Google łapie mi złą podstronę na ważną frazę. Jak to odkręcić?

Mam zagwozdkę z jedną frazą, która jest dla mnie dość ważna sprzedażowo. Mam pod nią normalną podstronę ofertową, aktualną i lepiej opisaną, a od paru tygodni Google częściej pokazuje starą podstronę z krótkim opisem przykładu realizacji. Ta stara strona nie jest zła, tylko nie prowadzi ludzi tam, gdzie bym chciał, i ma mniej konkretów. Nie zmieniałem adresów ani menu, ale w ostatnich miesiącach poprawiałem trochę treści i linki w kilku wpisach. Boję się, że jak zacznę kasować albo przekierowywać, to bardziej namieszam. Jak odkręcaliście sytuację, kiedy Google wybierało nie tę podstronę, którą chcieliście?

Dyskusja

15 odpowiedzi
PawelZAgencji
Ja bym zaczął od sprawdzenia, czy w Search Console ta stara podstrona faktycznie ma więcej wyświetleń na tę frazę, czy po prostu częściej trafiasz na nią ręcznie. Druga rzecz to linkowanie wewnętrzne, bo czasem stary adres ma tyle linków z bloga, że Google traktuje go jak ważniejszy. Zobacz też, jakimi anchorami linkujesz do obu podstron. Bez tego można poprawiać treść, a problem dalej będzie siedział w sygnałach z linków.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

No właśnie po adresach w Search Console ta stara podstrona ma więcej wyświetleń na główną frazę, ale kliknięć mało. Właściwa podstrona pokazuje się niżej i raczej na doprecyzowane zapytania. Sprawdziłem teraz linki w treściach i kilka starszych wpisów faktycznie prowadzi do starej strony bardzo podobnym anchorem. Do właściwej mam głównie menu i jeden nowszy wpis, więc chyba sam trochę zrobiłem bałagan.
PawelZAgencji

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

No to ja bym zaczął od tych linków, nie od kasowania starej strony. Przepnij część linków z bloga na właściwą podstronę, ale tylko tam, gdzie to ma sens w tekście, bo mechaniczne podmiany też potrafią wyglądać dziwnie. Na starej stronie możesz zostawić przejście do docelowej oferty, jeśli ktoś po przeczytaniu przykładu powinien iść dalej. I dałbym temu chwilę, bo przy takich korektach dwa dni obserwacji to za mało.
KrzysiekM
Porównywałeś kliknięcia dla obu adresów, czy tylko pozycję? U mnie raz wyglądało źle, a potem wyszło, że ta „zła” strona łapała trochę inne ogony.
OlaOdSklepu
Miałam podobnie w sklepie, tylko u mnie zamiast kategorii wchodził stary opis poradnikowy. Przez lata linkowaliśmy do niego z opisów produktów, bo był pierwszy i każdy o nim pamiętał. Nie usuwałam go, tylko dodałam z niego sensowne przejście do kategorii i pozmieniałam część linków w opisach. Po czasie kategoria zaczęła się częściej pojawiać, ale to nie był efekt z dnia na dzień.
Jarek1985
Popatrz też na linki z elementów stałych, nie tylko z wpisów. Breadcrumbsy, boksy z podobnymi tematami, stopka kategorii, takie rzeczy potrafią zrobić więcej niż jeden link w artykule. Jeśli stara podstrona jest w kilku miejscach podpięta jako ten „najważniejszy przykład”, to Google może ją tak właśnie czytać. Nie ruszałbym wszystkiego naraz, tylko najpierw uporządkował sygnały do strony docelowej.
marek77
Zerknąłbym jeszcze spokojnie, czy obie podstrony nie mają ustawionego jakiegoś dziwnego canonicala. Nie dlatego, że canonical wszystko załatwi, bo to zwykle bardziej wskazówka niż przełącznik, ale przy szablonach łatwo zostawić stare ustawienia po kopiowaniu treści. Miałem przypadek, gdzie strona docelowa wyglądała normalnie, a w źródle wskazywała inną wersję adresu. Google długo traktowało ją przez to jak mniej oczywistą. Sprawdź też, czy tytuły i główne nagłówki nie mówią prawie tego samego na obu stronach. Jeśli jedna jest ofertą, a druga realizacją, to różnica powinna być jasna po samym wejściu w tekst. Nie pchałbym canonicala ze starej na nową, jeśli to nie jest realny duplikat.
lukasz_wawa
U mnie najczyściej zadziałało scalenie, ale tylko dlatego, że te dwie podstrony praktycznie mówiły o tym samym. Mieliśmy jedną stronę usługi i drugi stary tekst z przykładem, który przez przypadek robił za drugą ofertę. Najpierw przenieśliśmy sensowny fragment przykładu do strony głównej usługi, a stary adres przekierowaliśmy dopiero wtedy, gdy było jasne, że osobno niewiele wnosi. Przez parę tygodni pozycje trochę falowały. Później jedna strona była stabilniejsza niż dwie konkurujące ze sobą. Nie robiłbym tego jednak, jeśli stary adres ma własne zapytania, na które nowa strona nie odpowiada. Najpierw ustaliłbym, czy to są naprawdę dwie odpowiedzi na to samo pytanie użytkownika.
magda_lodz

W odpowiedzi do: lukasz_wawa

Z tym scalaniem bym uważała, bo autor pisze, że ta stara strona jest realizacją, a nie drugą ofertą. Taka podstrona może mieć sens dla ludzi, którzy szukają przykładu albo zdjęć wykonania, nawet jeśli na główną frazę trochę przeszkadza. U mnie po zbyt szybkim przekierowaniu jednej takiej strony zniknęły wejścia z dłuższych zapytań. Najpierw rozdzieliłabym intencje w treści i linkowaniu, a dopiero potem oceniała, czy to faktycznie duplikat.
EwaN

W odpowiedzi do: magda_lodz

Tak, przed scaleniem porównałabym zapytania dla obu adresów za dłuższy okres niż kilka dni. Jeśli stara podstrona ma własne wejścia, to noindex albo przekierowanie może być za mocną reakcją. Czasem wystarczy zostawić ją jako przykład i mocniej poprowadzić z niej użytkownika do oferty. Dopiero gdy widać prawie ten sam zestaw zapytań, można myśleć o twardszym ruchu.
KarolGrafik
Sprawdź, czy nagłówki nie brzmią prawie tak samo. Ty widzisz różnicę, bo znasz stronę, a z zewnątrz dwie podstrony mogą wyglądać jak ta sama obietnica.
AnetaK
Ja bym zrobiła jedną serię zmian i zapisała datę, bo inaczej potem trudno dojść, co pomogło. Na przykład najpierw same linki wewnętrzne i lekkie doprecyzowanie tekstu na stronie ofertowej. Przez jakiś czas nic więcej bym nie ruszała, chyba że znajdziesz oczywisty błąd techniczny. Przy takich sprawach łatwo poprawić za dużo i później nie wiadomo, co Google właściwie przeliczyło.
Basia89
U mnie winne były stare artykuły, o których nikt już nie pamiętał. Wszystkie linkowały do dawnej podstrony, bo kiedyś była jedyną na ten temat.
Monika83
Nie panikowałabym z przebudową całych podstron. Skoro widać ślad w starych linkach, zaczęłabym od tego i dopiero patrzyła, czy problem zostaje.
OlaOdSklepu
Jeszcze dopiszę, że u mnie efekt po poprawkach linków pojawił się dopiero po kilku tygodniach. Gdybym wtedy co dwa dni zmieniała kolejne rzeczy, pewnie zrobiłabym większy bałagan.