Paczka ma status doręczonej, ale klient jej nie dostał. Co robicie?

Pierwszy raz trafiła mi się taka akcja w sklepie. Wczoraj po południu tracking zamówienia zmienił się na doręczone, a dziś rano klient napisał, że paczki nie ma. Do tej pory trafiały mi się najwyżej opóźnienia w sortowni, nigdy zamknięte doręczenie bez przesyłki. Klient nie robi awantury, tylko pyta, czy my to zgłaszamy, czy on ma dzwonić do kuriera. Nie chcę go spławiać numerem na infolinię, ale z drugiej strony głupio od razu wysłać drugi produkt, zanim przewoźnik cokolwiek sprawdzi. Jak to rozwiązujecie, kiedy tracking pokazuje jedno, a klient mówi drugie?

Dyskusja

18 odpowiedzi
marek77
Miałem to dwa razy i każdy przypadek skończył się inaczej. Za pierwszym status zmienił się na doręczone koło 18, choć klient nic nie dostał. Puściłem zgłoszenie jeszcze wieczorem, ale bez większej paniki. Rano klient napisał, że kurier właśnie przywiózł paczkę. Podobno skan zrobił poprzedniego dnia, dlaczego, tego już nikt sensownie nie wyjaśnił. Za drugim razem przesyłka naprawdę się nie znalazła, więc ten błędny skan też nie jest żadną regułą. Zgłosiłbym od razu, tylko dał sprawie chwilę, zanim wyślesz drugi towar.
IzaSklepik
Pod drzwi czy do automatu? Kiedy dokładnie wskoczyło doręczenie i czy klient pytał już domowników albo sąsiadów?
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: IzaSklepik

Pod dom, zwykłym kurierem. Status wpadł wczoraj około 16:20. Klient pytał domowników i obszedł wejście, ale do sąsiadów jeszcze nie zaglądał. W szczegółach nie mam podpisu ani zdjęcia, jest tylko doręczono.
DamianSklepowy

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

To jeszcze zerknij, czy gdzieś głębiej nie ma nazwiska odbiorcy albo miejsca zostawienia. Przy dostawie pod dom czasem dopiero tam widać, co kurier zaznaczył.
Basia89
Moją paczkę kiedyś znalazłam u sąsiadki, chociaż w śledzeniu nie było o tym ani słowa. Może niech jeszcze popyta obok, czasem finał jest banalny.
DamianSklepowy
Ja bym na start zrobił zrzut całego śledzenia, nie tylko ostatniego wiersza. Tracking lubi się później zmienić i nagle dochodzą szczegóły, których wcześniej nie było. U siebie patrzę na godzinę skanu i na to, kto niby odebrał paczkę. Czasem da się też znaleźć potwierdzenie albo miejsce zostawienia. Dlatego zapisuję te dane od razu, bo po kilku godzinach trudniej odtworzyć, co było widoczne na początku. Tak że samo doręczono jeszcze niewiele mówi.
AnetaK
Ja bym patrzyła głównie na cenę i na to, czy masz drugą sztukę. Przy niedrogim produkcie nie trzymałabym klienta przez tydzień bez towaru, a zgłoszenie do kuriera może przecież iść swoim torem. Nie mówię, żeby nadawać ponownie godzinę po jego mailu. Ustaliłabym sobie krótki termin na odpowiedź przewoźnika i wtedy zdecydowała.
MartaK
Jako klientka kiepsko bym odebrała samo „proszę dzwonić do kuriera”. Fajnie chociaż wiedzieć, że sklep też sprawdza temat i wróci z odpowiedzią.
piotrek_krk
Mieliśmy podobną historię parę miesięcy temu. Klient potwierdził adres i napisał, że pytał wszystkich w domu, a ja zachowałem sobie tracking. Zgłoszenie otworzyliśmy po swojej stronie, bo numer nadania i umowa na wysyłki były nasze. Na początku dostaliśmy tylko odpowiedź, że według systemu wszystko doręczono prawidłowo. Dopiero za drugim kontaktem ktoś sprawdził trasę kuriera i wyszło, że zostawił paczkę dwie posesje dalej. Klient odebrał ją stamtąd jeszcze tego samego wieczoru. Dwa dni nerwów, a finał dość prosty. Od tamtej pory nie obiecuję od razu drugiej paczki, ale klienta też nie odsyłam samego na infolinię.
RadekP
A ile jest warte to zamówienie i czy masz drugą sztukę? Co innego zaryzykować kolejną wysyłkę przy drobiazgu, a co innego przy drogim produkcie. Marża też ma znaczenie. Bez tych danych nie wysyłałbym automatycznie następnego towaru.
OlaOdSklepu

W odpowiedzi do: RadekP

To około 180 zł za całe zamówienie. Jedna zapasowa sztuka jeszcze leży, więc mogę ją nadać od ręki. Tylko marża nie jest duża i przy dwóch wysyłkach robi się z tego wyraźna strata. Dlatego tak się zastanawiam, czy czekać dzień, czy dłużej.
AnetaK

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

Przy tej kwocie czekałabym do jutra i od razu podała klientowi taki termin. Jeśli paczka nadal się nie znajdzie, wtedy nadałabym tę zapasową sztukę.
JarekNaSpokojnie
Ja bym mu teraz po prostu odpisał, że zgłoszenie jest przyjęte i sprawdzacie je z przewoźnikiem. Dorzuć konkretnie, kiedy odezwiesz się ponownie, nawet gdyby wtedy nadal nie było rozwiązania. Człowiek przynajmniej wie, że temat nie zniknął. Na szukanie winnego jest jeszcze za wcześnie.
PawelR
Ja dałbym kurierowi jeden dzień. Klientowi odpisałbym jeszcze dziś, że już to zgłosiłeś.
Tomek83
Nie wysyłałbym drugiej sztuki po jednej wiadomości, bo ludzie czasem zgłaszają brak, zanim dobrze poszukają. Niech najpierw kurier powie coś więcej niż pokazuje sam status.
JarekNaSpokojnie

W odpowiedzi do: Tomek83

No i okej, sprawdzić trzeba, tylko klient nie musi od razu czuć się podejrzany. Jedno z drugim spokojnie da się pogodzić.
Monika83
Ja takie rzeczy dopisuję od razu przy zamówieniu: co klient już sprawdził, kiedy napisał i jaki był wtedy status. Zostawiam też zrzut, bo później tracking potrafi wyglądać trochę inaczej. Jak ktoś inny przejmie wiadomości, klient nie musi znowu opowiadać całej historii. Niby drobiazg, a przy dłuższej sprawie oszczędza sporo zamieszania.
WojtekZZaplecza
Zanim pójdziecie dalej, porównaj numer przesyłki w zamówieniu z tym na etykiecie. Zerknąłbym też na wagę przyjętą w sortowni i na to, czy pasuje do paczki. Raz tracking podpiął mi się do niewłaściwego zamówienia i przez pół dnia wyjaśnialiśmy cudzą przesyłkę. Głupi błąd, ale lepiej go wykluczyć na początku.