W gotowych zestawach brakuje jednego gadżetu. Jak to ogarnąć przed wysyłką?

Mam problem z gotowymi zestawami dla klientów i trochę mi się zaczyna palić termin. Zamówiliśmy pudełka z kilkoma rzeczami w środku: notes, długopis, smycz, mała słodkość i kartka z podziękowaniem. Miało przyjść już spakowane, tak żebyśmy mogli tylko dorzucić etykiety i wysłać dalej. Dzisiaj otworzyłam kilka pudełek kontrolnie i w jednym nie było smyczy, w drugim kartki, a w kolejnym kartka była wrzucona luzem, za to brakowało notesu. Niby pojedyncze sztuki, ale jak klient dostanie taki zestaw, to będzie wyglądało, jakbyśmy zrobili to po łebkach. Do wysyłki zostało mało czasu, a rozpakowanie wszystkiego i składanie od nowa też nie jest takie szybkie. Jak robicie w takiej sytuacji? Sprawdzalibyście każdy zestaw po kolei, czy większą próbkę i od razu telefon do dostawcy? No i czy reklamację pisać już teraz, czy najpierw przeliczyć całą partię, żeby mieć twardą liczbę braków?

Dyskusja

15 odpowiedzi
AnetaK
A ile macie tych pudełek w całej partii i ile już otworzyłaś? Bo przy 30 sztukach człowiek zaciska zęby i sprawdza wszystko, a przy kilkuset to już inna zabawa. Dopytałabym też, czy pakował je ten sam dostawca, który robił gadżety, czy jakaś osobna firma. Czasem wtedy błąd siedzi tylko w jednym kartonie albo jednej zmianie pakowania.
MartaK

W odpowiedzi do: AnetaK

Całość to 96 pudełek. Czyli nie dramatycznie dużo, ale mamy to wysłać praktycznie zaraz. Na razie otworzyłam 14 sztuk z dwóch kartonów i w 3 coś się nie zgadzało, więc jak dla mnie to już za dużo na pecha. Pakował to dostawca gadżetów, my wysłaliśmy tylko listę elementów i projekt kartki. Najgorsze, że nie wiem, czy trafiłam na felerny karton, czy oni tak lecieli całą partię.
marek77

W odpowiedzi do: MartaK

3 braki na 14 otwartych pudełek to już nie jest drobny odprysk. Przy 96 sztukach sprawdziłbym wszystko, nawet jeśli oznacza to wieczór przy kartonach. Jak już bardzo nie dasz rady, to przynajmniej cały karton, z którego wyszły braki, ale ja bym się bał wysłać resztę w ciemno.
KasiaNaStoisku
Ja bym tego nie puszczała dalej bez sprawdzenia, skoro już w kilku wyszły braki. Klient może nie zauważyć ładnego pudełka, ale brak w środku zauważy od razu.
Asia_targi
Mieliśmy prawie to samo przed targami, tylko u nas brakowało smyczy w części pakietów. Wyszło dopiero przy rozdawaniu i było strasznie niezręcznie, bo ludzie stali przy stoisku, a my grzebaliśmy w kartonach pod stołem. Od tamtej pory nie mieszamy sprawdzonych z niesprawdzonymi, nawet jeśli przez chwilę robi się bałagan. Jeden stół jest na komplety pewne, reszta czeka osobno. Przy 96 sztukach ręczne sprawdzenie jest jeszcze do przełknięcia. Tylko od razu zaznaczajcie, co było otwarte, bo po godzinie wszystkie pudełka wyglądają tak samo.
JarekNaSpokojnie
Da się to ogarnąć, tylko nie poprawiałbym tego na raty. Jedna osoba otwiera i sprawdza z listą, druga odkłada pudełko do sprawdzonych albo do poprawki. Kartony opisałbym od razu markerem, nawet brzydko, byle jasno. Najłatwiej potem narobić sobie drugiego problemu przez mieszanie kompletów.
WojtekZZaplecza
Jeśli pudełka są zamknięte i powinny ważyć podobnie, możesz je najpierw przepuścić przez wagę kuchenną albo paczkową. To nie załatwi sprawy, ale szybko wyłapie te, w których brakuje czegoś większego. U nas tak odkładaliśmy podejrzane komplety na bok, a ręcznie otwieraliśmy najpierw te z odchyłką. Przy krótkim terminie czasem taka godzina różnicy naprawdę pomaga.
basia_p

