Nakleiliśmy etykietę z innego zamówienia. Otwierać obie paczki?

Pakowaliśmy dziś dwa zamówienia jedno po drugim. Kartony są takie same i w obu było po kilka drobnych rzeczy, więc ważą prawie tyle samo. Najpierw wszystko zakleiliśmy, a dwie etykiety wydrukowaliśmy dopiero na końcu. Kiedy odkładaliśmy paczki dla kuriera, koleżanka zobaczyła, że na jednym kartonie jest etykieta od drugiego zamówienia. Teraz nie wiemy, czy po prostu zamieniliśmy etykiety miejscami, czy tylko jedną nakleiliśmy źle. Na kartonach nie ma numerów zamówień, listy kompletacyjne też już zdjęliśmy. Kurier ma być za niecałe dwie godziny. Otworzylibyście obie paczki, czy próbowalibyście najpierw ustalić po wadze i kolejności pakowania, która jest która? Jak oznaczacie kartony, gdy drukujecie kilka etykiet, żeby drugi raz nie zrobić takiego bałaganu?

Dyskusja

14 odpowiedzi
JarekNaSpokojnie
Ja bym zatrzymał obie i niczego nie przeklejał na chybił trafił. Nowa taśma wyjdzie taniej niż odkręcanie dwóch pomylonych przesyłek.
MartaK
Macie zapisane wagi dla każdej etykiety albo chociaż różne rozmiary kartonów? I czy pod listem przewozowym nie został gdzieś ołówkiem numer zamówienia?
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: MartaK

Zważyliśmy je przed chwilą i jest jakieś 80 gramów różnicy, kartony ten sam rozmiar. Niczego na nich nie pisaliśmy. Listy leżały na paczkach tylko podczas pakowania, potem je zabraliśmy. Etykiety poszły z drukarki obie naraz i chyba wtedy je pomieszaliśmy.
WojtekZZaplecza

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

Przy 80 gramach to ja bym wadze nie ufał. Otwórzcie najpierw tę paczkę, której jesteście najmniej pewni. Jeśli po pierwszej nadal nie będzie jasne, co jest w drugiej, też ją rozcinacie i po sprawie.
IzaSklepik
Miałam raz podobnie przy dwóch małych paczkach i też liczyłam, że przypomnę sobie kolejność. W końcu otworzyłam obie i sprawdziłam wszystko z wydrukami. Zajęło mi to może dziesięć minut, a przynajmniej nie myślałam potem cały dzień, czy na pewno wysłałam wszystko jak trzeba. Od tamtej pory wydruk leży na kartonie aż do naklejenia etykiety.
piotrek_krk
Zerknijcie jeszcze, czy przy etykietach system zapisał przewidywaną wagę. Porównałbym ją z tym, co teraz pokazują kartony, chociażby po to, żeby wiedzieć, który otworzyć pierwszy. Przy różnych zestawach czasem różnica jest większa, niż się wydaje po podniesieniu paczki.
PawelR

W odpowiedzi do: piotrek_krk

Tylko z tą wagą ostrożnie, bo podobne rzeczy i trochę więcej papieru potrafią wyrównać różnicę. Jako podpowiedź okej, ale zawartości tym nie potwierdzisz.
piotrek_krk

W odpowiedzi do: PawelR

Nie traktowałbym jej jako potwierdzenia. Chodziło mi tylko o szybki filtr, żeby wiedzieć, od której paczki zacząć, a nie o sposób na uniknięcie otwierania.
AnetaK
Macie na obu kartonach naklejone etykiety, tylko jedna na pewno jest obca? Czy może jeden wydruk został luzem obok drukarki? Jeśli dwie zamieniły się miejscami, sprawdzałabym oba kartony. Przy luźnym wydruku czasem da się dojść, że podejrzana jest tylko jedna paczka.
DamianSklepowy
U mnie nie ma żadnych skanerów, więc przed zaklejeniem piszę ołówkiem trzy ostatnie cyfry zamówienia na spodzie kartonu. Proste, ale już parę razy uratowało sytuację.
EwaN
Najpierw sprawdźcie to u siebie, skoro paczki jeszcze stoją. Do klientów na razie bym nie dzwoniła, bo tylko ich zestresujecie, a może się okazać, że wszystko naprawicie przed odbiorem.
RadekP
U nas pomogło dopiero odpuszczenie drukowania całej serii na koniec. Zamykamy paczkę, drukujemy do niej etykietę i od razu naklejamy, zanim weźmiemy następne zamówienie. Niby odrobinę wolniej, ale przestaliśmy później zgadywać, co jest w którym kartonie.
Monika83
U nas bałagan zaczynał się dokładnie wtedy, kiedy zamknięte kartony stały razem, a my drukowaliśmy cały plik etykiet. Niby każdy pamiętał kolejność, ale wystarczył telefon albo pytanie od kogoś i wszystko się rozjeżdżało. Teraz wydruk zamówienia leży na kartonie do samego końca. Przed zaklejeniem porównujemy numer, nazwisko i liczbę rzeczy, a etykieta trafia od razu na ten karton. Po paru dniach weszło nam to w nawyk i nie czujemy, że trwa dłużej. U was otworzyłabym obie, bo nie macie już niczego na zewnątrz, co daje pewność. Szkoda tych kilku minut, ale przynajmniej pomyłka nie wyjedzie z magazynu.
KrzysiekM
Ja bym już nawet nie liczył, ile minut pójdzie na ponowne otwarcie. Dwie źle wysłane paczki zabiorą wam dużo więcej czasu niż nowa taśma.