Google raz pokazuje jedną, raz drugą podstronę na tę samą frazę. Ruszać je?

Od paru tygodni widzę coś dziwnego przy jednej ważnej frazie. Raz w Google wychodzi jedna moja podstrona, innym razem druga. Najpierw myślałem, że to tylko efekt ręcznego sprawdzania wyników, ale w danych po odfiltrowaniu zapytania i stron widać to samo. Obie kręcą się mniej więcej w podobnym zakresie pozycji. Kliknięcia trochę chodzą w górę i w dół, ale bez dużego tąpnięcia. Tych podstron ostatnio nie ruszałem. Nie są kopią, chociaż temat częściowo się pokrywa. Na razie nie chcę niczego scalać ani przekierowywać na chybił trafił. Mieliście coś takiego bez wcześniejszych zmian i ruszaliście strony, czy raczej czekaliście?

Dyskusja

17 odpowiedzi
marek77
Najpierw sprawdź, czy patrzysz na dokładnie tę samą frazę w tych samych dniach, a nie na jej bliskie warianty. U mnie dwa podobne zapytania wyglądały w raporcie tak, jakby adresy się zamieniały.
AnetaK
Co to dokładnie za podstrony: dwie kategorie, dwa artykuły czy coś różnego? I te parę tygodni to dwa, trzy czy już dłużej? Zastanawiam się też, czy tuż przed tym nie doszedł jakiś link z innego miejsca, nawet bez ruszania samych treści.
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: AnetaK

Jedna to kategoria, a druga starszy artykuł o wyborze produktów z tej kategorii. Trwa to mniej więcej trzy tygodnie. Treści nie ruszałem od kilku miesięcy i w menu też nic się nie zmieniło. Mogło tylko dojść parę zwykłych linków z nowszych wpisów, ale nie robiłem nic specjalnie pod tę frazę.
RadekP

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

No to tym bardziej nie scalałbym ich w ciemno. Artykuł może odpowiadać na pytanie, a kategoria na chęć zakupu, nawet jeśli część fraz im się pokrywa.
JarekNaSpokojnie
Trzy tygodnie i brak wyraźnego spadku kliknięć to dla mnie jeszcze za mało, żeby ciąć. Zapisz sobie obecny stan i chwilę popatrz, bo po kilku poprawkach naraz już nie dojdziesz, co miało wpływ.
OlaOdSklepu
Ja bym nie patrzyła tylko na wspólną sumę kliknięć. W moim sklepie artykuł kiedyś brał podobny ruch jak kategoria, ale ludzie go czytali i znikali. Na wykresie wyglądało to całkiem spokojnie, a wejść na produkty było mniej. Zobacz, czy u Ciebie w dniach z artykułem nie ucieka właśnie taki bardziej zakupowy ruch.
EwaN
Miałam coś podobnego z poradnikiem i kategorią. Niczego nie scalałam, tylko poprawiłam kilka zwykłych linków w poradniku, żeby prowadziły tam, gdzie trzeba. Po mniej więcej miesiącu strony przestały się tak często wymieniać. Nie wiem, czy zdecydowały same linki, ale u Ciebie sprawdziłabym chociaż, czy obie podstrony są sensownie połączone.
piotrek_krk

W odpowiedzi do: EwaN

EwaN, patrzyłaś wtedy dzień po dniu na jedną konkretną frazę i oba adresy? Średni widok potrafi pokazać taką zamianę, choć faktycznie nic się nie wymieniało.
EwaN

