Kamizelki odblaskowe zasłaniają logo na bluzach. Jak to rozwiązaliście?

Zamówiliśmy 18 bluz dla ekipy, która zwykle pracuje na zewnątrz. Logo daliśmy na lewej piersi, na projekcie i po odbiorze wszystko wyglądało w porządku. Na pierwszym wyjeździe każdy narzucił kamizelkę odblaskową i wtedy wyszło, że firmowego znaku nie widać w ogóle. Niby oczywista rzecz, ale przy akceptacji oglądaliśmy samą bluzę i nikt o kamizelkach nie pomyślał. Teraz nie chcę przerabiać wszystkich 18 sztuk, bo łatwo zrobić drugi błąd. Za jakiś czas i tak będziemy dobierać kilka bluz, więc myślę o rękawie, plecach albo oznaczeniu kamizelek. Jak to rozwiązaliście u siebie, żeby logo było widać po założeniu całego roboczego zestawu?

Dyskusja

17 odpowiedzi
MirekOdKoszulek
A kamizelki macie przypisane do ludzi czy każdy bierze wolną? Są wasze, więc możecie na nich coś dodać, czy dostajecie je na miejscu? Przy wspólnych sztukach inaczej bym do tego podszedł niż przy imiennych.
TomekZLodzi

W odpowiedzi do: MirekOdKoszulek

Mamy trochę tak i tak. Większość osób ma swoją kamizelkę, ale trzy wiszą wspólnie dla zmiany i na zapas. Wszystkie są nasze, tylko na tych wspólnych nie chciałbym dodawać nic osobowego, co najwyżej samo logo firmy.
WojtekZZaplecza

W odpowiedzi do: TomekZLodzi

Przy takim układzie nie robiłbym wszystkiego tak samo. Te przypisane możecie oznaczyć na stałe, a wspólne zostawić bez dodatków związanych z konkretną osobą. Inaczej zaraz oprócz rozmiaru będziecie jeszcze szukać, kto gdzie odłożył swoją kamizelkę.
AnetaK
Mieliśmy praktycznie ten sam numer przy ekipie montażowej. U nas każdy miał swoją kamizelkę, więc najpierw oznaczyliśmy jedną i daliśmy ją do normalnego noszenia na parę dni. Dopiero jak zobaczyliśmy, że nic się nie zwija ani nie chowa, zrobiliśmy pozostałe. Dwie zapasowe zostały czyste, bo brał je ten, kto akurat potrzebował. Logo na bluzach nie było całkiem stracone, bo w magazynie i w aucie kamizelki zdejmowali. Gdyby wszystkie były wspólne, pewnie byśmy ich nie ruszali. Najwięcej dało zwykłe przymierzenie całego zestawu, nie kolejna wizualizacja.
marek77
Zrób jedną sztukę na próbę, nie całe domówienie. Dopiero w pełnym ubraniu wyjdzie, czy nowe miejsce faktycznie widać.
KasiaNaStoisku
Na imprezach plenerowych przerzuciliśmy małe logo na zewnętrzną stronę rękawa. Za pierwszym razem poszło za wysoko i kamizelka nadal zahaczała o jego brzeg. Drugą próbę daliśmy niżej i dopiero wtedy było je widać także z boku. Sprawdźcie to przy ruszaniu rękami, bo na stojąco wszystko wygląda lepiej.
BartekZMetka
Jeszcze kamizelka kamizelce nierówna. Na jednej z przodu masz kawałek gładkiego materiału, a na drugiej w tym samym miejscu zamek albo taśmę. Po założeniu dochodzą fałdy, z tyłu kaptur, czasem szelki. U nas pole wybrane ze zdjęcia produktu po prostu zniknęło na człowieku. Dlatego nie przywiązywałbym się do położenia z samej wizualizacji. Niech ktoś założy cały zestaw i przez chwilę porobi to, co zwykle robi w pracy. Od razu zobaczycie, gdzie materiał cały czas zostaje odkryty.
MartaK
Pytanie też, czy to logo naprawdę musi być widoczne przez całą zmianę. U nas ważne było głównie przy klientach, a podczas zwykłej pracy nikt już bluz nie poprawiał.
SebekKoszulki
A nie prościej powtórzyć większe logo wysoko na plecach bluzy? Powinno wystawać nad kamizelką i odpada wtedy przerabianie każdej wspólnej sztuki. Tylko najpierw jedna bluza na próbę, bo znowu może coś wyjść dopiero po założeniu.
RenataM

W odpowiedzi do: SebekKoszulki

Tylko przy bluzie z kapturem górę pleców zasłoni właśnie kaptur, a niżej znowu idzie kamizelka. Na stole może być dobrze, po założeniu już nie bardzo.
SebekKoszulki

W odpowiedzi do: RenataM

No tak, o kapturze nie pomyślałem, więc plecy w tym modelu raczej odpadają. W takim razie sprawdziłbym rękaw albo jedną stałą kamizelkę. Po jednym dniu pracy będzie wiadomo więcej niż z oglądania samej bluzy.
JarekNaSpokojnie
Ja bym tych osiemnastu bluz już nie ruszał. Jeśli za parę tygodni nadal będzie wam to przeszkadzać, zmienicie miejsce przy zwykłym domówieniu.
IzaSklepik
My mieliśmy odpinane naszywki na kamizelkach przypisanych do ludzi i przy praniu było to całkiem wygodne. Z zapasowymi wyszło gorzej, bo ktoś brał kamizelkę, a naszywka zostawała w szafce. W końcu wspólne sztuki były bez niej. Niby drobiazg, ale dochodzi kolejna rzecz do pilnowania.
RadekP
U nas też ostatecznie wygrał rękaw, ale nie pierwsze wybrane miejsce. Za wysoko znak wchodził pod bok kamizelki, a przy samym mankiecie obracał się po podwinięciu. Środek między jednym a drugim został widoczny przy chodzeniu i pracy rękami. Tylko nie kopiujcie tego na oko, bo dużo zależy od długości kamizelki.
Basia89
Tu chyba serio trzeba ubrać jedną osobę we wszystko naraz: bluzę, kamizelkę, kaptur i szelki. Osobno każda rzecz może wyglądać idealnie.
EwaN
Ile w ogóle mają wam służyć te bluzy? Jeżeli jeden sezon, dałabym spokój z poprawianiem gotowych sztuk. Jeśli dłużej, test zrobiłabym teraz, ale zmianę wprowadziła dopiero przy następnym zamówieniu. Szkoda dokładać sobie roboty przy czymś, co zaraz i tak będzie wymieniane.
KrzysiekM
U nas oznaczyliśmy tylko kamizelki zakładane przy klientach, a robocze bluzy zostały bez zmian. Przy małej ekipie to spokojnie wystarczyło.