Naszywka na kamizelkach drapie ludzi po kilku godzinach. Reklamować to?

Zamówiliśmy 18 kamizelek z naszywką z logo na piersi dla ludzi z ekipy. Głównie do pakowania i czasem na wyjazdy do klientów. Przy odbiorze wyglądały dobrze, logo jest równo, kolor też bez niespodzianek, więc nawet nie miałem się do czego przyczepić. Problem wyszedł dopiero po pierwszym dniu noszenia. Trzy osoby powiedziały, że po kilku godzinach naszywka zaczyna drapać od środka, zwłaszcza jak pod spodem jest tylko cienka koszulka. Na zdjęciu tego nie widać, ale jak przejadę palcem po lewej stronie kamizelki, to czuć twardszy brzeg przy obszyciu. Nie wiem, czy tak po prostu bywa przy naszywkach i źle wybrałem rozwiązanie, czy jednak wykonawca powinien to poprawić. Reklamowalibyście od razu, czy najpierw zebrać więcej opinii od ludzi?

Dyskusja

15 odpowiedzi
AnetaK
Ja bym najpierw zebrała to trochę dokładniej. Trzy osoby to już nie jest jedna marudna opinia, ale dobrze wiedzieć, czy każda pokazuje dokładnie ten sam punkt. U nas kiedyś przy bluzach jedna osoba narzekała na metkę, a potem wyszło, że nosiła ją praktycznie na gołą skórę pod szyją. Jeśli kilka osób wskaże ten sam brzeg naszywki, to masz dużo łatwiejszą rozmowę z wykonawcą. Nie zaczynałabym od ostrej reklamacji, raczej od zgłoszenia problemu z noszeniem.
DamianZDrukarni
Zerknij od środka, czy to jest sam rant naszywki, czy jeszcze twardszy szew po obrysie. Na zewnątrz takie rzeczy potrafią wyglądać całkiem porządnie, a od spodu zostaje krawędź, która przy ruchu cały czas chodzi po materiale. Dopytałbym też te osoby, czy każda czuje to w tym samym miejscu, bo samo hasło 'drapie' bywa różnie rozumiane. Przy naszywce na piersi dochodzi pochylanie się, zapinanie kamizelki i praca ramion, więc na wieszaku tego nie wyłapiesz. Ja bym dotknął kilku sztuk z partii i porównał, czy któraś ma wyraźnie gorzej wykończony brzeg. Napisz jeszcze, czy z tyłu jest jakaś osłona albo podklejenie. Bez tego ciężko zgadywać, czy to wada wykonania, czy po prostu zły typ naszywki do takiego noszenia.
KrzysiekM

W odpowiedzi do: DamianZDrukarni

Sprawdziłem jeszcze raz po Twoim komentarzu. Zgłosiły to trzy osoby z osiemnastu, ale dwie pokazały praktycznie ten sam punkt przy dolnym brzegu naszywki. Od środka nie ma żadnej osłony. Czuć sztywniejszy brzeg i w jednym rogu takie końcówki nici. Sama kamizelka raczej jest ok, bo obok naszywki materiał jest miękki i nikt na niego nie narzeka.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: KrzysiekM

