Dane do faktury lądują w adresie dostawy. Jak to macie rozdzielone?

Mam coraz częstszy problem z danymi do faktury w sklepie. Klient wybiera dostawę kurierem, wpisuje adres, a potem w polu firma albo w drugiej linijce adresu dopisuje NIP. Czasem nazwa firmy zostaje jako odbiorca paczki, czasem NIP wpada w uwagi, a po zakupie przychodzi mail, że faktura ma być jednak na inne dane. Nie chodzi mi o księgowość ani przepisy, tylko o sam formularz. Teraz najpierw są dane dostawy, a dopiero niżej mały wybór faktury. Mam wrażenie, że ludzie albo go nie widzą, albo nie łapią różnicy między adresem dostawy a danymi firmy. Jak macie to rozdzielone u siebie? Osobny checkbox, dwa bloki danych, przełącznik klient prywatny/firma? Chciałabym to poprawić bez dokładania klientom kilometrowego checkoutu, ale ręczne poprawianie zamówień firmowych zaczyna mnie już męczyć.

Dyskusja

15 odpowiedzi
IzaSklepik
U mnie pierwsza poprawka była banalna: przy polu firma dopisałam, że chodzi o odbiorcę paczki, a nie dane do faktury. Nie zniknęło całkiem, ale takich dziwnych wpisów było od razu mniej.
AnetaK
Masz tam osobne pytanie, czy klient chce fakturę, czy tylko pola schowane gdzieś niżej? Pytam, bo inaczej się to układa, gdy klient najpierw wybiera typ kupującego, a inaczej gdy od razu leci cały adres dostawy. I gdzie konkretnie trafia NIP: w nazwie firmy przy dostawie, w uwagach, czy w jakimś polu, które potem źle wpada do panelu?
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: AnetaK

Jest mały checkbox pod adresem dostawy, mniej więcej przed płatnością. Jak ktoś go kliknie, to pokazują się dane do faktury, tylko chyba sporo osób w ogóle tam nie dochodzi albo nie kojarzy, że to dla nich. Najczęściej NIP ląduje w polu firma przy adresie dostawy, a nazwa firmy zostaje potem jako odbiorca paczki. W uwagach też bywa, ale rzadziej.
RadekP

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

To ja bym zaczął od samych nagłówków, bo pole firma przy dostawie jest mocno mylące. Przy adresie dałbym coś w stylu dane odbiorcy przesyłki, a fakturę jako osobny kawałek formularza, nie mały checkbox wciśnięty pod spodem. U nas dopiero po rozdzieleniu tych nazw ludzie przestali traktować adres dostawy jak miejsce na dane firmowe. Nie trzeba od razu robić wielkiej przebudowy, czasem klient musi po prostu zobaczyć dwa różne konteksty.
KrzysiekM
NIP w drugiej linijce adresu też widziałem. Jak formularz nie prowadzi za rękę, ludzie wpisują firmę tam, gdzie akurat jest wolne miejsce.
iwona_m
Mieliśmy podobnie, tylko u nas klienci potrafili wpisać nazwę firmy nawet jako imię i nazwisko odbiorcy. Przez jakiś czas był mały checkbox na fakturę i działało to tak sobie, bo ginął między dostawą a płatnością. Potem przenieśliśmy wybór na początek checkoutu: klient prywatny albo firma, dopiero potem reszta formularza. Przy firmie od razu pokazują się NIP i nazwa firmy, a adres dostawy jest opisany jako adres wysyłki. Klient prywatny nie widzi tych pól, więc formularz nie wygląda strasznie dla wszystkich. Pomyłki nadal się zdarzają, ale już nie takie, że NIP siedzi w uwagach i ktoś po dwóch dniach prosi o poprawianie.
Monika83

W odpowiedzi do: iwona_m

Z checkboxem bym tylko uważała, bo jak jest za mały albo brzmi jak jakaś opcja dodatkowa, to firmy go pomijają. U nas było gorzej, kiedy napisaliśmy samo „chcę fakturę”, bo część ludzi zakładała, że faktura i tak przyjdzie, tylko nie trzeba nic klikać. Lepiej zadziałało pytanie o typ kupującego, bo wtedy klient firmowy od razu widzi, że ma wybrać swoją ścieżkę. Niby drobiazg, a maili po zamówieniu było mniej.
iwona_m

W odpowiedzi do: Monika83

No właśnie, u nas sam checkbox też był za słaby. Dopiero wybór klient prywatny/firma nad formularzem zrobił różnicę. Checkbox zostawiliśmy chwilę w jednej wersji testowej i ludzie dalej go omijali. Ważne było też, żeby po wyborze firmy pola pokazywały się od razu pod ręką, a nie gdzieś po przewinięciu.
MartaK
Dużo osób po prostu jedzie formularz od góry i nie czyta małych dopisków. Jak faktura jest dopiero niżej, to część już zdąży coś wcisnąć byle gdzie.
DamianSklepowy
Sprawdź też, co potem widzi osoba obsługująca zamówienie. Jeśli w panelu wszystko wpada w jedno miejsce, to nawet poprawiony formularz potrafi narobić bałaganu, bo przy pakowaniu nie wiadomo, czy firma jest odbiorcą paczki, czy danymi do dokumentu. U nas są osobne oznaczenia: dane dostawy i dane dokumentu. Nudne, ale przy sprawdzaniu zamówień mniej rzeczy trzeba zgadywać.
Magda_od_kawy
Od strony maili najgorsze jest poprawianie tego po fakcie. Wolę, żeby formularz zatrzymał klienta na pół minuty, niż potem trzy wiadomości o zmianie danych.
lukasz_wawa
Najczytelniejszy układ, jaki widziałem w małym sklepie, wcale nie był jakoś rozbudowany. Na początku był wybór: kupuję prywatnie albo kupuję na firmę. Potem dane kontaktowe i adres dostawy, ale z nagłówkiem adres wysyłki, nie po prostu adres. Jeśli ktoś wybrał firmę, pojawiał się osobny blok z NIP-em i nazwą firmy. Na końcu w podsumowaniu były pokazane oba zestawy danych obok siebie. Klient widział wtedy, że odbiorca paczki i dane faktury to nie musi być ta sama rzecz. Bez żadnych bajerów, tylko mniej dwuznacznych etykiet.
EwaN
Ja bym tylko nie mieszała tu dwóch tematów. Jedno to zasady wystawiania dokumentów, a drugie to zwykłe pytanie, czy klient wie, gdzie wpisać dane. W tym drugim naprawdę często wystarcza zmiana słów w formularzu. Dane do faktury powinny wyglądać jak osobna decyzja klienta, a nie jak dalszy ciąg adresu dostawy.
basia_p
A jaki masz mniej więcej udział zamówień firmowych? Jeśli to nie jest margines, to chowanie faktury pod małym checkboxem chyba będzie wracało jak bumerang.
NorbertK
U nas najwięcej dało pokazanie danych dostawy i faktury w ostatnim podsumowaniu przed kliknięciem kupuję. Klient sam widzi, że firma wskoczyła jako odbiorca paczki, i część osób poprawia to bez pisania do obsługi.