniej. Nie powiem, że to był jakiś przełom z dnia na dzień, raczej po kilku tygodniach mniej skakało na podobnych zapytaniach.
Monika83

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

Tylko z opiniami bym nie robiła akcji na siłę. Jak nagle wpadnie kilkanaście recenzji po ciszy, to nie wygląda to najlepiej. Lepiej prosić klientów normalnie po wykonanej usłudze i tyle. No i same opinie raczej nie pomogą, jeśli na stronie ta usługa jest opisana jednym zdaniem gdzieś przy okazji.
AnetaK
Ja bym jeszcze uważała z wnioskiem, że coś jest popsute. Mapy mocno zależą od miejsca, z którego ktoś szuka, od telefonu i czasem od historii wyszukiwania. Jedna osoba wpisze frazę z centrum, druga z drugiego końca miasta i wyniki potrafią być inne. Warto sprawdzać to z kilku miejsc albo chociaż zapisywać, gdzie byłeś, kiedy patrzyłeś. Inaczej łatwo gonić za czymś, co nie jest stałym problemem.
MartaK

W odpowiedzi do: AnetaK

U mnie telefon i laptop pokazywały inne wyniki, serio. Najpierw też myślałam, że coś się wysypało.
PawelR
A masz osobne podstrony pod te usługi, czy wszystko jest na głównej? Przy takich zbliżonych frazach to bym sprawdził jako jedną z pierwszych rzeczy.
KrzysiekM

W odpowiedzi do: PawelR

No właśnie chyba trafiasz w punkt. Jedną podstronę mamy mocniej zrobioną pod oklejanie witryn i to jest dokładnie ta usługa, na której pokazujemy się najlepiej. Reszta jest opisana krócej na stronie głównej, bardziej jako zakres oferty. Nie rozbijaliśmy tego, bo dla nas to wszystko jest blisko siebie i wydawało mi się, że osobne strony będą trochę na siłę. Teraz już nie jestem taki pewien.
TomekZLodzi
U znajomego było bardzo podobnie, tylko w innej branży usługowej. Jedna usługa miała osobną podstronę, zdjęcia realizacji i trochę konkretów z miasta, a reszta była wrzucona na główną w dwóch akapitach. I zgadnij, która trzymała się najlepiej w mapach. Po rozdzieleniu kilku ważniejszych usług nie było od razu fajerwerków, ale po czasie zaczęły łapać frazy, których wcześniej prawie nie było. Ważne, żeby nie zrobić pięciu takich samych tekstów z podmienioną nazwą usługi. U niego dopiero zdjęcia, przykłady realizacji i normalny opis robiły różnicę. U Ciebie może być podobnie: jedna rzecz jest dla Google jasna, a reszta wygląda jak dopisek do oferty.
MichalNaWitrynie
Przy takich usługach jedna ogólna strona często jest czytelna dla klienta, ale już niekoniecznie daje jasny sygnał w wyszukiwarce. Człowiek rozumie, że oklejanie witryn, folie matujące i oznakowanie lokalu są z jednej rodziny. Google może jednak mocniej skojarzyć tylko ten temat, który ma osobny opis i więcej konkretów. Nie robiłbym od razu dziesięciu podstron, bo wtedy łatwo napisać puste teksty. Wybrałbym dwie, trzy usługi, które naprawdę chcecie sprzedawać, i opisał je normalnie: co robicie, dla kogo, jakie są przykłady, może kilka zdjęć. Do tego dobrze, żeby profil firmy też pokazywał te same rzeczy, a nie same zdjęcia jednej usługi. Zacząłbym od uporządkowania tego, co już macie, bo to zwykle mniej ryzykowne niż nerwowe szukanie cudownego ustawienia w mapach.
JarekNaSpokojnie
Tylko nie zmieniaj wszystkiego po każdym sprawdzeniu, bo potem nie dojdziesz, co zadziałało. Ja bym sobie spisał frazy, datę, miejsce sprawdzania i mniej więcej pozycję w mapach. Nawet zwykła tabelka wystarczy. Mapy potrafią jednego dnia wyglądać gorzej bez wyraźnego powodu, więc po poprawkach daj temu trochę czasu.
iwona_m
Po tym, co dopisałeś, ja bym nie zaczynała od wielkiego audytu całej strony. Najpierw sprawdziłabym profil firmy: kategoria, dane, zdjęcia, czy pokazują też te usługi, na których Ci zależy. Potem wróciłabym do strony, bo skoro najlepiej działa ta jedna usługa z osobną podstroną, to jest dość konkretna wskazówka. Nie robiłabym od razu osobnej strony dla każdej drobnostki, tylko dla dwóch, trzech tematów, które mają realnie przynosić zapytania. Opinie są fajnym wsparciem, ale raczej nie naprawią niejasnej oferty na stronie. I tak jak pisał Jarek, notuj wyniki, bo przy mapach pamięć bardzo oszukuje. Jak coś pozmieniasz i odczekasz parę tygodni, wrzuć aktualizację, bo takie przypadki są zwykle ciekawsze niż ogólne gadanie o SEO.