Partner zmienił link do naszej oferty na stronę główną. Prosić o poprawkę?

Chyba mam dość drobną sprawę, ale nie wiem, czy jej po prostu nie odpuścić. Od kilku lat współpracujemy z jedną firmą. Na ich stronie jest krótki opis naszej konkretnej oferty i wcześniej nazwa usługi prowadziła prosto do odpowiedniej podstrony u nas. Partner niedawno przebudował stronę. Opis zostawili, za to odnośnik przekierowali na naszą główną. Oferta oczywiście nadal tam jest, tylko po wejściu nie rzuca się od razu w oczy. W statystykach mamy normalne wahania, więc nie potrafię powiedzieć, czy w ogóle coś się przez to zmieniło. Najprościej byłoby do nich napisać, bo mamy dobry kontakt. Z drugiej strony nie chcę wyskakiwać z tekstem, że mają coś zmieniać pod nasze SEO. Mieliście podobny przypadek? Prosilibyście od razu o powrót do podstrony czy dali temu jeszcze trochę czasu?

Dyskusja

14 odpowiedzi
RadekP
Napisałbym, tylko bez robienia z tego wielkiej sprawy. Skoro opisują konkretną ofertę, to link do niej jest po prostu bardziej na miejscu niż link do głównej.
EwaN
Ile czasu minęło od przebudowy? I jak daleko jest ta oferta od strony głównej, widać ją od razu czy trzeba chodzić po menu? W danych już coś się ruszyło, czy na razie zauważyłeś tylko podmianę linku?
MichalNaWitrynie

W odpowiedzi do: EwaN

Jakieś trzy tygodnie. Z głównej trzeba wejść w ofertę i potem jeszcze w odpowiednią kategorię, czyli wychodzą dwa kliknięcia. Tąpnięcia nie ma, widzę raczej nasze zwykłe wahania. Stąd moje zastanawianie się, czy jest sens dokładać im roboty.
EwaN

W odpowiedzi do: MichalNaWitrynie

To o ruch na razie bym się nie martwiła. Ale dwa kliknięcia to już normalny powód, żeby grzecznie zapytać o zmianę, bo ktoś po prostu może tej oferty nie znaleźć. Nie musisz im przy tym mówić, że coś straciłeś.
JarekNaSpokojnie
U mnie partner też kiedyś przerzucił link na główną i żadnej wyraźnej zmiany nie było. Po trzech tygodniach tym bardziej nie zrzucałbym każdego ruchu w statystykach na ten jeden odnośnik.
OlaOdSklepu
Ja bym na to spojrzała jak klient. Czytam o jednej ofercie, klikam i ląduję na głównej, więc muszę jej szukać drugi raz. Część osób poszuka, część zamknie kartę. Dlatego poprosiłabym o zmianę nawet bez spadków w Google.
KrzysiekM
Link nadal działa, tylko prowadzi bardziej ogólnie, więc bez alarmu. Zapytać można przy okazji, ale ja bym nie cisnął.
AnetaK
Miałam niemal to samo po przebudowie strony jednego z partnerów. Opis naszej usługi został, ale wszystkie odnośniki puścili na strony główne firm. Odezwałam się do osoby, z którą i tak miałam kontakt przy współpracy. Nie pisałam nic o mocy linku ani pozycjach. Powiedziałam tylko, że po kliknięciu człowiek trafia za ogólnie i może nie znaleźć usługi z opisu. Załatwili to przy następnej aktualizacji, bez pytań i żadnego napięcia. Czy wyniki potem drgnęły przez ten link? Nie mam pojęcia, bo równolegle zmienialiśmy inne rzeczy. Dla mnie ważne było, że przejście znowu miało sens.
PawelZAgencji
Ja bym wysłał krótką wiadomość z prośbą o podmianę adresu. Opis jest o jednej usłudze, a link leci ogólnie, więc bezpośrednie przejście zwyczajnie lepiej tu pasuje. Tyle, bez robienia z tego awarii na już.
KasiaBezPresji

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

Tylko partnerowi nie tłumaczyłabym tego SEO, bo może zabrzmieć, jakby miał wam poprawiać wyniki. Wystarczy powiedzieć, że czytelnik po kliknięciu trafia nie tam, gdzie się spodziewał.
PawelZAgencji

W odpowiedzi do: KasiaBezPresji

Tak, o taki ton mi chodziło. Nie pisałbym partnerowi o SEO, tylko że wzmianka dotyczy jednej oferty, a teraz czytelnik musi jej potem szukać. Jeśli nie będą chcieli tego ruszać, nie ponawiałbym prośby.
marek77
Ja przy takich zmianach zapisuję datę, bo po miesiącu człowiek już nie pamięta, co było kiedy. Potem patrzę głównie na tę jedną podstronę i porównuję ją z podobnym okresem. Nie po to, żeby po tygodniu ogłosić winę linku, tylko żeby mieć punkt odniesienia. Przy jednym odnośniku i normalnych wahaniach łatwo sobie dopowiedzieć przyczynę, której wcale nie ma. Skoro u ciebie nic wyraźnie nie spadło, nie straszyłbym partnera wynikami. O samą podmianę i tak możesz zapytać, bo ma sens dla osoby klikającej. Byle później nie uznać każdego odbicia za dowód, że wszystko zrobił ten jeden link.
MartaK
Przy dobrej współpracy normalnie bym zapytała, ale po odmowie już bym odpuściła. O jeden link szkoda robić zgrzyt.
lukasz_wawa
U mnie po porządkach na stronie partnera też link zaczął prowadzić na główną. Napisałem po prostu, że ktoś czyta opis usługi, a po kliknięciu ląduje za szeroko, i podałem właściwy adres. Zmienili przy kolejnej aktualizacji, bez wielkiej rozmowy. Gdyby nie chcieli, zostawiłbym temat, bo nie było tam żadnego nagłego spadku.