Linkować z każdego wpisu bloga do strony usługi czy tylko z wybranych?

Mam u siebie prostą stronę usługową i do tego mały blog. Nie jest to żaden wielki serwis, raczej kilka tekstów pisanych pod pytania, które ciągle wracają od klientów. Przez dwa lata zebrało się kilkanaście wpisów. Część jest mocno związana z główną usługą, ale część to takie poboczne tematy, bardziej wyjaśniające. Do tej pory prawie nie dawałem linków z bloga do strony usługi. Ostatnio usłyszałem, że powinienem właściwie z każdego wpisu prowadzić do tej jednej podstrony, najlepiej podobną frazą. Niby prosta rzecz, ale mam opór, bo nie chcę, żeby każdy tekst kończył się takim samym odsyłaczem. Menu i struktury strony nie chcę ruszać, chodzi tylko o linki w treści. Jak robicie to u siebie? Link z każdego wpisu, czy tylko tam, gdzie naprawdę pasuje? I czy lepiej linkować zwykłym zdaniem w tekście, czy jednak nazwą usługi?

Dyskusja

13 odpowiedzi
PawelZAgencji
A ile tego bloga jest w praktyce? Bo przy kilkunastu wpisach można to spokojnie przejrzeć ręcznie, a przy większej liczbie robi się już inna zabawa. Masz tylko tę jedną stronę usługi, czy są też jakieś poboczne podstrony, do których część tekstów pasowałaby lepiej?
Marcin72

W odpowiedzi do: PawelZAgencji

Mam 14 wpisów i właściwie jedną główną podstronę usługi. Takich naprawdę blisko tematu jest może 6 albo 7, reszta odpowiada na pytania, które klienci czasem zadają przy okazji. I właśnie dlatego nie jestem przekonany, czy pchać link do tej samej strony z każdego tekstu.
NorbertK

W odpowiedzi do: Marcin72

Po tym doprecyzowaniu tym bardziej nie dawałbym linku wszędzie. Te 6-7 bliskich wpisów brzmi rozsądnie, reszta tylko jeśli link sam się prosi w treści. Jak każdy artykuł prowadzi do tej samej usługi, mimo że temat jest bokiem, to wygląda to trochę jak schemat, a nie pomoc dla czytelnika.
OlaOdSklepu
U mnie nie linkowałam ze wszystkiego. Wybrałam tylko te wpisy, gdzie po przeczytaniu faktycznie chciałoby się kliknąć dalej do oferty. W kilku starszych tekstach link wszedł bardzo naturalnie, a w paru innych odpuściłam, bo wyglądało to jak doklejona reklama.
Marcin72

W odpowiedzi do: OlaOdSklepu

Ola, a dawałaś to raczej w środku tekstu? I pisałaś dokładną nazwę usługi, czy normalnie, tak po ludzku w zdaniu?
MichalNaWitrynie
Ja bym bardziej patrzył na to, czy link wynika z akapitu, a nie na samą liczbę linków. Jeśli opisujesz problem i za chwilę można przejść do usługi, która ten problem rozwiązuje, to jest normalne. Gorzej, kiedy na końcu każdego wpisu pojawia się niemal identyczne zdanie z tą samą frazą. To nawet jako czytelnik czuć od razu. U siebie mieszam tekst linku, czasem jest to nazwa usługi, ale często zwykłe zdanie. Mniej to wtedy wygląda na układane tylko pod wyszukiwarkę.
KrzysiekM
Przeszedłem kiedyś przez dokładnie takie dokładanie linków na siłę. Po paru dniach sam część usunąłem, bo wpisy zaczęły wyglądać jak pretekst do podlinkowania usługi.
magda_lodz
Robiliśmy to ostrożnie na stronie znajomej firmy. Najpierw poszły tylko wpisy, które miały wejścia z Google i faktycznie pasowały do konkretnej usługi. Potem przez jakiś czas patrzyliśmy, czy ludzie klikają dalej, a nie czy od razu podskoczyła pozycja. Efekt nie był spektakularny, ale ruch z bloga zaczął mieć trochę więcej sensu.
AgaOdNotatek
A klienci w ogóle czytają te wpisy przed kontaktem? Bo jeśli tak, to ja bym zaczęła od miejsc, gdzie człowiek naprawdę może chcieć przejść dalej, a nie od samego SEO.
BartekGrafik
Do pytania o miejsce linku: mnie najmniej przekonuje taki blok doklejony pod tekstem. W środku akapitu, kiedy akurat tłumaczysz dany problem, wygląda to dużo normalniej. I nie musi być zawsze idealna fraza. Czasem zwykłe „przy takiej usłudze” albo „w tym przypadku” brzmi mniej sztucznie niż powtarzanie nazwy podstrony.
AnetaK
Przy starszych wpisach miałam podobny plan: przejrzeć wszystko i dodać linki do najważniejszej usługi. W praktyce po przeczytaniu tekstów wyszło, że to wcale nie ma sensu w każdym miejscu. Czasem lepiej pasowała inna podstrona, czasem żaden link nie był potrzebny, a w dwóch wpisach dopisałam po jednym zdaniu, żeby przejście dalej miało kontekst. Najbardziej nienaturalnie wychodziło wtedy, gdy próbowałam trzymać się jednego schematu. Teraz wolę przeczytać wpis jak klient i dopiero wtedy zdecydować, czy gdzieś powinien prowadzić.
Tomek83
U mnie pozycji to jakoś zauważalnie nie ruszyło. Ale ludzie częściej przechodzili z wpisu do oferty, więc nie żałowałem tych kilku linków.
iwona_m
Ja bym zaczęła od tych wpisów, które są najbliżej usługi i już mają jakieś wejścia. Nie ruszałabym przy tym menu ani całej struktury, bo to zupełnie inny temat. Po dodaniu kilku linków dałabym temu trochę czasu i zobaczyła, czy ktoś realnie przechodzi z bloga dalej. Jeśli link pomaga czytelnikowi, zwykle broni się sam. Jeśli trzeba go wciskać w zdanie na siłę, to pewnie lepiej go po prostu nie dodawać.