No to po takim opisie ja bym to zgłosił. Nie jako awanturę o całą partię, tylko normalnie: krawędź od środka jest wyczuwalna i po kilku godzinach zaczyna obcierać. Te końcówki nici w rogu też mogą robić robotę, zwłaszcza jeśli kamizelka pracuje przy schylaniu. Weź jedną sztukę, na którą ktoś narzeka, i jedną bez zgłoszenia, wtedy od razu widać, czy wykończenie się różni. Jeśli wykonawca jest rozsądny, to powinien przynajmniej obejrzeć te egzemplarze. Tylko nie opisywałbym tego jako problem z logo, bo logo może być ładne, a problemem dalej jest komfort.
Basia89
Dla mnie jak kilka osób po jednym dniu mówi, że drapie, to już jest sygnał. To nie jest kubek na półce, tylko coś do noszenia.
Monika83
Ja bym zrobiła zdjęcie od spodu i drugie już na założonej kamizelce, z zaznaczonym miejscem, które ludzie pokazują. Do tego krótko zapisać, ile osób zgłosiło problem i po jakim czasie noszenia. Nie pisałabym od razu, że żądasz wymiany wszystkiego, bo wtedy rozmowa łatwo robi się nerwowa. Lepiej zapytać, czy da się to zabezpieczyć albo poprawić w tych sztukach, które faktycznie przeszkadzają.
MirekOdKoszulek
Miałem podobnie, tylko nie z kamizelkami, a z koszulkami polo z małą naszywką przy piersi. Przy odbiorze wyglądało super, bo każdy patrzył na przód, kolor logo i czy wszystko jest równo. Dopiero po dniu pracy wyszło, że przy ruchu materiału rant zaczynał ocierać. U nas narzekały głównie osoby, które miały bardziej dopasowany rozmiar, więc na początku poszliśmy tropem rozmiarówki. Potem porównaliśmy sztuki i część naszywek była po prostu twardsza od spodu. Wykonawca poprawił kilka sztuk, resztę zostawiliśmy, bo nie wszystkim to przeszkadzało. Nie było wielkiego spięcia, ale dobrze, że zgłosiliśmy szybko. Po miesiącu nikt by już nie pamiętał, czy to było od początku, czy po noszeniu.
marek77

W odpowiedzi do: MirekOdKoszulek

A u Ciebie to na pewno nie było tak, że te bardziej dopasowane rozmiary mocniej ciągnęły materiał? Pytam, bo przy kamizelkach też może być różnica, jeśli ktoś ma pod spodem cienką koszulkę, a ktoś bluzę. Ten sam rant przy jednym sposobie noszenia będzie niewyczuwalny, a przy drugim zacznie przeszkadzać. Nie mówię, że autor ma odpuścić. Po prostu przed rozmową z wykonawcą warto rozdzielić te rzeczy.
SebekKoszulki

W odpowiedzi do: marek77

Rozmiar i warstwa pod spodem mają znaczenie, jasne. Tylko że źle wykończony rant dalej będzie źle wykończony, nawet jeśli u jednej osoby wyjdzie to mocniej niż u drugiej. Dobra naszywka nie powinna drażnić po kilku godzinach normalnego noszenia na cienkiej koszulce. Ja bym w zgłoszeniu nie mieszał wszystkiego naraz. Pokazać rant, nici i dwa podobne zgłoszenia, a dopiero potem ustalać, czy poprawiają kilka sztuk czy oglądają całą partię.
KasiaNaStoisku
Jak ludzie mają w tym stać albo chodzić cały dzień, to wygoda jest ważniejsza niż to, że na zdjęciu wszystko wygląda równo.
EwaN
Napisałabym do wykonawcy spokojnie, że po pierwszym dniu użytkowania wyszedł problem z krawędzią naszywki. Bez żądań na start, raczej z pytaniem, czy mogą obejrzeć kilka sztuk i zaproponować poprawkę. Czasem taka rozmowa działa lepiej niż reklamacja całości od pierwszego maila. Zwłaszcza jeśli na razie chodzi o kilka kamizelek, a nie wszystkie osiemnaście.
RenataM
Jeśli to ma być noszone codziennie, to ludzie szybko przestaną zakładać te kamizelki. Wtedy nawet najładniejsze logo niewiele daje.
BartekZMetka
Przejedź jeszcze palcem po narożnikach. Często właśnie tam zostaje najbardziej dokuczliwy punkt. Jak jeden róg haczy bardziej niż reszta, to masz prosty konkret do pokazania.
PawelZAgencji
Opisałbym to jako powtarzalny feedback od użytkowników, nie jako pretensję o estetykę. Wtedy wykonawcy łatwiej podejść do sprawy praktycznie, zamiast od razu bronić całej realizacji.
Basia89
Ja bym zgłosiła, zanim wszyscy zaczną w tym pracować na stałe. Potem będzie trudniej ustalić, co było od początku, a co wyszło po noszeniu.