Paczki z gadżetami przyszły dzień przed targami. Sprawdzacie wszystko czy losowo?

Mam lekki stres, bo paczki z gadżetami na targi dojechały dopiero dzisiaj po południu, a jutro rano wszystko jedzie już na halę. To są głównie drobne rzeczy do rozdawania na stoisku, w kilku większych kartonach. Normalnie rozłożyłabym to spokojnie i ktoś by sprawdził nadruki, liczbę sztuk i czy nic nie jest poobijane, ale teraz mamy na to tylko parę godzin. Nie wiem, czy próbować sprawdzać wszystko po kolei, czy brać losowo z każdego kartonu i resztę zostawić. Boję się, że jeśli jakaś partia jest słaba, wyjdzie to dopiero na miejscu. Z drugiej strony jak rozpakujemy wszystko, to może się zrobić większy bałagan niż pożytek. Jak to robicie przy takich dostawach na ostatnią chwilę? Sprawdzacie każdą sztukę, losowo z kartonów, czy tylko liczbę i najbardziej widoczne rzeczy?

Dyskusja

13 odpowiedzi
marek77
Ile tego jest mniej więcej, kilka kartonów czy coś bliżej palety? I co za gadżety, takie raczej odporne czy coś, co łatwo porysować albo wgnieść?
KasiaNaStoisku

W odpowiedzi do: marek77

Około 600 sztuk w sześciu kartonach, głównie notesy i małe akcesoria na stoisko. Do wyjazdu mamy może cztery godziny, bo trzeba jeszcze dorzucić resztę materiałów i to normalnie spakować. Dlatego sprawdzanie każdej sztuki raczej odpada, chyba że siedzimy do nocy i potem sami nie wiemy, co gdzie leży.
NorbertK

W odpowiedzi do: KasiaNaStoisku

Przy sześciu kartonach nie brałbym tylko kilku sztuk z pierwszego otwartego, bo to prawie nic nie powie. Otworzyłbym każdy karton i z każdego wyjął po trochu, nawet jeśli to będzie tylko kilkanaście sztuk. Jak w jednym zacznie się powtarzać ten sam problem, wtedy dopiero grzebałbym w nim głębiej.
MartaK
U nas przy małej akcji braliśmy po kilka sztuk z każdego pudełka i od razu wyszło, że jeden karton jest gorszy. Gdybyśmy otworzyli tylko pierwszy z brzegu, pewnie poszłoby wszystko jak leci.
Asia_targi
Przy takim czasie nie próbowałabym robić kontroli idealnej, bo można utknąć w kartonach i nagle nic nie jest gotowe do wyjazdu. Ja bym najpierw ogarnęła, czy liczba opakowań się zgadza i czy kartony są opisane sensownie. Potem wyjęłabym po trochę z każdego, najlepiej nie tylko z samej góry, jeśli da się dobrać niżej bez rozwalania całego pakowania. Na stoisku najbardziej widać takie rzeczy jak krzywy nadruk, większe obtarcia albo ewidentnie zły kolor. Jeśli któryś karton wygląda podejrzanie, odłożyłabym go na koniec. Lepiej mieć go jako zapas niż potem w panice rozdawać coś, co od razu źle wygląda w ręce.
DamianZDrukarni
Patrzyłbym bardziej na powtarzalność niż na jedną słabszą sztukę. Przy takiej ilości trafi się jakaś rysa czy krzywe opakowanie i to jeszcze nie musi oznaczać dramatu. Ale jak w kilku sztukach z tego samego kartonu widać podobny problem, to już masz trop, gdzie poświęcić więcej czasu.
OlaZPragi
Podejrzany karton zostawiłabym na koniec. Na stoisko najpierw te sztuki, których jesteście pewni, nawet jeśli będzie ich trochę mniej.
Monika83
Jeśli coś wygląda źle w podobny sposób, zróbcie od razu parę zdjęć i dopiszcie, z którego to kartonu. Nie fotografowałabym każdej sztuki, bo na to szkoda czasu. U nas po wydarzeniu nikt już nie pamiętał, z którego pudełka były problematyczne rzeczy, i rozmowa z wykonawcą zrobiła się przez to mętna.
BartekGrafik

W odpowiedzi do: Monika83

Tak, chodzi bardziej o pokazanie serii niż łapanie każdego drobiazgu. Trzy podobne przykłady z jednego kartonu mówią więcej niż dziesięć przypadkowych zdjęć wszystkiego po kolei. I tych sztuk już bym potem nie mieszał z resztą, bo sami sobie zatrzecie ślad.
PawelZAgencji
Ja bym tylko uważał z założeniem, że losowo zawsze załatwia temat. Dużo zależy od tego, komu to rozdajesz. Jeśli to rzeczy dla przypadkowych odwiedzających, to próbka z każdego kartonu i odłożenie podejrzanych pewnie wystarczy. Ale jeśli macie pulę dla ważniejszych osób albo partnerów, zrobiłbym ją osobno i dokładniej. Nawet kosztem tego, że na stoisku będzie mniej sztuk pierwszego dnia. Głupio jest wręczyć komuś coś, co samemu od razu uznaje się za takie sobie.
EwaN
Do tego od razu oznaczajcie sprawdzone kartony markerem albo taśmą. Po godzinie przy takim pakowaniu naprawdę łatwo drugi raz otworzyć to samo.
PiotrOdKubkow
Brałbym próbki z różnych miejsc stosu, nie tylko z kartonu, który najłatwiej otworzyć. Miałem raz tak, że zewnętrzne pudełka wyglądały okej, a środkowe dostały mocniej w transporcie.
MartaK
Ja bym od razu robiła dwa miejsca: jedzie na stoisko i do sprawdzenia później. Jak wszystko leży w jednej kupie, to przy pakowaniu człowiek sam już nie wie, co było obejrzane.