Ruch z nazwy firmy spadł, a reszta trzyma się normalnie. Co byście sprawdzili?

Od jakiegoś miesiąca widzę wyraźnie mniej wejść z zapytań, w których jest nazwa naszego sklepu. Najdziwniejsze, że frazy związane z produktami trzymają się normalnie, więc w całym ruchu nie wygląda to aż tak źle. Na stronie nie było ostatnio żadnej większej przebudowy, nie zmienialiśmy też nazwy ani domeny. No i zaczęłam się zastanawiać, czy Google pokazuje przy naszej nazwie coś innego, czy po prostu mniej osób jej szuka. Nie chcę poprawiać strony głównej na chybił trafił, skoro pozostałe frazy nadal działają. Mieliście kiedyś taki rozjazd? Od czego zaczęlibyście sprawdzanie?

Dyskusja

18 odpowiedzi
PawelZAgencji
Co u Ciebie znaczy „mniej wejść” — spadły wyświetlenia, kliknięcia czy jedno i drugie? Pytam, bo z każdego z tych wariantów wychodzi trochę inna historia. Jak zachowała się średnia pozycja dla nazwy? I jak wycinałaś te zapytania z raportu? Sama pełna nazwa może nie złapać skrótu i literówek, a filtr po jednym członie czasem dorzuca zwykłe frazy. Zerknąłbym też na CTR, ale dopiero przy tym samym zestawie zapytań. Dopóki tego nie rozdzielisz, nie ruszałbym treści.
IzaSklepik

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

Tak, chodzi o Search Console. Ustawiłam pełną nazwę i kilka oczywistych odmian. Wyświetlenia spadły mniej więcej o jedną trzecią, kliknięć ubyło podobnie, a średnia pozycja przesunęła się tylko z około 1,2 na 1,4. CTR prawie się nie zmienił, a frazy bez nazwy firmy są na swoim zwykłym poziomie.
RadekP

W odpowiedzi do: IzaSklepik

No to przy zmianie z 1,2 na 1,4 nie wygląda, jakby strona nagle straciła swoją pozycję. Skoro CTR też się trzyma, ubyło raczej samych wyszukiwań albo filtr obejmuje teraz trochę inny zestaw fraz. Ten wygląd wyników nadal bym obejrzał, ale już jako dodatkowy trop. Ważniejsze będzie porównanie z podobnym okresem, nie tylko z poprzednimi 28 dniami. Możesz też zobaczyć, czy całej różnicy nie robi jeden wariant nazwy. Strony głównej bym teraz nie ruszał, bo z tych danych nie wynika, że przestała sobie radzić.
marek77
Rozbij pełną nazwę, skrót i najczęstsze literówki. U mnie każda z tych grup potrafiła iść w inną stronę.
Monika83
Porównałabym jeszcze Search Console z analityką, żeby wiedzieć, czy oba miejsca pokazują ten sam spadek. Miałam kiedyś alarm w analityce, a w Search Console kliknięcia wyglądały normalnie. Ostatecznie winny był pomiar po zmianie zgód, nie pozycje. Gdy lecą jednocześnie kliknięcia i sesje, wtedy faktycznie jest czego szukać w ruchu z Google. Zobacz też, na jakie strony wchodziły osoby po nazwie, bo nie zawsze jest to strona główna. Przy małych liczbach nie porównuj pojedynczych dni, bo kilka wejść robi ogromną różnicę. Na razie niczego na stronie bym z tego powodu nie zmieniała.
KasiaBezPresji
A klienci mieli ostatnio taki sam powód, żeby wpisywać nazwę jak miesiąc wcześniej? Może wcześniej coś ich do tego częściej skłaniało, a teraz wróciło do normy.
RadekP
Ja bym jeszcze zobaczył, jak teraz wygląda cały wynik po wpisaniu nazwy. Przy firmowych zapytaniach strona może nadal być pierwsza, tylko dookoła nagle robi się tłoczno. Dochodzi większa mapa, profil firmy, reklamy albo mocniej widoczne media społecznościowe. Ktoś odczyta telefon czy godziny otwarcia i już nie musi wchodzić na stronę. To bardziej tłumaczy mniej kliknięć niż mniej wyświetleń, więc pewnie nie jest całą odpowiedzią. Sprawdź parę wariantów nazwy, bo każdy może dawać inny układ. Tylko nie przywiązywałbym się do jednego podglądu, bo każdy może zobaczyć trochę co innego.
AnetaK
Porównujesz dwa kolejne miesiące czy ten sam okres rok do roku? Pytam, bo wcześniej mogła trwać jakaś promocja, akcja lokalna albo coś, po czym ludzie częściej wpisywali nazwę sklepu. Wtedy obecny poziom nie musi być spadkiem pozycji, tylko końcem chwilowego wzrostu. Nie przesądzałabym, ale warto sobie przypomnieć, co działo się wtedy poza stroną.
IzaSklepik