W odpowiedzi do: WojtekZZaplecza

Tylko z tą wagą uważałabym przy smyczy albo kartce. Różnica może być tak mała, że zwykła waga jej nie pokaże.
Kuba_z_Radomia
U nas skończyło się siedzeniem po godzinach i ręcznym otwieraniem wszystkiego. Słabe popołudnie, ale przynajmniej nie wysłaliśmy klientom pustawych paczek.
DamianZDrukarni
Od strony wykonawcy lepiej nie pisać tylko, że "coś się nie zgadza", bo wtedy każdy zaczyna dopytywać od zera. Napisz, że wygląda to na błąd pakowania, ile pudełek sprawdziliście i czego dokładnie brakowało. Numery kartonów albo zdjęcia etykiet też mogą się przydać, bo czasem da się namierzyć partię pakowania. Ważenie potraktowałbym najwyżej jako pierwszy filtr. Do zgłoszenia i tak najwięcej dają zdjęcia otwartych pudełek.
PawelZAgencji
Ja bym pisał do dostawcy już teraz, równolegle ze sprawdzaniem reszty. Jak poczekasz do końca liczenia, stracisz kilka godzin, a oni i tak będą musieli najpierw ustalić, co się stało. W mailu podałbym prosto: sprawdzone 14 sztuk, w 3 braki, jakie elementy i jaki macie termin wysyłki. Dorzuć zdjęcia kilku otwartych pudełek, najlepiej z widocznym kartonem albo oznaczeniem partii. Jeśli mają dosłać brakujące rzeczy, niech reagują od razu. O rabacie można rozmawiać później, bo teraz ważniejsze jest, żeby te zestawy w ogóle wyszły kompletne.
MartaK

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

Dzięki, tak zrobię. Nie czekam już z mailem do końca kontroli, tylko spisuję braki i kartony na bieżąco. Sprawdzone pudełka odkładamy osobno, bo faktycznie już po chwili zaczęło się robić zamieszanie. Zdjęcia też robię od razu, żeby potem nie było słowo przeciwko słowu. Trochę mnie boli to ręczne sprawdzanie, ale chyba mniej niż tłumaczenie się klientom z pustych miejsc w pudełku.
RenataM
Na przyszłość zrobiłabym sobie zwykłą checklistę przy odbiorze, nawet na kartce. Człowiek patrzy na ładne pudełko i odruchowo zakłada, że w środku też wszystko gra.
EwaN
Przy zestawach nauczyłam się zamawiać kilka elementów luzem więcej, nawet jeśli dostawca pakuje wszystko za nas. To nie naprawia błędów w pakowaniu, ale daje mały bufor na brak, zgniecione pudełko albo nagłe "potrzebujemy jeszcze jednego kompletu". Dobrze mieć też parę pustych opakowań, bo czasem środek jest w porządku, a pudełko wygląda, jakby przeżyło transport w połowie drogi. U nas kiedyś brakowało tylko małych kartek, ale bez nich zestawy wyglądały na niedokończone. Od tamtej pory taki zapas wrzucam w koszt i mam mniej nerwów przy odbiorze. Teraz przy tych 96 sztukach i tak chyba nie ma ucieczki od sprawdzenia ręcznie.
JarekNaSpokojnie
I oznaczaj poprawione pudełka naprawdę widocznie, nawet zwykłym markerem na kartonie. Przy takim zamieszaniu najłatwiej drugi raz sprawdzić to samo.