Ludzie porzucają koszyk przy ostatnim kroku. Bardziej patrzeć na dostawę czy sam formularz?

Prowadzę mały sklep z akcesoriami do domu i od dwóch tygodni widzę dość dziwny schemat. Ludzie normalnie dodają produkty do koszyka, przechodzą dalej, wpisują dane, a odpadają głównie na ostatnim kroku przed finalizacją. Nie wygląda to jak problem z ruchem, bo wejść jest podobnie jak wcześniej, ale zamówień zrobiło się wyraźnie mniej. Koszt dostawy pokazuje się przed samym podsumowaniem, więc teoretycznie nie powinno być zaskoczenia. Z drugiej strony formularz jest raczej standardowy, tylko że ma sporo pól, bo kiedyś ktoś mi doradził, żeby zbierać więcej danych na przyszłość. Zastanawiam się, czy bardziej patrzeć teraz na dostawę i płatności, czy jednak najpierw ciąć sam formularz. Mieliście podobną sytuację? Co u was najczęściej blokowało ludzi na samym końcu zakupu?

Dyskusja

10 odpowiedzi
OlaOdSklepu
U mnie najczęściej winna była dostawa, ale nie sama cena, tylko moment jej pokazania. Klient już był prawie zdecydowany, a na końcu widział dopłatę i rezygnował. Jak przesunęliśmy tę informację wyżej, to od razu było spokojniej.
marek77
Ja bym najpierw spojrzał na formularz. W wielu sklepach ludzie odpadają nie przez dostawę, tylko przez to, że na końcu nagle trzeba zakładać konto albo przepychać się przez za dużo pól. Na desktopie to jeszcze przejdzie, ale na telefonie potrafi zabić sprzedaż.
IzaSklepik

W odpowiedzi do: marek77

Konto akurat nie jest obowiązkowe, więc to mam odhaczone. Za to pól faktycznie jest sporo, bo mam telefon, nazwę firmy, dodatkowe uwagi i jeszcze kilka rzeczy, które może nie są konieczne. Jak coś wycinaliście, to od czego zaczynaliście?
AnetaK

W odpowiedzi do: IzaSklepik

Najpierw wywaliłabym wszystko, bez czego paczka normalnie dojdzie. Telefon często zostawiam jako opcjonalny, nazwa firmy też nie musi być obowiązkowa, jeśli większość zamówień jest prywatna. Ludzie na końcu nie chcą się zastanawiać, tylko kliknąć i zapłacić.
KrzysiekM
U mnie największą zmianę zrobiło dodanie szybkich płatności i zamówienia bez rejestracji. Sam formularz też skróciłem, ale bez płatności mobilnych efekt był dużo słabszy. Część osób po prostu nie ma cierpliwości do kilku kroków więcej.
MichalNaWitrynie
A jaki masz udział wejść z telefonu? Pytam, bo kilka razy widziałem sytuację, gdzie wszystko wyglądało normalnie na komputerze, a na mobile ostatni krok był zwyczajnie niewygodny. Wtedy problemem nie jest ani dostawa, ani same pola, tylko układ całego ekranu.
IzaSklepik

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

Sprawdziłam i z telefonu mam trochę ponad 70 procent wejść, więc to może być trop. Na laptopie ten checkout wygląda w miarę czysto, ale na telefonie faktycznie jest długa przewijka i kilka sekcji jedna pod drugą. Możliwe, że za bardzo patrzyłam na wersję desktopową.
TomekZLodzi

W odpowiedzi do: IzaSklepik

Przy takim udziale mobile zacząłbym właśnie od tego. Zobacz, czy koszt dostawy i wybór płatności nie rozpychają ostatniego kroku i czy przycisk finalizacji nie jest za nisko. Czasem jeden przeładowany ekran robi większą szkodę niż kilka złotych różnicy w dostawie.
Basia89

W odpowiedzi do: TomekZLodzi

Potwierdzam to z własnego sklepu. Skróciłam formularz i było trochę lepiej, ale dopiero poprawa wersji mobilnej dała odczuwalny efekt. Na telefonie ludzie bardzo szybko się zniechęcają, jak muszą dużo scrollować przed końcem.
RadekP
Ja bym to sprawdził po kolei, żeby nie robić wszystkiego naraz. Najpierw obejrzyj ostatni krok na telefonie i zobacz, co tam najbardziej męczy, potem ogranicz pola do minimum i dopiero na końcu oceniaj, czy sama dostawa jeszcze boli. Jak zmienisz trzy rzeczy jednocześnie, to potem i tak nie będzie wiadomo, co naprawdę pomogło.