Magnesy z logo zsuwają się z tablicy. Wydalibyście je klientom?

Odebrałam dziś magnesy z logo dla stałego klienta i mam zagwozdkę. To miał być taki dodatek do paczek, bez wielkiej akcji, ale po rozpakowaniu kilka sztuk od razu zsunęło mi się z tablicy magnetycznej. Na lodówce jest podobnie: część trzyma normalnie, a część powoli jedzie w dół, zwłaszcza jak wsunie się pod magnes kartkę. Nadruk jest w porządku, opakowania też, tylko ten chwyt jakiś słaby. Wydalibyście to klientowi, czy lepiej wstrzymać partię i pisać do dostawcy?

Dyskusja

14 odpowiedzi
KasiaNaStoisku
Nie puszczałabym tego od razu. Sprawdziłabym jeszcze na czymś zupełnie zwykłym, nie tylko na jednej tablicy, bo potem przy rozdawaniu takie rzeczy wychodzą w najgorszym momencie. Klient przyklei do lodówki, magnes zjedzie i już nikt nie będzie pamiętał, że to dostawca zawalił.
DamianZDrukarni
A na czym dokładnie testowałaś? Pytam, bo tablice magnetyczne potrafią być zdradliwe i czasem lodówka albo metalowa szafa daje zupełnie inny wynik. Ważna jest też grubość samego magnesu, zwłaszcza jeśli format jest większy. Jeśli zjeżdża sam, bez kartki, to ja bym się mocno zastanowił. Jeśli sam trzyma, a nie utrzymuje kartki, to już zależy, co klientowi obiecywaliście. No i sprawdziłbym, czy to kilka sztuk z wierzchu, czy faktycznie większa część partii.
SylwiaZBanerem

W odpowiedzi do: DamianZDrukarni

Sprawdzałam na naszej tablicy przy biurku i na zwykłej lodówce w socjalu. Bez kartki większość jeszcze jakoś siedzi, ale z kartką część zjeżdża po kilku sekundach. Wzięłam na szybko około 40 sztuk i słabszych było kilkanaście, więc raczej nie wygląda to na jedną pechową sztukę.
MartaOdKubkow

W odpowiedzi do: SylwiaZBanerem

To ja bym nagrała krótki film, bez kombinowania. Kilka sztuk, które trzymają, obok kilka tych słabszych i ta sama powierzchnia. Wtedy dostawca widzi różnicę w partii, a nie tylko opis, że coś jest nie tak. U nas przy takich drobiazgach zdjęcia czasem nic nie mówiły, a film od razu ucinał gadanie.
RenataM
Ja bym nie rozdawała, jeśli to spada od razu po przyłożeniu. Mały gadżet, ale niesmak zostaje.
IzaSklepik
Jak to tylko gratis do paczek, to może odsiać najgorsze i wydać te, które trzymają. Ale jeśli klient zamawiał konkretnie magnesy jako gadżet, to już bym się bała.
PawelZAgencji

W odpowiedzi do: IzaSklepik

Z tym odsiewaniem byłbym ostrożny. Wy widzicie, że wybraliście lepsze sztuki, ale klient widzi tylko swoje logo, które po chwili jedzie po lodówce. Przy magnesie to jest bardzo zero-jedynkowe. Jeśli już puszczać część, to po teście z kartką, a nie po samym wrażeniu, że te wyglądają pewniej.
OlaZPragi

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

No właśnie, zależy jak to miało działać. Pamiątka na lodówkę to jedno, a magnes do przytrzymania kartki z telefonem czy terminem to jednak trochę inna obietnica.
JarekNaSpokojnie
Ja bym jeszcze zrobił test na dwóch, trzech powierzchniach i dopiero wtedy decydował. Jedna tablica potrafi namieszać, ale lodówka plus tablica to już jakiś obraz.
KarolGrafik
Miałem kiedyś podobną sytuację przy większym formacie. Projekt wyglądał dobrze, kolory też, tylko magnes był za cienki i przy kartce robił się problem. Dla klienta to nie ma znaczenia, czy plik był poprawny, bo on potem używa gotowej rzeczy. Jeśli u was część trzyma, a część nie, to raczej zbierałbym przykłady i pytał dostawcę, co z tym robią.
marek77
Ustaliłbym prostą granicę: trzyma zwykłą kartkę albo nie trzyma. Te słabe zostają u was, resztę ewentualnie można rozważać.
NorbertK
Ja bym najpierw policzył to trochę dokładniej, zanim napiszesz do dostawcy. Przy haśle, że część jest słaba, mogą cię poprosić o konkrety i znowu robi się zwłoka. Weź choćby 50 sztuk i zobacz, ile trzyma sam magnes, ile trzyma kartkę, a ile zjeżdża od razu. To nie musi być żadna wielka kontrola jakości, po prostu żeby mieć punkt zaczepienia. Do tego filmik z testu i zdjęcie paczki, z której brałaś sztuki. Jeśli klient czeka, można mu normalnie powiedzieć, że sprawdzasz partię, bo wyszła nierówno.
Tomek83
U nas kiedyś takie słabe magnesy wróciły po tygodniu w mailu od klienta, ze zdjęciem. Niby drobiazg, a potem człowiek się głupio tłumaczy.
MartaOdKubkow
Test z jedną zwykłą kartką załatwia temat. Jak tego nie trzymają, to ja bym nie udawała przed klientem, że jest ok.