Koszulki z logo skurczyły się po praniu. Wydawać je zespołowi?

Zamówiłam 36 koszulek z naszym logo dla zespołu. Po odbiorze wyglądały naprawdę okej, nadruk równo, kolor też się zgadzał, więc już miałam je pakować do rozdania. Dla spokoju wrzuciłam trzy sztuki do prania i po wyschnięciu mam wrażenie, że zrobiły się wyraźnie krótsze. Na szerokość nie jest źle, ale dół podchodzi wyżej i na jednej osobie od razu to widać. Reszta leży jeszcze z metkami. Nie wiem, czy zatrzymać całość i pisać do wykonawcy, czy po pierwszym praniu takie skurczenie jest po prostu normalne. Wydawalibyście je ludziom, czy najpierw sprawdzali kolejne sztuki?

Dyskusja

15 odpowiedzi
AnetaK
A jak dokładnie były prane? Temperatura, wirowanie, suszenie, takie rzeczy mają tu znaczenie. Bez tego trudno powiedzieć, czy to wada partii, czy materiał po prostu tak pracuje. Masz jedną niepraną sztukę w tym samym rozmiarze, żeby położyć obok i porównać?
IzaSklepik

W odpowiedzi do: AnetaK

Prałam na 30 stopni, zwykły program do bawełny, bez suszarki bębnowej. Schły na rozkładanej suszarce w pokoju, nie przy kaloryferze. Na metce też jest 30 stopni, więc raczej nie zrobiłam nic dziwnego. Mam nieprane sztuki w tych samych rozmiarach i na płasko wychodzi jakieś 2, może 3 cm różnicy na długości.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: IzaSklepik

Te 2-3 cm brzmią jak coś, co warto już zmierzyć porządnie, a nie tylko ocenić na oko. Weź praną i niepraną sztukę tego samego rozmiaru, zmierz od kołnierza do dołu i szerokość pod pachami. Zdjęcie metki też bym dorzucił. Dwa centymetry czasem jeszcze przejdą jako praca dzianiny, ale przy krótszej koszulce trzy robią różnicę na człowieku. Ja bym nie zaczynał od ostrej reklamacji, tylko zapytał wykonawcę, jaka jest tolerancja kurczenia dla tego modelu. Jak dostaniesz konkretną odpowiedź, będziesz wiedziała, czy to w normie. Jak odpowiedzą wymijająco, masz pomiary i łatwiej ciągnąć temat dalej.
Basia89
Mieliśmy podobnie z koszulkami dla ekipy na sezon. Po pierwszym praniu nie wyglądały tragicznie, ale na wyższych osobach od razu było widać, że są przykrótkie. Nadruk był bez zarzutu, więc na początku odpuściliśmy temat, a potem i tak część ludzi przestała je nosić. Ja bym nie rozdawała od razu całej partii, bo potem będziesz zbierać uwagi po jednej osobie.
Tomek83
Skoro nie było suszarki ani kaloryfera, to już bym tego nie zwalał na pranie. Dla pewności powieś jeszcze jedną sztukę po praniu na wieszaku, bo na płasko czasem koszulka dziwnie się układa.
BartekZMetka
Zerknij jeszcze na skład i gramaturę, jeśli masz gdzieś opis modelu. Przy bawełnie jakieś kurczenie po pierwszym praniu nie jest niczym niezwykłym, tylko skala jest ważna. Czasem w karcie produktu jest zapisane kilka procent i wtedy wykonawca będzie się tym podpierał. Ale jeśli po skróceniu koszulka źle leży, to dla ludzi i tak będzie problem, niezależnie od papierów.
MirekOdKoszulek
Ja bym sprawdził jeszcze inne rozmiary, jeśli macie kilka. Czasem S i M po praniu wyglądają normalnie, a XL robi się przykrótka i dopiero wtedy wychodzi kłopot. Miałem tak raz przy małej partii dla gastronomii, niby ten sam model, a większe rozmiary siadły bardziej na długości. Po jednej albo trzech sztukach łatwo trafić akurat w wyjątek.
PawelR
Jak termin was ciśnie, dałbym parę większych sztuk do przymiarki, ale bez odrywania metek z reszty. Na człowieku czasem widać więcej niż na stole.
magda_lodz

W odpowiedzi do: PawelR

Ja bym uważała z takim testowaniem na ludziach, nawet jeśli brzmi praktycznie. Jak kilka sztuk pójdzie w obieg, ktoś je jeszcze raz wypierze albo przyniesie po tygodniu, to potem robi się bałagan. Przymiarka na sucho okej, ale bez normalnego noszenia, dopóki wykonawca nie odpowie. To, że reszta leży z metkami, jest teraz na twoją korzyść.
PawelR

W odpowiedzi do: magda_lodz

Tak, jasne, nie chodziło mi o puszczenie ich normalnie do pracy. Bardziej przymiarka, zdjęcie, metka zostaje i koszulka wraca do worka.
AgaOdNotatek
Zanim cokolwiek pójdzie do ludzi, zrobiłabym zdjęcia i krótką notatkę, które sztuki były prane. Serio, po kilku dniach człowiek już nie pamięta, czy mierzył M czy L i w którym miejscu przykładał miarkę. Zdjęcie kartonu albo metek też bym zostawiła. Potem możesz napisać do wykonawcy zwyczajnie, że po praniu zgodnym z metką wyszła taka różnica i pytasz, co z tym zrobić.
KasiaNaStoisku
Sprawdźcie je też w ruchu, nie tylko przed lustrem. U nas na stoisku koszulki wyglądały jeszcze okej, dopóki ktoś nie podniósł rąk albo nie schylił się po karton. Potem wszyscy zakładali na nie swoje bluzy i logo znikało. Jeśli już po trzech sztukach masz z tyłu głowy, że są za krótkie, to ja bym nie puszczała całej partii w ciemno.
SebekKoszulki
Jeszcze jedna rzecz: sprawdź, czy wszystkie koszulki są faktycznie z tego samego modelu i tej samej dostawy. Przy małych partiach też zdarza się, że ktoś dobiera brakujące rozmiary z innego kartonu i niby na oko jest to samo, a po praniu różnica wychodzi. Nie mówię, że tak jest u ciebie, ale zerknąłbym na metki wewnętrzne. Jeśli prane były trzy sztuki z jednego rozmiaru, to dorzuć do porównania inny rozmiar, zanim wyślesz zgłoszenie. Do wykonawcy napisałbym spokojnie, z pomiarami i pytaniem o tolerancję, bez straszenia na dzień dobry. Normalna firma powinna przynajmniej powiedzieć, czy ten model tak ma. Jak zaczną kręcić, wtedy masz już konkret, a nie samo wrażenie, że coś jest krótsze.
Kuba_z_Radomia
Za krótka koszulka będzie leżeć w szafie, nawet z idealnym logo. U nas takie sztuki kończyły jako awaryjne, a nie do normalnego noszenia.
NorbertK
Ja bym napisał do wykonawcy przed rozdaniem. Krótko: prane zgodnie z metką, wyszła taka różnica, macie już takie zgłoszenia przy tym modelu?