Logo na softshellach zasłaniają szelki. Przerabiać kolejną partię?

Zamówiliśmy niedawno softshelle z logo dla ludzi, którzy jeżdżą do klientów i trochę pracują w terenie. Na wizualizacji znak na lewej piersi wyglądał normalnie, przy odbiorze też nikt się do tego nie przyczepił. Dopiero po kilku dniach zobaczyłem chłopaków w szelkach i pasach z narzędziami. U części osób logo jest prawie całe zasłonięte, a u innych pasek idzie dokładnie przez środek. Same softshelle są ok, ludzie je noszą, więc nie chcę od razu robić z tego afery ani wyrzucać partii. Tylko mamy domówić jeszcze kilka sztuk i nie wiem, czy trzymać to samo miejsce dla spójności, czy jednak zmienić. Wykonawca mówi, że można dać znak na rękaw albo wyżej, ale trochę się boję, że znowu wyjdzie coś dopiero w użyciu. Mieliście podobną sytuację przy odzieży roboczej albo terenowej? Przerabialiście gotową partię, czy dopiero kolejne zamówienie robiliście inaczej?

Dyskusja

14 odpowiedzi
RadekP
A gdzie dokładnie macie ten znak, bliżej zamka czy bardziej na środku piersi? I te szelki to stały zestaw do pracy, czy tylko przy części robót?
WojtekZZaplecza
Logo jest na lewej piersi, parę centymetrów od zamka, takie chyba najbardziej standardowe miejsce. Najgorzej mają ci, którzy chodzą w szelkach do pasa narzędziowego, bo pasek idzie po skosie i trafia prawie w sam znak. To nie jest raz na tydzień, tylko u części ekipy normalny zestaw do roboty. Jak ktoś stoi bez sprzętu, wygląda dobrze, ale w terenie już słabo.
DamianZDrukarni
To ja bym nie robił kolejnego domówienia w ciemno w tym samym miejscu. To jeszcze nie znaczy, że wykonawca coś zepsuł, bo na płaskiej wizualizacji lewa pierś zwykle wygląda sensownie. Tylko przy odzieży roboczej dochodzi cały sprzęt i wtedy mockup trochę kłamie. Weźcie jedną osobę w pełnym zestawie i przyłóżcie choćby wydruk logo w kilku miejscach. Czasem po minucie widać, że pomysł z obrazka odpada.
KasiaNaStoisku
Mieliśmy podobnie przy kurtkach na wyjazdy targowe. Na przymiarce wszystko było ładnie, a potem na zdjęciach z rozładunku wyszło, że pasek od torby albo identyfikator przecina logo. Gotowych nie przerabialiśmy, bo bałam się, że będzie wyglądało jak łatka na łatce. Przy następnej partii daliśmy znak trochę wyżej i bliżej ramienia, ale już po sprawdzeniu na osobie z torbą.
TomekZLodzi
Sprawdziłbym rękaw albo okolice ramienia, a plecy dopiero po przymiarce. Przy pasach i szelkach pierś często przegrywa, ale rękaw też potrafi źle usiąść, jeśli wchodzi w szew albo zgięcie. Jedna próbna sztuka przed domówieniem może wyjść taniej niż druga partia z tym samym problemem.
AnetaK
Ja bym obecnej partii nie ruszała, jeśli poza tym jest ok. Zakrywanie starego znaku naszywką albo kolejnym nadrukiem często wygląda gorzej niż pierwotny problem. Chyba że pokażą wam jedną poprawioną sztukę i naprawdę będzie wyglądała normalnie. Domówienie zrobiłabym inaczej, ale tych noszonych już softshelli raczej bym nie męczyła.
KarolGrafik
To jest właśnie minus tych ładnych wizualizacji na płasko. Softshell na szablonie ma prosty zamek, równe ramiona i puste miejsce na logo. A potem dochodzi człowiek, barki, zagięty materiał, szelki, kieszeń, kaptur, czasem jeszcze kamizelka. Przy odzieży używanej w pracy samo zaakceptowanie mockupu bywa za mało. Ja zwykle proszę chociaż o zdjęcie osoby w podobnej kurtce i z tym sprzętem, który faktycznie nosi. Nie po to, żeby robić wielką sesję, tylko żeby nie wybierać miejsca na ślepo.
iwona_m
U nas w serwisie małe logo na rękawie było lepiej widoczne niż większe na piersi. Nie twierdzę, że zawsze tak będzie, ale przy torbach i paskach mniej się chowało.
MartaK
Tylko z plecami też bym uważała. Jak ktoś zakłada kamizelkę, plecak albo kaptur mu leży na wierzchu, to logo znika podobnie jak na piersi.
KrzysiekM
Jak w normalnej pracy logo znika pod sprzętem, to szkoda drugi raz płacić za to samo miejsce. Spójność jest fajna, ale znak ma jednak być widoczny.
BartekZMetka
Popatrzcie jeszcze na sam model softshella, bo to nie jest tylko kwestia punktu na grafice. Jedne mają kieszeń na piersi wysoko, inne mają przeszycie dokładnie tam, gdzie człowiek chciałby dać znak. Przy grubszym zamku logo potrafi wyglądać krzywo, mimo że jest dobrze naniesione. Jeśli domawiacie ten sam model, to pół biedy, bo można testować na obecnej sztuce. Jeśli przy okazji zmienia się model albo rozmiary skrajne są zupełnie inne, sprawdziłbym chociaż największy i najmniejszy rozmiar.
BartekGrafik
No właśnie. Jedno zdjęcie człowieka w pełnym zestawie i można nawet na wydruku dorysować trzy miejsca. To często więcej daje niż kolejna ładna wizualizacja.
Asia_targi
Przy zdjęciach z klientami u nas lepiej wyszedł mniejszy znak bliżej ramienia niż centralnie na piersi. Centralny wyglądał dobrze tylko wtedy, kiedy nikt nie miał nic przewieszonego.
PawelZAgencji
Patrzyłbym na to raczej praktycznie niż honorowo. Jeśli obecna partia jest noszona i bez szelek wygląda normalnie, to bym jej nie poprawiał na siłę. Przy domówieniu zmieniłbym miejsce, ale dopiero po przymiarce w pełnym wyposażeniu, nawet na jednej sztuce. Spójność między partiami jest ważna, tylko u was spójne będzie też to, że część logo dalej nie będzie widoczna. Drobna różnica w miejscu znaku chyba mniej boli niż powtórzenie błędu, który już zauważyliście.