Klienci wpisują w uwagach rzeczy, których nie robimy. Zostawiać to pole?

Mam w sklepie zwykłe pole Uwagi do zamówienia i ostatnio coraz częściej robi się z niego coś w rodzaju drugiego formularza zamówienia. Miało być na krótkie dopiski, typu zostawić przy recepcji albo proszę nie dzwonić po 17, a ludzie wpisują tam podmianę produktu, osobne pakowanie bez dopłaty, prośbę o telefon przed realizacją albo zmianę po złożeniu zamówienia. Część takich uwag wychodzi dopiero przy szykowaniu paczki i wtedy trzeba to odkręcać mailowo. Nie chcę wycinać pola od razu, bo czasem naprawdę pomaga, ale zaczyna mi robić oczekiwania, których nigdzie nie obiecujemy. Jak to macie u siebie: zostawiliście takie pole, opisaliście je mocniej, czy przenieśliście część rzeczy do normalnych opcji?

Dyskusja

16 odpowiedzi
AnetaK
Ja bym nie kasowała od razu. U nas problemem była sama nazwa, bo Uwagi do zamówienia brzmiało jak miejsce na wszystko. Zmieniliśmy to na Krótka informacja dla pakującego i pod spodem daliśmy jedno zdanie, że nie przyjmujemy tam zmian produktu ani dodatkowych usług. Nadal czasem ktoś coś wpisze po swojemu, ale takich dziwnych próśb jest mniej.
RadekP
U nas zadziałało dopiero za drugim podejściem. Najpierw napisaliśmy dość ostro, że uwagi nie służą do zmiany zamówienia, bo mieliśmy już dość dopisków po zakupie. Dziwnych wpisów faktycznie było mniej, tylko nagle ludzie zaczęli częściej dzwonić, bo bali się, że nawet prostej informacji nie można zostawić. Potem zmieniliśmy to na spokojniejszy tekst, że pole jest na informacje dla obsługi, a zmianę produktu trzeba ustalić przed złożeniem zamówienia. To było mniej nerwowe. I tak najważniejsze okazało się to, żeby ktoś te uwagi czytał wcześniej, a nie dopiero przy pakowaniu.
TomekZLodzi
A co tam wpada najczęściej? Bardziej zmiany produktu, pakowanie, czy kontakt przed wysyłką?
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: TomekZLodzi

Najczęściej są trzy rzeczy: podmiana elementu zamówienia, osobne pakowanie bez dopłaty i prośba o telefon przed realizacją. Najbardziej mieszają te podmiany, bo klient płaci za jedną wersję, a w uwagach dopisuje inną albo inny kolor. Pakowanie czasem da się ogarnąć, ale nie zawsze i nie za darmo. Normalne dopiski do kuriera mi nie przeszkadzają, chodzi o rzeczy, które zmieniają zamówienie.
iwona_m

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

Po Twoim doprecyzowaniu raczej nie wrzucałabym wszystkiego do jednego pola. Jeśli pakowanie czasem jest możliwe, to zrobiłabym z tego osobny wybór albo chociaż jasną informację, że sklep musi to potwierdzić. Podmiana produktu po zakupie to już w ogóle osobny temat, bo klient może serio uznać, że sam dopisek wystarcza. Pole zostawiłabym na małe uwagi, które nie zmieniają zamówienia.
marek77
Jak większość tych uwag jest nie do zrobienia, to ja bym pole wyrzucił. Puste okienko zawsze będzie dla części osób miejscem na życzenia specjalne.
Monika83

W odpowiedzi do: marek77

Nie usuwałabym całkiem. U nas czasem ktoś wpisze drobiazg, który spokojnie da się zrobić, a bez tego pola byłby kolejny mail.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: Monika83

