Po deszczu kurtki są mokre od środka tylko pod haftem. Też tak mieliście?

Zamówiliśmy dla ekipy lekkie kurtki przeciwdeszczowe z haftowanym logo na lewej piersi. W tym tygodniu pierwszy raz trafił się konkretniejszy deszcz i po powrocie kilka osób pokazało mi mokre miejsce od środka, dokładnie za haftem. Reszta podszewki wyglądała normalnie. Kurtki nie były jeszcze prane ani impregnowane, z zewnątrz też nie widać żadnego uszkodzenia. Mam jeszcze kilka niewydanych sztuk i trochę się boję rozdawać je bez sprawdzenia. Czy haft mógł puścić wodę po nitce, czy wilgoć potrafi się tak zebrać od środka akurat w jednym miejscu? Mieliście coś podobnego?

Dyskusja

16 odpowiedzi
MirekOdKoszulek
U mnie jedna kurtka robiła coś podobnego, ale dopiero po dłuższym chodzeniu w mocnym deszczu. Od środka wychodziło kilka mokrych punkcików w obrębie haftu, nie jedna wielka plama. Po krótkim wyjściu było sucho. Tyle że moja była już trochę używana, więc nie wiem, czy to ten sam przypadek.
KasiaBezPresji
Oni w tych kurtkach szli czy raczej stali i co mieli pod spodem? Plama miała kształt całego logo czy to było parę kropek przy nitce?
Monika83

W odpowiedzi do: KasiaBezPresji

Szli spokojnie może dwadzieścia minut, bez dźwigania, a pod kurtkami mieli zwykłe bawełniane bluzy. Po zdjęciu nie byli mokrzy na plecach ani pod pachami. To był mały obszar za logo, trochę jak jego rozmazany zarys. Cała reszta podszewki była sucha.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: Monika83

To, że reszta podszewki była sucha, trochę odsuwa zwykłe zapocenie. Całkiem bym go jednak nie skreślał, bo pod haftem materiał jest sztywniejszy i inaczej leży na bluzie. Wziąłbym jedną suchą sztukę i porównał miejsce przy logo z kawałkiem bez przeszyć. Nie ma potrzeby moczyć całej kurtki. Wystarczy mały fragment i coś suchego przyłożone od środka. Jeśli wilgoć pokaże się tylko pod wkłuciami, wtedy trop będzie dużo mocniejszy.
DamianZDrukarni
Po samym opisie nie stawiałbym jeszcze diagnozy. Przy hafcie jest dużo wkłuć blisko siebie i czasem wilgoć pokazuje się najpierw przy gęstszych kawałkach liter. Jeśli od środka widać osobne punkty układające się po konturze, to jest jakiś trop. Jeśli to raczej jedna rozlana plama, równie dobrze mogło się coś zebrać od strony ciała. Krój i sztywniejsze miejsce pod haftem też mogą namieszać. Zróbcie zdjęcie od razu po zdjęciu kurtki, zanim wszystko odparuje. Po wyschnięciu każdy będzie pamiętał ten ślad trochę inaczej.
Anka_z_miasta
U mnie taka plama była po prostu od zapocenia pod grubym swetrem. Tylko wtedy mokre były też plecy, więc u was faktycznie nie bardzo mi to pasuje.
WojtekZZaplecza
Zrobiłem kiedyś prostą próbę na swojej kurtce. Dałem od środka kawałek ręcznika papierowego, a z zewnątrz lekko zwilżyłem najpierw miejsce obok logo, potem sam haft. Obok nic nie przeszło, pod jednym gęstym fragmentem pojawiła się kropka. Żaden profesjonalny test, ale przynajmniej wiedziałem, gdzie zacząć szukać problemu.
BartekZMetka
A szwy na ramionach i przy kapturze były od środka suche? U mnie kiedyś najpierw puścił zwykły szew, a haft akurat został suchy. Porównanie kilku przeszytych miejsc na tej samej kurtce może coś podpowiedzieć. Samo „wodoodporna” na metce niestety nie mówi, którędy weszła woda.
Tomek83
Tylko na razie niczym tego nie psikajcie, zanim zrobicie zdjęcia. Ja odruchowo użyłem impregnatu i potem już nie wiedziałem, czy pomógł, czy tylko schował ślad.
iwona_m
U nas na początku też wyglądało, jakby cała seria była do poprawki. Dwie kurtki złapały wilgoć przy znaku i wszyscy założyliśmy, że z resztą będzie to samo. Potem ludzie nosili kolejne sztuki w podobnym deszczu i nic się na nich nie działo. Wyszło więc, że różnica była między egzemplarzami, choć z wierzchu wszystkie wyglądały identycznie. Nie wydawałabym zapasu w ciemno, ale też jeszcze go nie skreślała. Ile kurtek naprawdę było już na deszczu i na ilu wyszedł ślad? Dużo zostało wam niewydanych?
Monika83

W odpowiedzi do: iwona_m

Na deszczu były na razie trzy kurtki i na każdej wyszedł ten ślad. Na wszystkich haft jest w tym samym miejscu i ma ten sam wzór. Pięć kolejnych nadal leży niewydanych, dlatego na razie je zatrzymałam.
JarekNaSpokojnie

W odpowiedzi do: Monika83

No to trzy na trzy już by mnie zatrzymało przed rozdaniem reszty. Sprawdziłbym jedną z tych pięciu i dopiero wtedy decydował, co dalej z całością.
JarekNaSpokojnie
Ja bym jeszcze nie mówił, że cała partia jest wadliwa, jeśli reszta nie widziała deszczu. Ale skoro plama za każdym razem wypada pod logo, to też trudno zrzucić wszystko na przypadek. Najpierw warto policzyć, ile sztuk rzeczywiście było w takich samych warunkach.
Marcin72
U mnie taki punkt wychodził dopiero po naprawdę mocnej ulewie. Po kilkunastu minutach lekkiego deszczu było sucho, więc zapisałbym też, jak długo i jak mocno padało.
AnetaK
Zróbcie zdjęcie od środka od razu po próbie i oznaczcie sobie kurtkę. My czekaliśmy kilkanaście minut i na fotografii prawie nic już nie było widać. Po wyschnięciu wszystkie sztuki znowu wyglądały tak samo, a każdy pamiętał plamę trochę inaczej. Dopiero przy następnym deszczu zapisaliśmy numery kurtek i zrobił się z tego jakiś konkret.
SebekKoszulki
Z tym kształtem plamy naprawdę bywa różnie. Na paru kurtkach widziałem drobne ciemne punkty dokładnie przy nici i tam faktycznie wyglądało to na wodę idącą po hafcie. Przy wilgoci od ciała ślad był bardziej rozlany i nie trzymał się liter. Nie brałbym tego jednak za żelazną zasadę, bo materiał oraz podszewka też robią swoje. Czas ma znaczenie: po kilku minutach może nie być nic, a po pół godzinie punkty zaczynają się łączyć. Dlatego warto złapać na zdjęciu, jak to wygląda od razu, a nie dopiero po wyschnięciu. Przy tych trzech użytych sztukach zobaczyłbym jeszcze, czy ślad za każdym razem układa się podobnie.