Część pendrive'ów z logo nie działa. Rozdawać sprawdzone sztuki?

Mam problem z pendrive'ami z logo, które zamówiliśmy na spotkanie z klientami. Przyszły wczoraj, nadruk wygląda normalnie, pudełka też nie są poobijane, ale zacząłem sprawdzać kilka sztuk i część w ogóle nie pokazuje się w komputerze. Nie chodzi o pliki, bo miały być puste, tylko sam nośnik nie startuje albo system chwilę mieli i nic z tego nie wychodzi. Spotkanie mamy za parę dni i nie wiem, czy testować tyle, ile zdążę, i rozdać tylko sprawdzone sztuki, czy lepiej zatrzymać całą partię i od razu pisać reklamację. Mieliście tak przy gadżetach elektronicznych? Przy porysowanym pudełku pewnie bym machnął ręką, ale niedziałający pendrive to już trochę wstyd.

Dyskusja

14 odpowiedzi
AnetaK
A ile tych niedziałających wyszło na ile sprawdzonych? Przy pendrive'ach nie zakładałabym z góry, że reszta jest dobra, jeśli już na początku coś odpada. Sprawdzałeś je na jednym komputerze czy na dwóch? Port USB czasem potrafi namieszać, ale jeśli kilka sztuk zachowuje się identycznie, to już jest konkret do zgłoszenia.
Kuba_z_Radomia

W odpowiedzi do: AnetaK

Na razie sprawdziłem 32 sztuki i 6 w ogóle nie ruszyło. Testowałem na jednym laptopie, ale na dwóch portach, bo też pomyślałem, że może to u mnie. Potrzebuję około 100 sztuk na poniedziałek, więc całości raczej nie przejrzę spokojnie, chyba że faktycznie posadzę kogoś do tego na pół dnia.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: Kuba_z_Radomia

Przy 6 wadliwych na 32 sztuki sprawdziłbym jeszcze kilka na drugim komputerze, zanim napiszesz do wykonawcy. Nie po to, żeby ich tłumaczyć, tylko żebyś sam miał pewność, że to nie jest jeden laptop albo kapryśny port. Zapisz sobie, które sztuki nie ruszyły i na czym były sprawdzane. Do tego krótki film, że komputer w ogóle nie widzi nośnika, bo potem łatwiej rozmawiać niż opisywać wszystko z pamięci. I serio trzymaj sprawdzone osobno. Przy takich akcjach dobre i złe sztuki mieszają się szybciej, niż człowiek myśli.
KasiaNaStoisku
Na stoisku miałam raz akcję, że gadżet wyglądał fajnie, a ludzie po godzinie wracali, bo coś nie działało. Naprawdę gorzej to wygląda niż powiedzieć, że gadżety się skończyły albo rozdać ich mniej. Przy elektronice odbiorca nie będzie myślał o dostawcy, tylko o firmie, która mu to wręczyła.
Tomek83
Jak termin cię goni, to ja bym rozdał tylko te, które faktycznie odpaliłeś. Niesprawdzonych nie mieszałbym z resztą.
NorbertK

W odpowiedzi do: Tomek83

Tomek83, przy zwykłym gadżecie może też bym tak kombinował, ale z pendrive'em byłbym ostrożniejszy. Jak komuś nie odpali, to nie będzie rozkminiał, że to jedna sztuka z większej partii. Dla niego firma dała niedziałający nośnik i tyle. Ja bym rozdał tylko tyle, ile naprawdę musicie, a nie ratował pełną liczbę za wszelką cenę.
magda_lodz

W odpowiedzi do: NorbertK

Ja bym poszła środkiem, bo rozumiem presję terminu. Sprawdzone sztuki osobno i tylko one do rozdania, a reszta zostaje do reklamacji albo dalszego testu. Wtedy nie blokujesz wydarzenia, ale też nie udajesz, że problemu nie ma. I nie mieszałabym już pudełek, nawet na chwilę, bo przy pakowaniu naprawdę łatwo wrzucić do torby nie ten karton.
MartaOdKubkow
Miałam podobnie, tylko u nas to były małe powerbanki, nie pendrive'y. Część działała normalnie, a część była martwa zaraz po wyjęciu z pudełka. Nie odsyłaliśmy od razu wszystkiego, bo termin też nas gonił, ale spisaliśmy wadliwe sztuki i wysłaliśmy dostawcy nagranie. U nas skończyło się wymianą tych problematycznych egzemplarzy i małym rabatem za sprawdzanie po naszej stronie. Najbardziej pomogło to, że nie pisaliśmy ogólnie "część nie działa", tylko mieliśmy policzone ile i co dokładnie. Bez tego pewnie by się przeciągało.
AgaOdNotatek
A musicie rozdać dokładnie 100 sztuk? Może lepiej zrobić mniejszą pulę, ale taką, za którą jesteście spokojni.
PawelZAgencji
Najgorsze w takim pendrivie jest to, że problem wychodzi dopiero po spotkaniu. Ktoś wraca do biura, wkłada go do komputera i wtedy ma pierwsze skojarzenie po rozmowie z wami. To nie musi być wielka afera, ale po co sobie robić taki mały minus. Dałbym mniej sztuk albo powiedział, że część pójdzie później do wybranych osób.
RenataM
Podpisz kartony od razu, serio. U nas kiedyś sprawdzone i niesprawdzone smycze wróciły na jeden stół i cała kontrola poszła w kosz.
RobertOdGrafiki
W zgłoszeniu nie mieszałbym tego z nadrukiem ani wizualizacją, skoro logo jest okej. Napisałbym wprost, że problem dotyczy działania nośnika, a nie znakowania. To czasem skraca rozmowę, bo temat nie trafia do osoby od projektu, tylko do kogoś, kto ogarnia reklamację produktu. Dobrze też dodać, że sprawdzaliście na więcej niż jednym porcie albo komputerze.
DamianZDrukarni
Zostaw sobie też kilka wadliwych sztuk pod ręką, zanim coś odeślesz. Potem ktoś prosi o ponowne sprawdzenie i zaczyna się kopanie po kartonach.
magda_lodz
Dla mnie mniej rozdanych pendrive'ów wygląda lepiej niż pełna pula z ryzykiem, że ktoś trafi na martwy. Ludzie i tak zwykle nie wiedzą, ile gadżetów miało być, a jeden niedziałający egzemplarz potrafi przykleić się do całej akcji. Jeśli możecie dać część później po wymianie, to tym bardziej nie cisnęłabym wszystkiego teraz.