W odpowiedzi do: AnetaK

Rzeczywiście zestawiłam ostatnie 28 dni z poprzednimi 28 dniami. Na początku tego wcześniejszego okresu kończyliśmy krótką promocję sklepu w okolicy i w mediach społecznościowych. W ogóle tego nie połączyłam, bo patrzyłam tylko na stronę i pozycje. Sklep działa już dłużej niż rok, więc mam z czym porównać ten sam okres.
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: IzaSklepik

O, to już brzmi trochę jak u nas, chociaż sama promocja jeszcze niczego nie dowodzi. Porównaj ten sam okres rok temu, skoro masz dane. Zerknęłabym też na kilka tygodni sprzed akcji, kiedy nie było dodatkowego szumu wokół nazwy. Jeśli liczby są podobne do obecnych, to możliwe, że wcześniejsze 28 dni były po prostu wyjątkowo dobre.
PawelR
Ja bym wpisał nazwę ręcznie i zobaczył, czy konkurencja nie weszła z reklamami nad wasz wynik. To potrafi zabrać sporą część kliknięć.
OlaOdSklepu
Mieliśmy coś podobnego po małej akcji w okolicy. Przez dwa tygodnie rozdawaliśmy materiały z nazwą sklepu i wyszukiwań zrobiło się sporo więcej niż zwykle. Potem akcja się skończyła, zapytania z nazwą spadły, a pozycja i frazy produktowe ani drgnęły. U Ciebie może być zupełnie inaczej, ale sprawdziłabym, czy to wcześniejszy okres nie był wyjątkowy.
EwaN
A jaki adres pokazuje się teraz na nazwę? Ustaw w raporcie to zapytanie i zobacz, czy nadal dominuje strona główna, czy weszła tam na przykład podstrona kontaktu albo produktu. U nas przez pewien czas Google podsuwał nie ten adres, którego się spodziewaliśmy, i kliknięcia rozłożyły się dużo gorzej.
Tomek83
Przy prawie tej samej pozycji niczego bym teraz nie przebudowywał. Zapisałbym obecne wartości i jeszcze trochę obserwował nazwę osobno od reszty.
piotrek_krk
Ja dla pewności rozdzieliłbym jeszcze urządzenia i kraje w Search Console. Może się okazać, że prawie cały spadek siedzi w jednym miejscu, choć na łącznym wykresie tego nie widać. Region można potem podejrzeć w analityce, jeśli masz tam dość danych. Nie ma sensu robić z tego wielkiego audytu, chodzi tylko o znalezienie odstającego kawałka.
iwona_m
PawelR, takie ręczne wyszukanie daje jakiś trop, ale z jednego wyniku nie wyciągałabym jeszcze wniosku. Reklamy i cała reszta potrafią wyglądać inaczej zależnie od miejsca, urządzenia czy wcześniejszych wyszukiwań. Lepiej zerknąć parę razy i dopiero zestawić to z danymi. Konkurencja może zabierać kliknięcia, jasne, tylko tutaj ubyło też wyświetleń.
PawelR

W odpowiedzi do: iwona_m

Racja, reklamy potraktowałbym jako rzecz do sprawdzenia, a nie gotową diagnozę.
MartaK
Czy Wasza nazwa składa się z normalnych słów, których ludzie używają też bez szukania firmy? U mnie filtr po pierwszym członie łapał mnóstwo ogólnych zapytań, a po pełnej nazwie gubił odmiany. Potem udział tych zwykłych fraz się zmienił i raport wyglądał jak spadek marki. Dopiero przejrzenie największych zapytań w tabeli pokazało, że to filtr robił bałagan.