Ja bym poszedł w kompromis, bo Monika ma trochę racji. Całkowite usunięcie pola potrafi zabrać wygodny kanał dla drobiazgów, tylko nazwa pola musi zawężać oczekiwania. Uwagi do zamówienia brzmi bardzo szeroko, prawie jak zaproszenie do dopisania czegoś po fakcie. Informacja dla obsługi albo uwaga do doręczenia od razu ustawia to inaczej. A takie powtarzalne rzeczy jak osobne pakowanie dałbym jako oddzielny wybór, nawet jeśli z dopiskiem, że sklep potwierdzi możliwość. Wtedy klient nie ma wrażenia, że pustym polem może przestawić całe zamówienie.
piotrek_krk
U mnie większą zmianę zrobiło nie pole, tylko to, kiedy ktoś je sprawdza. Wcześniej uwagi wychodziły przy pakowaniu i wtedy robiło się nerwowo. Teraz zamówienia z uwagami są przeglądane rano i od razu odpisujemy, jeśli coś wymaga dopłaty albo nie przejdzie. Pole zostało, ale nie leży bez kontroli do ostatniej chwili.
IzaSklepik
Ja mam mały sklep, więc u mnie to pewnie wygląda inaczej. Pole uwag dalej zostawiłam, bo ktoś czasem dopisze, żeby nie wkładać paragonu do paczki prezentowej albo żeby dodać karteczkę z imieniem. Gdybym z każdej takiej rzeczy robiła osobną opcję, miałabym większy bałagan niż z jednym polem. Przy większej liczbie zamówień pewnie też bardziej by mnie to bolało.
DamianSklepowy
Może to pole tylko pokazuje problem, który jest wcześniej. Klient wpisuje tam życzenia, bo nie widzi jasnej opcji na karcie albo w koszyku.
MartaK
Tylko uważałabym, żeby komunikat nie brzmiał jak ochrzan na starcie. Klient często nie odróżnia zmiany zamówienia od zwykłej informacji dla sklepu. Ja bym napisała prosto, że pole jest na krótkie informacje dla obsługi, a zmianę produktu trzeba ustalić przed zakupem. Mniej odstrasza niż sam zakaz wpisywania próśb.
Basia89
Z obsługi zamówień pamiętam, że ludzie wpisują wszystko tam, gdzie widzą wolne pole. Dla nich to nie jest czasem pole techniczne, tylko miejsce na rozmowę ze sklepem. Dlatego opis pomoże, ale cudów bym się nie spodziewała. Część osób i tak wpisze prośbę, bo nie będzie wiedziała, gdzie indziej to zrobić.
KasiaBezPresji
Ja bym najpierw zmieniła nazwę pola i poobserwowała, co się stanie. Tak przez kilka tygodni, bez większej przebudowy. Jeśli po zmianie na informację dla obsługi dalej wpadają te same prośby, dopiero wtedy myślałabym o usunięciu albo mocniejszym ograniczeniu.
AnetaK
Jeszcze bym pilnowała samego słowa uwagi. U nas ono było po prostu za szerokie. Informacja dla pakującego zawęziła temat bez tłumaczenia pół strony zasad. Klienci nadal czasem wpisują coś dziwnego, ale łatwiej nam potem odpisać, że to nie było miejsce na zmianę zamówienia.
piotrek_krk
Po czasie wyszło mi, że samo pole to tylko połowa sprawy. Jeśli klient wpisuje coś niemożliwego, musi dostać odpowiedź zanim zamówienie przejdzie za daleko. Inaczej sklep myśli jedno, klient drugie, a problem wychodzi dopiero przy paczce. Zostawienie pola bez sprawdzania robi bałagan, ale usunięcie pola też nie zamyka tematu, bo ludzie zaczną pisać maile albo dzwonić. Ja bym je trzymał tylko wtedy, gdy ktoś faktycznie ma czas je przejrzeć i szybko odpisać na prośby poza zakresem. Przy większej liczbie zamówień to chyba ważniejsze niż idealne zdanie przy samym okienku.