Kurtki z logo elektryzują się i łapią pył. Wydalibyście je ekipie?

Odebraliśmy wczoraj granatowe kurtki z logo dla ekipy na targi. Z daleka wszystko wygląda dobrze: logo równe, szwy całe, rozmiary też się zgadzają. Tylko po wyjęciu z folii materiał od razu łapie pył, włosy i takie jasne paproszki z kartonów. Przymierzyłam dwie sztuki na zapleczu i po kilku minutach przody wyglądały, jakby kurtki już chwilę były noszone. Ręką da się to zebrać, ale zaraz coś znowu się przykleja. Nie wiem, czy to normalne po pakowaniu, czy już powinnam to zgłaszać. Nie chcę robić afery bez sensu, ale przy stoisku takie rzeczy są widoczne. Wydalibyście to ludziom, zrobili pranie próbne jednej sztuki, czy najpierw pisali do wykonawcy?

Dyskusja

14 odpowiedzi
MirekOdKoszulek
Miałem tak przy ciemnych kamizelkach. U nas po jednym dniu wiszenia luzem było dużo lepiej, więc nie rozdawałbym od razu całej partii, tylko wyjął parę sztuk z worków.
KasiaNaStoisku
Przy stoisku bym tego nie zlekceważyła. Ludzie poprawiają kurtki, opierają się o ladę, chodzą między kartonami i potem na ciemnym materiale widać każdy paproch. Raz puściliśmy czarne bluzy bez sprawdzenia w świetle hali i na zdjęciach wyglądały gorzej niż na żywo. Dałabym jednej osobie założyć kurtkę na godzinę, zanim wydacie komplet.
marek77
Były już prane albo chociaż przetarte wilgotną szmatką? Po folii materiał czasem dziwnie się zachowuje, dopóki nie poleży trochę na wieszaku. I jeszcze jedno: one przyszły mocno upchane w kartonie czy raczej luźno?
Asia_targi

W odpowiedzi do: marek77

Nie były prane. Przyszły każda osobno w folii i wyciągaliśmy je od razu do sprawdzenia rozmiarów. Jedną przetarłam lekko wilgotną szmatką, bez żadnych płynów. Dokładniej oglądałam dwie sztuki, reszta była tylko szybko przejrzana. W poniedziałek ludzie mają je dostać, więc trochę mi się pali.
AnetaK

W odpowiedzi do: Asia_targi

Skoro są świeżo z folii, to najpierw zrobiłabym zdjęcia tak, jak przyszły. Potem jedna sztuka do normalnego założenia, druga ewentualnie do prania zgodnie z metką, ale reszty bym na razie nie ruszała. Jak zaczniecie czyścić całość, to później trudniej pokazać, z czym faktycznie był problem. Przy krótkim terminie i tak zdążysz zebrać coś konkretniejszego niż samo „łapie pył”.
BartekZMetka
Zerknąłbym na metkę i skład, bo przy dużej ilości poliestru takie elektryzowanie po rozpakowaniu nie jest jakieś kosmiczne. Pytanie tylko, czy to schodzi po chwili, czy kurtka będzie tak łapać wszystko przez cały dzień. Sprawdź też, czy problem jest na zewnętrznej tkaninie, na podszewce, czy przy miejscach, gdzie logo było dociskane w transporcie. Jeśli przy znaku nic się nie dzieje, to nie czepiałbym się od razu samego logo. Bardziej pachnie materiałem albo pakowaniem. Po dwóch minutach na zapleczu trudno to uczciwie ocenić.
PawelR
Dałbym dwie sztuki komuś z ekipy na pół dnia i tyle. Całej partii w ciemno bym nie puszczał.
RenataM
A to łapie się przy logo czy po całej kurtce? Jak głównie przód i rękawy, to ja bym nie mieszała w to od razu znakowania.
Asia_targi

W odpowiedzi do: RenataM

Sprawdziłam jeszcze raz przy oknie. Najbardziej widać to na przodach i rękawach, zwłaszcza jak ktoś się rusza. Przy samym logo nie ma odklejania, krzywych krawędzi ani większej ilości paprochów. Logo wygląda normalnie. Bardziej mam wrażenie, że cały materiał robi się naelektryzowany i przyciąga rzeczy z kartonu albo z bluzy pod spodem.
DamianZDrukarni

W odpowiedzi do: Asia_targi

Po tym, co dopisałaś, nie zgłaszałbym tego jako wady logo. Raczej materiał albo pakowanie, bo przy samym znaku wykonawca może szybko powiedzieć, że logo jest zrobione poprawnie.
Basia89
U nas granatowe kurtki pierwszego dnia też wyglądały, jakby wszystko się do nich kleiło. Po przewietrzeniu na wieszakach było trochę spokojniej. Tylko my mieliśmy małą partię dla kilku osób, więc przy targach pewnie bardziej bym się spinała.
WojtekZZaplecza
Nie pryskałbym całej partii antystatykiem ani niczym podobnym. Potem ktoś powie, że materiał był czymś traktowany i robi się bez sensu przepychanka. Jedna testowa sztuka okej, resztę zostawiłbym tak, jak przyszła. Zdjęcia w dziennym świetle też dużo lepiej działają niż tłumaczenie przez telefon, że „wszystko się klei”.
Monika83
Ja bym tu chyba rozdzieliła dwie rzeczy. Co innego wada, a co innego to, czy kurtki nadają się do pokazania ludziom przy stoisku. Po folii i kartonach materiał potrafi przez chwilę łapać dziwne rzeczy, więc bez testu ciężko od razu stwierdzić reklamację. Ale jeśli macie być cały dzień przy klientach, to wygląd też jest częścią problemu. Wzięłabym dwie sztuki: jedną do ponoszenia na zapleczu, drugą do prania zgodnie z metką. Reszty na razie bym nie ruszała. Jak po takim teście nadal będą całe w pyłkach, macie mocniejszy argument. Jeśli po przewietrzeniu problem wyraźnie spadnie, pewnie nie blokowałabym wszystkiego.
TomekZLodzi
Tak samo to widzę. Jak napiszesz „kurtki z logo są złe”, to rozmowa pójdzie w stronę logo, a u ciebie wygląda to raczej na tkaninę.