W odpowiedzi do: piotrek_krk

Tak, filtrowałam jedno zapytanie i oba adresy, potem porównywałam kolejne dni. Przez parę dni prawie wszystko szło na poradnik, a później znowu na kategorię. Nie było przekierowania ani canonicala, ruszyłam tylko te zwykłe linki w treści. Dlatego jestem pewna samego przeskakiwania, ale już nie tego, że akurat linki je uspokoiły.
KrzysiekM
A kiedy wyskakuje artykuł, naprawdę ubywa kliknięć? Jeśli zmienia się tylko adres, a ludzie nadal wchodzą, to może jeszcze nie ma czego naprawiać.
Monika83
Ja bym na razie nie pytała, którą stronę Google powinien wybrać, tylko co dzieje się po wejściu. Jeśli ktoś trafia na artykuł i potem przechodzi do produktów, ten inny adres może wcale nie boleć. Gorzej, gdy czyta i wychodzi, a w tych samych dniach kategoria traci bardziej zakupowe kliknięcia. Sama średnia pozycja raczej tego nie pokaże, skoro obie strony kręcą się blisko siebie. Spróbuj porównać ich ruch osobno, nawet bez bardzo dokładnej analityki. Zobacz też, czy obie strony obiecują użytkownikowi to samo, czy jednak jedna odpowiada, a druga sprzedaje. Dopiero gdy naprawdę wchodzą sobie w drogę, myślałabym o wyraźniejszym rozdzieleniu treści.
Tomek83
U mnie dwie podstrony skakały tak przez jakieś pięć tygodni, a potem jedna została bez mojego udziału. W trakcie poprawiałem po jednym zdaniu i później już sam nie wiedziałem, czy cokolwiek tym zmieniłem. Teraz najpierw zapisuję dane i daję temu trochę czasu. To tylko mój jeden przypadek, ale pośpiech wtedy bardziej namieszał, niż pomógł.
KasiaBezPresji
A osoba wpisująca tę frazę chce raczej zobaczyć produkty czy dowiedzieć się, jak je wybrać? Jeśli pasują oba wyniki, to artykuł nie musi być tym gorszym. Dla mnie kłopot zaczynałby się wtedy, gdy z artykułu nie da się naturalnie przejść do kategorii.
piotrek_krk
Tu bym uważał z wnioskami z jednego ekranu raportu. Nawet po wybraniu frazy średnia z dłuższego okresu potrafi wygładzić to, co działo się w konkretnych dniach. Do tego dochodzą urządzenia, kraje i bardzo podobne warianty zapytania. Ja zwykle biorę kilka dni osobno i patrzę na obie strony, zanim nazwę coś kanibalizacją. Warto też zobaczyć, czy ich pozycje faktycznie nachodzą na siebie. Tyle że nawet wtedy raport pokazuje skutek, a nie przyczynę. Jeśli rotacja jest prawdziwa, dopiero intencja i jakość wejść powiedzą, czy w ogóle jest co naprawiać.
WojtekZZaplecza
Tylko nie dawaj odruchowo canonicala ani przekierowania, bo dwie strony łapią jedną frazę. Przy kategorii i artykule łatwo tak wyciąć coś, co jednak robi swoją robotę.
DamianSklepowy
Ja bym sobie teraz zapisał, ile kliknięć bierze każdy z tych adresów. Potem przez jakiś czas zerkałbym, czy ludzie z artykułu dochodzą do produktów. Jeśli dochodzą, sam inny adres w Google nie byłby dla mnie alarmem. Jeśli nie, przynajmniej wiesz już, co faktycznie nie działa, zamiast poprawiać dziwny wykres.
RadekP
Ja bym ruszał strony dopiero wtedy, gdy artykuł zacznie stale zabierać kategorii frazy z wyraźnym zamiarem zakupu. Jeśli ludzie po artykule przechodzą dalej, sam przeskok adresu nie wygląda jeszcze groźnie. Gorzej, gdy czytają i wychodzą, a kategoria w tym samym czasie traci kliknięcia. W takiej sytuacji rozdzieliłbym mocniej role obu treści. Najpierw raczej treścią i linkami między nimi, nie usuwaniem którejś strony. Potem dałbym tej jednej zmianie trochę czasu, bo inaczej znowu wszystko się wymiesza. Przekierowanie zostawiłbym na moment, gdy jedna z podstron naprawdę nie ma już własnego zadania. Przy samym falowaniu bez straty ruchu byłoby to dla mnie za ostre.